reklama

Wszystko o karmieniu ;)

ciekawe jak Miki zareaguje. zacznę pewnie po 4 miesiącu od marchewki. tyle, że on toleruje tylko cyca. czasami przymuszony do wypicia koperku (jak był problem brzuszkowy) darł się na maksa. mm pić nie chciał... zobaczymy więc jak to będzie z nowymi smakami.
poza tym mam dosyć karmienia i czasami najchętniej bym przeszła na mm, ale zaraz potem stukam się w głowę, że jak mam pokarm to muszę to wykorzystać bo dla małego to najlepsze co może być. z jednej strony chciałabym, żeby miał chociaż pół roku i bym odpoczęła od karmienia, a z drugiej to nie chce, żeby ten czas tak szybko leciał bo ja chce taką kruszynke mieć dłużej, a on mi rośnie jak na drożdżach :-D
 
reklama
gosia ja mam dokładnie takie samo odczucie odnośnie karmienia... taż czasem mam dość. Mam takie chwile, że też wolałabym dać mm...ale wiem, że tego nie zrobię bo skoro mam pokarm to szkoda byłoby to zmarnować. Nie ukrywam też, że jest to z jednej strony wygoda bo strasznie nie chciałoby mi się co chwilę wyparzać butelek...
 
W związki z szybkim "dorastaniem" dzieci: ja bym chciała, żeby Franol miał już szybko 3 latka i w takim stanie został na dłużej :) To jest mój ulubiony wiek u dzieci :)
 
u nas bunt 3-latka byl najgorszy :)))) codzienne histerie o nie wiadomo co, ktore potrafily trwac nawet 45 min ... a potem juz bylo coraz lepiej :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry