reklama

Wszystko o karmieniu ;)

Jak Wiktor miał 3,5 mies. to wjechałam z marchwką (słoiczki;)) też zaczynałam o warzyw, potem owoce, kaszki itp
O! :)
dwie pierwsze fotki to już samodzielne jedzenie, nie miał jeszcze roczku:)
 

Załączniki

  • Lipiec 054 kopia.jpg
    Lipiec 054 kopia.jpg
    36,7 KB · Wyświetleń: 62
  • Lipiec 053 kopia.jpg
    Lipiec 053 kopia.jpg
    41,2 KB · Wyświetleń: 44
  • Wiktor 057 kopia.jpg
    Wiktor 057 kopia.jpg
    41,1 KB · Wyświetleń: 42
  • Wiktor 058 kopia.jpg
    Wiktor 058 kopia.jpg
    40,1 KB · Wyświetleń: 39
Ostatnia edycja:
reklama
Ja Matiemu też zaczęłam dawać po 4 m-cu, ale on był butelkowy. Nawet mu smakowało. Teraz z Oliwką obawiam się, że będzie trudniej bo ona nawet herbatek nie lubi...Czasem mam ochotę podać jej mm aby powoli przyzwyczajała się do innych smaków. Moja siorka miała taki problem, że jak nagle zachorowała i dostała mocne leki (nie mogła synka wtedy karmić) podała mm i on nie chciał jeść. Płakał z głodu, a butli nie chciał.
 
moja Nina tez nigdy modyfikowanego do ust nie chciala wziac. dlatego karmilam ja do 11 m-ca piersia. potem jadla kaszki na mleku, a pozniej to juz krowie
 
To Franek wsuwa wszystko, co mu się do buzi włoży. Modyfikowane jadł w szpitalu jak zbijał żółtaczkę, herbatki wypijałby litrami, gdyby mu się dało. Czy to smoczek, czy pierś - nie przeszkadza mu nic. Chyba faktycznie na początek kupię słoiczek, żeby zobaczyć, jaka ma być konsystencja... A potem obczaję jakieś dobre źródło warzyw...
 
nasze maluchy akurat "doroną" do jednonka warzywno-owocowego jak zacznie sie sezon na nie więc fajnie bo wtedy można samemu pokombinować ale oczywiście ze sprawdzonymi warzywami najlepiej z własnego ogródka
 
Adasiowi nie zamierzam podawac czegokolwiek innego nim nie skończy 5 miesięcy. Z Wiki nie było prblemow ze smakami i wybrzydzaniem, wiec nie ma jakichs negatywnych doświadczeń. Uważam, że mamine mleko jest wystarczające i nie potrzebuje nic innego. A dam jak skończy 5 m, bo nie ukrywam, ze będzie mi łatwiej zaspokoić jego głód jak będe w pracy porcją pokarmu na pół z zupką. Nie będę musiała odciągac litrów...
 
Ja mam ekologiczne źródło - rodzice mają wielki ogródek. Ale warzywka typu marchewka będą dopiero w lipcu :-( Do tego czasu nie wiem chyba słoiczki, chociaż po tej aferze z mięsem wątpilwej jakości, jakie było dodawane do sloiczków, mam obawy, czy to jest reczywiście takie obre dla dzieci.
 
Matiemu podałam jabłuszko jako pierwsze i to jak skończył trzy miesiące, ale on był na butli. Teraz myślę, jak się uda tak długo karmić piersią, to 5 miesiąc, to będzie akurat.
 
sarka - na tym zdjeciu Wiktorka widac, jak Mila jest do niego podobna :)

ja zaczynam od marchewki w 5 m-cu tez. na poczatek sloiczki, a potem bede kupowala ze wsi warzywka i sama pichcila zupki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry