reklama

Wprowadzamy nowe dania do jadłospisu

reklama
Ja geste słoiki rozcieńczam wodą przegotowaną bo uważam ze jest to za gęste, mi iż na słoiku pisze: nie wymaga rozcieńczania (no jasne, szybciej się zużyje).
Nas rozluznił sok z HIPP - słodkie jabłka na pół podany z wodą przegotowaną.

Na razie przeszłam sok HIPP marchew i sok HIPP słodkie jabłko i zaczynam Bobovita - jarzynkowa
 
nie obraz się Reni ale moim zdaniem nie pora jeszcze na takie eksperymenty.. Dziecko jeszcze papki ledwo co potrafi jesc a ty mu juz przezuwanie fundujesz.. popatrz na słoiki w których jest cos grubszego- napewno nie sa po 4 miesiacu..
 
Ja swojej dałam wczoraj marchewkę surową młodą z ogródeczka przetartą na najmniejszej tarce. Niewiele zjadła poza tym troszkę się krztusiła i dużo popijała. No nic, musi sie nauczyć jeść nie tylko papki. Zjadła może 1/3 tej marcheweczki. Za kilka dni kolejna próba :happy:

Reni wg zaleceń konsystencję jedzonka powinno się zmieniac około 8-9 miesiąca. Własnie miedzy innymi dlatego miksuje się pokarm bo dziecko moze sie zadławic, krztusic jesli dostanie nierozdrobnione dokładnie warzywa.
Ja wiem jaka to radośc patrzec jak nasze maluchy pałaszują nowe jedzenie, ale one dopiero co zaczęły przygodę z "dorosłym" jedzeniem i nie ma co szalec.
 
Ja geste słoiki rozcieńczam wodą przegotowaną

a może rozcieńczaj swoim odciągniętym mlekiem ?

zaczynam Bobovita - jarzynkowa

od razu jarzynowa ?
Kuleczko - myślałam, że po Waszych poprzednich nieudanych próbach zaczniesz od słoiczków jednoskładnikowych ;-)

==============

Reni - z Twoim nastawieniem to za miesiąc Twoja córka będzie dostawała gotowane marchewki w całości.
 
No moje drogie, gratuluje odwagi! Oby uszlo to Wam bez zadnych skutkow ubocznych. Trzymam kciuki.
Ja bym sie tarkowanego jablka obawiala dac a co dopiero marchewka. Naprawde podziwiam
 
Ja już zaczynam się bac cokolwiek dawac, bo Małej znowu kurka cosik wyskoczylo pod paszka.... od dwoch dni marchewka z ziemniaczkiem, albo z ryzem. Jesli to uczulenie od jedzenia......:confused2: Jutro jak uda sie załatwic to polecimy do alergologa, bo do mojej pediatry nie zamierzam isc bo baby nie cierpie... a dodatkowych stresow nie chce i koniec.
 
reklama
Rondzia ja dawałam młodej tarte jabłko (młody tez juz kosztował) ale na szklanej tarce - a to sam mus na normalnej bym sie nie odwazyła tak wczesnie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry