Miałam takie subiektywne odczucie ruchów dziecka, gdy zaczęłam intensywnie pisać na klawiaturze. Miałam przypływ weny, a że szybko piszę to stukot był słyszalny z pewnością przez maluszka. Laptop był na kolonach, a ja miałam uczucie jakby coś się zaczęło wiercić w brzuchu. Z pewnością był to maluszek, który pewnie przestraszył się dźwięku stukotu o klawiaturę.