a ja dziś sama zrobiłam po małym słoiczku 3 różne zupki: kalafiorową, z buraczkiem i jarzynową z kurczakiem, stoja sobie w lodówce, do tych dwóch pierwszych dodam jeszcze pół żółtka
był też debiut żółtka,
przedwczoraj zrobiłam Zuzi kisiel z soczku jabłkowo winogronowego i dodałam jeszcze ciut jagód
a dziś dostała koktajl z połowy brzoskwini, dwóch malin, odrobiny jabłka i dodałam jej ok 20 ml mm i zajadała:-)
jednak niestety lepiej jej wchodzą owoce niż zupki, jak jej dałam spróbować samego kurczaka to tez jej lepiej poszedł z jarzynkami, minę początkowo miała dziwną
no i muszę spróbować gdzieś cielęcinę dostać, bo my nie jemy, a tu w okolicach ciężko,
oj,oj, chyba mi niejadek rośnie mały, zobaczę jak będzie z tymi domowymi obiadkami,
a chrupki kukurydziane Zuzia je w ogromnej ilości - max 3:-)
choć nie wiem ile takie dzieci mogą ich zjeść...