reklama

Wracamy do wagi

reklama
ja jak brałam slub to ważyłam 50kg, ja byłam mega zadowlona, inni gadali, że za chuda, ale jak coś ma się w głowie to nikt nie przetłumaczy, że jest inaczej. Jak dojdę do 53kg to bedę zadowolona i ewentulanie wtedy wyznaczę sobie nowy cel:-)
 
Ja ważę 52 czyli 2 kg mniej niż przed ciążą, 2 kg więcej do wymarzonej wagi, ale jak widzę pustki w staniku i worek na pupie to postanowiłam przybrać do 54. Jak mam krągłości czuję się bardziej kobieco, a nie jak 12-latka co skarpetami stanik wypycha:-)
 
Mi tez wszystko w brzuch idzie, czekolady nie jestem w stanie sobie odmówic, mogę nei zjeść obiadu ale czekolada musi być , wiem to chore ale tak funkcjonuje :-p tak więc co z tego że ogólnie ważę mniej jak przed ciąża jak obwarzan jest...
 
No a ja się zawzięłam i ograniczyłam słodycze. Zaczęłam się też troszkę ruszać - poskaczę przy muzyce - skłony i takie tam. Edi ma radochę, a ja trening mały ;-)
 
Ja jak wracam z pracy to robie obiad sprzątam itd itp i już siły na skoki czy inne ćwiczenia nie mam, a tzreba jeszcze króliki tworzyć (wiem że to wymówki ale musze się jakosusprawiedliwić :-))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry