Wiecie dziewczyny, ja jednak sądzę, że o tym, czy podać antybiotyk w razie pogorszenia powinien jednak zdecydować lekarz. Ja się cieszę, że lekarze teraz coraz rzadziej zapisują antybiotyk "na zapas". Świadczy to tylko i wyłącznie o ich większej świadomości. Oliwka ostatnio chorowała, ale antybiotyku to już dawno nie dostała. Cieszę się, bo wiem, że w czasie takiej walki organizm uczy się odporności. Pewnie, że jak są ropne sprawy, choroby bakteryjne, to bez antybiotyku się nie da. Ale mamy często chcą, żeby zapisywać dziecku antybiotyk na wirusowe choroby.