KasiaP-P
Fanka BB :)
Merlin, sernik na zimno bardzo łatwo się robi - nie z torebki.
Ja ucieram w mikserze około 1,5 kg twarogu półtłustego z cukrem pudrem, odrobiną masła i po uzyskaniu gładkiej masy dodaję galaretkę owocową wymieszaną z połową ilości wody podanej na opakowaniu (czyli 250 ml zamiast 500) - musi być wystudzona i już lekko tężejąca. No i porządnie trzeba to zmiksować z tą galaretką. Zalewam tym biszkopty, po stężeniu (ok pół godziny) kładę maliny albo inne owoce i zalewam galaretką. Taka masa jest od razu w smaku wyczuwalna, że to prawdziwy sernik (w sensie że nie pianka z torebki). Naprawdę łatwo się robi, tak samo łatwo jak z torebki a jednak jest naturalny.
do_ti, ja do koktajli owocowych dodaję syrop klonowy zamiast cukru i słodzonych jogurtów. W ogóle mam bzika na punkcie naturalności tego co jem i nawet cena tego syropu mnie nie jest w stanie odstraszyć. Więc ogólnie polecam ten syrop do słodzenia, tylko trzeba uważać z ilością bo jest tak słodki że można łatwo przesadzić.
Co do przepisu na obiad, to ja dziś zrobiłam makaron z sosem serowo-szpinakowym z szynką:
1.cebulkę i czosnek podsmażyłam na oliwie
2.do cebulki dodałam trochę wody, 250 ml śmietany kwaśnej 18%, 100-150 g startego żółtego sera (fajnie też smakuje z serem typu cammembert ale teraz nam nie wolno) można dodać bulion cielęcy w kostce lub bulionetkę. I to wszystko trzeba pogotować intensywnie mieszając co jakiś czas. Jak się wszystko rozpuści i wymiesza to:
3.dodać 200 gram świeżych liści szpinaku i szynkę pokrojoną w kostki. To trzeba poddusić jakieś 10 min. Posolić, popieprzyć i koniecznie dodać 2 szczypty gałki muszkatołowej.
4.w międzyczasie ugotować makaron penne. Można ten makaron polać sosem serowym lub dodać makaron do sosu i wymieszać.
Jak ktoś zrobi, to życzę smacznego. Mój mąż który nigdy nie lubił szpinaku, zajada się tym jak nie wiem
Ja ucieram w mikserze około 1,5 kg twarogu półtłustego z cukrem pudrem, odrobiną masła i po uzyskaniu gładkiej masy dodaję galaretkę owocową wymieszaną z połową ilości wody podanej na opakowaniu (czyli 250 ml zamiast 500) - musi być wystudzona i już lekko tężejąca. No i porządnie trzeba to zmiksować z tą galaretką. Zalewam tym biszkopty, po stężeniu (ok pół godziny) kładę maliny albo inne owoce i zalewam galaretką. Taka masa jest od razu w smaku wyczuwalna, że to prawdziwy sernik (w sensie że nie pianka z torebki). Naprawdę łatwo się robi, tak samo łatwo jak z torebki a jednak jest naturalny.
do_ti, ja do koktajli owocowych dodaję syrop klonowy zamiast cukru i słodzonych jogurtów. W ogóle mam bzika na punkcie naturalności tego co jem i nawet cena tego syropu mnie nie jest w stanie odstraszyć. Więc ogólnie polecam ten syrop do słodzenia, tylko trzeba uważać z ilością bo jest tak słodki że można łatwo przesadzić.
Co do przepisu na obiad, to ja dziś zrobiłam makaron z sosem serowo-szpinakowym z szynką:
1.cebulkę i czosnek podsmażyłam na oliwie
2.do cebulki dodałam trochę wody, 250 ml śmietany kwaśnej 18%, 100-150 g startego żółtego sera (fajnie też smakuje z serem typu cammembert ale teraz nam nie wolno) można dodać bulion cielęcy w kostce lub bulionetkę. I to wszystko trzeba pogotować intensywnie mieszając co jakiś czas. Jak się wszystko rozpuści i wymiesza to:
3.dodać 200 gram świeżych liści szpinaku i szynkę pokrojoną w kostki. To trzeba poddusić jakieś 10 min. Posolić, popieprzyć i koniecznie dodać 2 szczypty gałki muszkatołowej.
4.w międzyczasie ugotować makaron penne. Można ten makaron polać sosem serowym lub dodać makaron do sosu i wymieszać.
Jak ktoś zrobi, to życzę smacznego. Mój mąż który nigdy nie lubił szpinaku, zajada się tym jak nie wiem



wpisująć blw lub bobas lubi wybór w gogle można znaleźć więcej informacji oraz filmiki z pierwszych posiłków