Ja juz bym świadomie się nie zdecydowała. No ale ja już po 2 porodach i 5 zabiegach.
Stracić dziecko na tak wysokim etapie bym nie przeżyła chyba... zreszta mnie położna juz przy porodzie ostrzegała ze szyjka do niczego się nie nadaje.
Juz z Wikusiem bardzo się bałam o ZD i różne myśli miałam czy warto było ale jest i to teraz NAJWAŻNIEJSZE ♡
U nas chyba jakiś skok rozwojowy i to niestety w złym kierunku, jest okropnie niedobry i wymuszający. Tylko na podwórku jest jako tako.