Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
my byliśmy spakowane razem ale inna sprawa jest taka, że miałam torbę na poród ( gdzie m.in. były ciuszki tuż po urodzeniu) no i torbę na pobyt w szpitalu. Walizka była ogromna- myślę, że z powodzeniem 5 latek miałby w niej wygodnie ale spakowałam do niej wszystko co było mi potrzebne
tym razem zrobię podobnie, ale zamiast wielkiej walizki zapakuję się w zwykłą torbę podróżną. Wrzucę tyle ile się da, reszta będzie na telefon tak jak pisała dżejka
no ja też spakuje się nas w walizkę po kilka sztuk pampersów itp a resztę zostawię w domu opisane co jest co
przeraża mnie to pakowanie...
chciałabym już być spakowana ale nawet nie mam walizki
Ja już spakowałam torbę do szpitala- a właściwie 2. Małą i dużą. Zostało mi dołożyć takie bieżące rzeczy jak kosmetyki, klapki, ładowarkę itp. Położne ze szkoły rodzenia wspominały, że warto spakować się w takie torby, które po powrocie można wyprać, żeby zarazków ze szpitala nie roznosić po domu
A dziś się skusiłam i kupiłam chustę do noszenia Little Frog. Mam plan żeby się nauczyć wiązać i chciałabym malutką nosić w chuście, Zawsze to wolne ręce do zabawy ze starszym dzieckiem Zobaczymy jak mi te plany wyjdą.
Iwon fajna! przy pierwszej też myślałam o chuscie ale jakoś mi zeszło. Teraz stwierdziłam ze kupię nosidlo tylko jakieś dobre a nie wisidlo. Przy nosidlo zawsze można się z M. Zamienić nawet jak dziecko śpi no i szybciej założyć przy uciekajacym straszaku.
Zależy co wygodniej, ale ja przy pierwszym w końcu rodziłam w koszuli, bo wg położnej lepsza koszula rozpinana, bo później dzidziusia na pierś kładą. Ale np. koleżanka miała dłuższy podkoszulek i jej tak wygodniej było ;-)
dziewczyny a ile koszul bierzecie do szpitala? oczywiście oprócz tej do porodu. Kompletnie nie pamiętam ile miałam prz 1 porodzie. Gdzieś czytałam, że trzeba liczyć dwie na jeden dzień, ale to chyba przesada... Ja w domu nie zamierzam już chodzić w koszuli tylko w piżamie i się zastanawiam - szkoda mi kupować 6 koszul, żeby potem je do kosza wywalać
Na razie mam dwie, które ostały się po poprzednim porodzie mama ukryła gdzieś u siebie i właśnie je dostałam
Ja miałam i będę mieć dwie. Jedną na sobie, drugą mi m w domu będzie prał. Chyba, że wypatrzę jakąś fajną, to sobie trzecią kupię. 6 to zdecydowanie za dużo ;-)