reklama

Wizyty u pediatry

reklama
Oli ma katar już któryś dzień z kolei, ale nie jest jakiś upierdliwy. Na dodatek nauczyłam ją wydmuchiwać nos, a więc już tak świeczki jej stale nie wiszą u nosa, bo na widok fridy to histeria.
 
No Filipowi jakoś szybko udało sie załapać jak wydmuchnąć nosek...zupełnie przez przypadek i idzie mu to dobrze...i ja mam spokój...czasem jak śpi to mu jeszcze gruszka wyciągnę, by lepiej oddychał...ale teraz na szczescie nie mamy katarku....nawet ja!!!
 
No Filipowi jakoś szybko udało sie załapać jak wydmuchnąć nosek...zupełnie przez przypadek i idzie mu to dobrze...i ja mam spokój...czasem jak śpi to mu jeszcze gruszka wyciągnę, by lepiej oddychał...ale teraz na szczescie nie mamy katarku....nawet ja!!!


Emilka załapała wtedy co byłam po jej roczku tak długo chora :sorry2: i coś jeszcze :zawstydzona/y:bo często musiałam odchrząkać flegmę bo czułam jakąś kule w gardle i mnie od tego mdliło i wymiotowałam i ona potem chodziła z chusteczką i tak samo robiła :angry: i nadal czasem jak weźmie chusteczkę to albo udaje że smarka albo odchrząka i mi głupio jak ktoś jest w gościach :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry