reklama

Wprowadzamy nowe dania do jadłospisu

reklama
Rondzia ja dawałam młodej tarte jabłko (młody tez juz kosztował) ale na szklanej tarce - a to sam mus na normalnej bym sie nie odwazyła tak wczesnie

Madzia wlasnie chodzilo mi o konsystencje a nie o samo jablko. Moj Jasiek tez jablko juz je ale ze sloika. A tarta marchewka nawet na najdrobniejszej tarce to jakby nie bylo wiorki... Stad moje zdziwienie..
 
Rondzia spróbuj szklana tarke polecam... mniam najlepsze jabłuszko na swiecie słoiki sie chowaja...
a co do Marchewki to młoda do dzis mi pluje jak gdzies jakis grubszy kawałek sie trafi;-)
 
A marchewkę można dawać niegotowaną?? Bo mi się wydaje, że nie bardzo...:sorry::baffled::eek:

oczywiście Pysiu, że w tym wieku - to nie bardzo.

Pod koniec 1. roku życia niemowlę jeszcze nie poradzi sobie z gryzieniem surowych warzyw, ale jeśli będą dokładnie rozdrobnione (np. na drobnej tarce), mogą być dodatkiem do posiłków, np. w postaci surówki z marchewki, drobno pokrojonego pomidora, ogórka kiszonego lub listka sałaty - jeśli dziecko potrafi już jeść kanapkę. Są to jednak dopiero próby i zdobywanie nowych doświadczeń, dlatego podstawowym źródłem warzyw w jadłospisie powinny być zupki i papki z warzyw gotowanych.

a tak poza tym .... ja dorosła jestem, ale chyba też bym się krztusiła jakby mi ktoś kazał łykać surową marchewkę utartą
 
Ostatnia edycja:
proponuje zakonczenie tematu tartej marchewki...
Ja mam tylko nadzieje ze Reni nie musiala malenstwu za czesto pomagac w odksztuszaniu ;-) bo szkoda by bylo tych malych pleckow..
 
My cały miesiąc wałkowaliśmy marchew z ziemniakiem i mix warzywny (marchew, ziemniak,kalafior,groszek). Dziś pierwszy raz mięsko, Nathanek ze smaczkiem zjadł kurczaka z kabaczkiem. Poczekamy na efekty.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry