• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wyprawka dla naszych Maluszków

A skąd wiemy jak były traktowane te nowe ubrania żeby ładnie wyglądały na wieszaku? :D
Zresztą i tak wszystko się pierze w dobrym proszku, płynie do płukania i prasuje! temp zabija wszystkie niepotrzebne rzeczy (jesli takowe są) więc potem ubrania są bezpieczne ;)
 
reklama
wiesz w każdym sklepie z butami można się dzadostwa nabawić-przecież nieraz setki osób mierzą buty zanim je ktoś kupi...
Tak samo trzebaby nie chodzić do fryzjera, kosmetyczki itd... bo nie ma bata że fryzjer po każdej osobie np.sterylizuje cały sprzęt, szczotki, pędzel do omiatania włosów itd...
 
ja też kupuję ciuchy w lumpeksach.. ale butów nigdy bym się nie odwarzyła, choćby dlatego, że nie mamy możliwości ich zdezynfekowania! umówmy się - chodzenie miesiącami w butach po kilka h... pocenie się w nie itd.. to co innego niż założenie buta na stopę na minutę w obuwniczym :) zwłaszcza, że większość sklepów nie pozwala mierzyć na gołą stopę.

zmieniając już kategorycznie temat :) to ja kupiłam mojej córce (albo synowi.. jak pokaże siusiaka za 2 tyg) pierwsze CD :) Kojące dźwięki z łona matki na kolysankiprenatalne.pl - zapuściłam sobie, ale nie daję rady tego słuchać :P mam nadzieję, że dziecku się spodoba... szumy, szmery, bicie serca, w tle jakaś muzyka... :D
 
Zrobiłyście mi apetyt na lumpeksy. Bardzo to kiedyś lubiłam - odstresowywało mnie to. A jeszcze wracałam zadowolona, że takie cuda za małe pieniądze znalazłam. Niestety, nie mam czasu, a teraz możliwości. Ostatnio czasem córce w biegu tylko jak jechałam do jednego miasteczka w delegacje wykupowałam ksiązki po angielsku. My chyba jak stanę na nogi całą rodziną będziemy robić wycieczki na lumpy, bo lubimy oryginalne ciuchy. Stać nas na nowe, ale buszowanie po dobrych lumpeksach sprawia nam frajdę.
 
a ja uwielbiam lumpki:-)ale rzeczywiście nie kupuję butów i bielizny:-D

ubranek dla dzidziusia mam 80% z lumpka:-)dla Jasia miałam wszystko nowiusieńkie i głupia byłam jak but od lewej nogi bo niektórych rzeczy nie założyłam mu ani jeden raz:-Da w lumpkach jest mnóstwo nowych rzeczy z metkami:-)wystarczy wyprać i wyprasować:-D
 
Ja do pierworódki kupiłam 1 śpioszek na wyjście ze szpitala kilka dostałam używanych od znajomych przed porodem a potem dużo dostaliśmy jak przyszła rodzinka i znajomi oglądać mała i na początek starczyło :) a potem to różnie bywało czasami nowe a czasami używane kupowaliśmy bo i tak na chwilę te lapki bo dzieci szybko rosną :)
 
My tez mamy dużą część ciuszkow z szmateksow:) i wcale nie czuje sie z tego powodu gorsza....niejednokrotnie kupowalalm tam ciuszki z metkami, albo po prostu nowe, bo widac czy byly prane czy nie.... i dla nas i dla Mariczki i dla malenstwa juz tez....:)
Postaram sie wrzucic dzisiaj kilka ostatnich zdobyczy:)

A poza tym dla takiego malenstwa mysle,ze najlatwiej jest dostac cosik nowego lub nie znoszonego,bo ile taki niemowlak razy to ubierze, Mariczka tez 1/3 ciuszków nawet nie ubrała....

Ale nie kazdy musi to lubic i juz:))))) bielizny tez nie kupilam nigdy, a buty przymierzalam kilka razy letnie na koturnie takim ze slomy....ale w kocnu nie wzielam....

I naprawde uwierzcie mi ,ze moj maz pracowal w sortowni ciuchow nowych w Polsce i to jest dopiero syf...w sensie tego ,ze jest przekladane, przepakowywane, jezdzi po tasmach tutaj u nas, w chinach czy gdzioe kolwiek indziej gdzie jest produkowane....zreszta wystarczy wrocic z zakupow w CH i umyc rece.....;/

No ,ale tak jak napisala Pyska i te i te trzeba wyprac, wyprasowac i bedzie git:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry