Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Z moje punktu widzenia jest chore kto to widzial zeby roczne dziecko namalowalo kolkoJa na szczeście od pewnego czasu nie mam potrzeby chodzić do pediatry, za to niedługo zwariuję z powodu wizyt u psychologa. Pisałam kiedyś, ze z powodu tych 2 punktów po urodzeniu, mam zalecane robienie "certyfikatów na normalnosc". Ale to chyba ta pani jest nienormalna. Wczoraj np. kazłą Mai rysować kreske pionową, nastepnie pozioma a na koniec kółko. Rozsypałą klocki przed nia na biurku i kazała ułozyć pociag. A moje dziecię było zainteresowane jej osoba najbardziej i zabawkami w pokoju, a nie ukłądaniem jakiegoś pociagu. I dostaje w ankiecie same minusy. Miały być dwie wizyty, ale wczoraj pani stwierdziła, ze Maja sie szybko nudzi i umówiła nas na jeszcze dwie wizyty i kolejną "koncową". Ja zaczynam juz mieć tego dosc. Wczoraj zawaliłam zebranie u Madziw szkole, bo musiałam być na tym kretyńskim spotkaniu z Maja. Nie widzę tego żadnego sensu.
a z klockow to Jenni by piramide zrobila a nie pociag
Sama juz nie wiem.Alergia czy zabki??

No właśnie.z tego co pamietam moge sie myslic to kreska pionowa , krzyzyk i kółko to chyba na 2 latka dzieci powinny umiec![]()

hmm dla wytłumaczenia pani psycholog - w testach są zadania poukładane od łatwych do coraz trudniejszych, może Majka po prostu zrobiła wszystkie zadania na jej wiek i dlatego pani przeszła do trudniejszych, test przerywa się po iluśtam nie wykonanych zadaniach (dla każdego testu jest to ściśle określone)... nie sądzę żeby chciała źle... choć po kilku zdaniach ciężko się wypowiedzieć na pewno...
a minusy niekoniecznie oznaczają coś złego - Ewamat spokojnie :-)

Ja na szczeście od pewnego czasu nie mam potrzeby chodzić do pediatry, za to niedługo zwariuję z powodu wizyt u psychologa. Pisałam kiedyś, ze z powodu tych 2 punktów po urodzeniu, mam zalecane robienie "certyfikatów na normalnosc". Ale to chyba ta pani jest nienormalna. Wczoraj np. kazłą Mai rysować kreske pionową, nastepnie pozioma a na koniec kółko. Rozsypałą klocki przed nia na biurku i kazała ułozyć pociag. A moje dziecię było zainteresowane jej osoba najbardziej i zabawkami w pokoju, a nie ukłądaniem jakiegoś pociagu. I dostaje w ankiecie same minusy. Miały być dwie wizyty, ale wczoraj pani stwierdziła, ze Maja sie szybko nudzi i umówiła nas na jeszcze dwie wizyty i kolejną "koncową". Ja zaczynam juz mieć tego dosc. Wczoraj zawaliłam zebranie u Madziw szkole, bo musiałam być na tym kretyńskim spotkaniu z Maja. Nie widzę tego żadnego sensu.
co za idiotka z tej lekarki!!!!
no nie wiem moze to ja jestem glupia ale mi sie wydaje ze dzieci w tym wieku nie umieja tego czego ona oczekuje....normalnie powalilas mnie EWAMAT jej wymaganiami!!!!!szok!!!!!!!!!