reklama

Wszystko o karmieniu ;)

ja bym chciala przejsc na mm ale nie wiem czy mnie bedzie stac.
chyba musze isc do pediatry zeby ustalicjak to zrobic z tym przejsciem na mm.

wczoraj mnie na zimnym dworzu musialo zawiac i mam zapalenie w jednej piersi - masuje, wzielam apapy i przystawiam mala.
generalnie mam bolesne karmienia ale to jest straszne i frustruje mnie coraz bardziej :-(
i nikt mnie nie rozumie ze chodze zdenerwowana i poirytowana, az wszystkiego sie odechciewa.
 
reklama
ja bym chciala przejsc na mm ale nie wiem czy mnie bedzie stac.
chyba musze isc do pediatry zeby ustalicjak to zrobic z tym przejsciem na mm.

wczoraj mnie na zimnym dworzu musialo zawiac i mam zapalenie w jednej piersi - masuje, wzielam apapy i przystawiam mala.
generalnie mam bolesne karmienia ale to jest straszne i frustruje mnie coraz bardziej :-(
i nikt mnie nie rozumie ze chodze zdenerwowana i poirytowana, az wszystkiego sie odechciewa.

Ja się tak czułam karmiąc piersią. Zrezygnowałam z tego i wszystko jest ok i młody też zadowolony. Karmienie piersią było dla mnie bolesne i stresujące. Ciągle martwiłam się że dziecko jest nienajedzone, albo że się krztusi przy jedzeniu. W efekcie młody był też zdenerwowany, a je wkurzałam się cieknącym mlekiem i bolącymi piersiami cały czas.
 
i co dokarmiasz po kazdym karmieniu? ile Miki wyciąga z butelki? po zjedzonej piersi?

Antylopka hehe no to niezle

ewa a nie bolała Cie pierś, widzisz u mnie niewiele jest ale jak już naprawdę długo nie dostawie małej np czekam aż sie napełni, potem ona np przespi karmienie itp to mnie boli jakbym miała ją cała posiniaczona i jest twarda jak kamień

Nie kochana aż tak nie jet źle,ale u mnie karmienie jest co godzinę,pół,dwie jak mu się chce i jak braknie już mleczka to daje butelkę,ale dzisiaj i wczoraj w południe oszukałam go herbatką jak mi poradziła Yvona :)Nie chcę mieć malucha jak kong kong ale głodzić też nie będę i dziś na noc dostał butelkę :(
 
ja tez czasme mam kryzys czy na mm nie przejsc ale jednak na cycku jest oszczedniej.
A ja ostatnio mam w nich takie cisnienie ze Ala sie dławi i go puszcza a wtedy cała jej buzia i okolice są spryskane mlekiem-normalnie leje sie jak z sikawki i musze zawsze miec w poblizu pieluche zeby wszystkiego w poblizu nie zalac.
 
Eh ja bym chciała żeby z piersi leciało mi tak, żeby Maksiu się "dławił" :P U mnie jak odciągam pokarm co 3 godziny to maksymalnie jest 40-50 ml z obu piersi, jak odciagam po przerwie 6 godzinnej to jest tak jak dziś np. 100-125 ml, czyli też pokarmu mam nie dużo. Może pobudzając laktację regularnie laktatorem elektrycznym coś się więcej wyprodukuje, bo przystawiając małego do cycka mam gwarantowany spadek laktacji czyli praktycznie zanik mleka. Na razie tak regularnie zaczęłam odciągać 2 dzień bo wcześniej robiłam dłuższe przerwy i bardziej dla mojej wygody. Teraz muszę zacząć pilnować godzin, jeśli chcę coś zrobić z tą laktacją. Zobaczymy jaki będzie efekt. Na razie więcej dawałam butli z MM niż z moim mlekiem, ale baaaaaaaaaardzo powoli się to zmienia, w zasadzie mogę jedynie powiedzieć, że zaczyna się zmieniać, bo jeszcze nie jest nawet pół na pól. No, może 1/3 moim i 2/3 MM, zresztą zależy to od dnia.
 
ainah - od razu Krakowa nie zbudowano, moze na parwde laktatorem sie ureguluje i zwiększy produkcje. Podziwiam Cię za to odciąganie!! Trzymaj się Kochana:*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry