Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
szczerze ja na sama mysl odwiedzin poporodowych sie wzdrygam... ogolnie w M. uznalismy ze chcielibysmy te poczatki spedzic sami z małą... wiadomo jedna czy druga babcia zaglądnie...ale zanim nie dojde calkowicie do siebie, to WARA,..bo zagryze ;-)
A jak dla mnie, to wszyscy naraz moga przyjsc do szpitala... to taka chwila,ze podziele sie ze wszystkim.. z mezem i dziecmi bedziemy miec mnostwo czasu tylko dla siebie , a w domu to mam nadzieje,ze sie nie opedze od ludzi na poczatku hehehe zawsze kogos wykorzystam i w ogole, to takie mile, jak kazdy bedzie wzdychac nad dzidzia i mowil "jaka sliczna, jaka piekna" haha
ja chyba tez sie odseparuje, chociaz na tydzień...
wcale nie chodzi o to ze ludzi nie lubie... pamietam po prostu ostatnie odwiedziny mojej mamy po porodzie, gdzie małego bolał brzuszek, bo praktycznie od razu dostał kolek... i miki płakał, i babcia z nim... myslałam, ze oszaleje!!!!!!!!!!!!!!!!!!;-)
ja też na początku robię małą separacje zeby odetchnąć po tych wszystkich przygodach porodówkowych i wysiłku a maleństwo też pewnie będzie chciało wypocząć w spokoju po wszystkim . po 2 tygodniach mogą się zacząć odwiedziny ale tylko dla rodziny. znajomych za szybko nie chcę. muszę najpierw przywyknąć do nowej sytuacji, naczyć się karmić i radzić sobie z dzieckiem, wsłuchać się w jego potrzeby a jak już będę miała wprawę wtedy będę się czuła mniej skrępowana gdy znajomi będą w domu i będą patrzeć mi na ręce przy przewijaniu i karmieniu itd. oczywiście jakiś dobry obiadek mogliby goście przynieść ze sobą albo pomóc posprzątać.. tu oczywiście mowa o rodzinie bo przecież koleżanek nie będę do miotły zaciągać:-)