Paulinek
Styczniowe mamy'08
Ha faceci to faktycznie maja najwiecej do powiedzenia nt porodu..., a mdleja przy odrobinie krwi.
Na szczescie mamy wybor i dlaczego mialybysmy z niego nie skorzystac. Nie nastawiam sie na znieczulenie, bo sie boje tej igly w kregoslupie, ale tez nie zapieram sie rekami i nogami, ze o nie nie poprosze.
Na szczescie mamy wybor i dlaczego mialybysmy z niego nie skorzystac. Nie nastawiam sie na znieczulenie, bo sie boje tej igly w kregoslupie, ale tez nie zapieram sie rekami i nogami, ze o nie nie poprosze.
Osobiscie nie mam zamiaru nikogo straszyc
I to prawda kazdy porod inny, jak i kazda ciaza inna. Kiedys kobiety nie wiedzialy co je czeka i mozliwe ze tak bylo najlepiej. Teraz nabijaja sobie glowe czarnymi scenariuszami. No ale jak sie juz raz urodzilo to juz sie wie z czym to sie je. Podobno!:-)
nie zapieram się, że nie poproszę o znieczulenie jeśli będzie faktycznie tak źle... nie wiem za bardzo czy jestem wytrzymała na ból ale tak jak Malwina napisała to tylko 1 dzień w naszym życiu, droga jaką musimy pokonać żeby dojść do upragnionego celu czyli przytulić nasze Maleństwo i o tym mam zamiar myśleć