reklama

Wracamy do formy po ciąży:):)

Ja zacznałam 3-4 razy w tygodniu, w 4 tygodniu ćwiczyłam już 7 razy i tak zamierzam trzymać do lata, potem dla podtrzymania efektów 3 razy w tyg. Żeby organizm się nie przyzwyczajał trzeba urozmaicać treningi i stopniowąć trudność - coraz więcej powtórzen w serii, coraz więcej serii, różne partie mięśni.
Mi po miesiącu ćwiczeń zostało 0,9 kg do wagi wyjściowej przed ciążą, ale chce jeszcze przynajmniej 5 kg zgubić ;-)
 
reklama
Dziewczyny potrzebuja jakiegos wiekszego powera, no nie daje rqady skonczyc calego skalpela po 30 minutach jestem juz tak padnieta..., chociaz w niedziele jak zaczynalam to w ogole szybko poleglam, dzisiaj najdluzej cwiczylam.
Ja mam nadzieje , ze do swiat choc ciut bedzie widac jakies efekty cwiczen.

A n ow lasnie ja juz po cwiczeniach, mały patrzyla i smial sie jak mu machalam nogami przed oczami:-)
 
Silka gratulacje! Z kazdym dniem bedzie coraz lepiej :).

Coraz lepiej idzie mi trzymanie diety, wczoraj zrobilam trening nog (chociaz jakos malo energii mialam)- zaczynam coraz mocniej czuc posladki :D, a dzis bieganie i dluuugi spacer do Galerii po buty.

A skad dziewczyny jestescie? Jest ktoras z Krakowa?

Kasia Ty tylko z Chodakowska cwiczysz czy cos jeszcze?
 
eve- ja jestem z Pomorza:-)
a cwicze z Chodakowska i biegam; jak narazie rozkrecam sie po ciazy,bo dluuga przerwa byla....:tak:
a poza tym moj maz jest instruktorem, prowadzi fitness, nordic walking i aqua aerobik wiec przy nim tez troche ruchu mam,ale raczej okazjonalnie:-p
 
Ostatnia edycja:
Ja mieszkam we Wrocławiu, ale rodzicow mam za Rzeszowem , wiec jak jedziemy to zawsze autostrada przez Krakow:-)
Ciekawa jestem jak mi pojda jutro cwiczenia:-)
 
Ja mam dziś takie zakwasy, że ledwo rano wstałam. Ale rozruszałam się przy Lenie i jestem już po treningu. Wieczorem mam nadzieję zrobić jeszcze skalpel ;-) życzę Wam dużo siły i motywacji!

No, zrobione :-) na dobry sen ;-)
 
Ostatnia edycja:
Ja skalpel zrobilam rano do tego pajave i spront w miejscu...w dzien spacer i sprzatanie...a teraz juz nic nie robie..zaraz ide spac bo Emil usnal a mi tez sie nalezy wyspac...marze o tym by sie obudzic samemu ..spac do oporu haha. Niby wyspana jestem i dzialam w dzien ale rano nednak jeszcze bym pospala. Milej nocy
 
A w Krk pada i z biegania nici :( ...za to pojadlam tak jakbym biegac miala. No coz- dobrze, ze na silowni jest dach to sa szanse na to, ze jutrzejszy trening sie odbedzie.

Kasia- fajnie miec meza, ktory swoim przykladem motywuje do dzialania- moj od wielu lat cwiczy, niestety obecnie robi mase (na reke mi to nie jest, bo zawsze pokusa jedzeniowa jest wieksza). Brat i kuzynka sa instruktorami....to widze, ze my na tym samym wozeczku jedziemy ;).
 
reklama
hej i ja juz po cwiczeniach ale :tak:tylko skalpel , dzisiaj ciut lepiej prawie w calosci zrobiony:tak: a spacery to ja codzieeniie bo odbieramy brata ze szkoly, wiec chcac nie chcac musimy wyjsc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry