reklama

Zachowanie naszych dzieci

..macie jakieś pomysły?:eek::eek:

U mnie z samą kąpielą nie było problemów - ostatnio Ala zasypia nam w wannie :)))), ale mieliśmy okresy strasznych krzyków przed i po kąpieli.

To pewnie przejściowe i minie... Nie przydarzyło jej się w wannie nic nieprzyjemnego? Jakieś nalanie wody do noska czy coś takiego ?

Jeśli nie, to ja bym chyba póki co skróciła kąpiel do minimum, może to tylko taki chwilowy foch... :)
 
reklama
czy wasze dzieci tez zrobiły sie "delikatne" ? chodzi mi o to ze jak Pawełek sie ladnie bawi i walnie sie no kładąc sie wglowe lekko nawet to odrazu wielka podkowa na buzi i rozpaczliwe łeeeeeeeeeeeeeeeeee za chwile cisza i bawi sie dalej hmm
 
Eliza jak się gdzieś puknie i chce płakać to ja się do niej uśmiecham i zagaduje tak, jakby niec się nie stało i mała zaraz się cieszy:-)
za to ma okres buntu przy zmianie pampera, gołą dupka chciałaby cały czas świecić, akrobacje przy zmianie takie urządza, zde szok
 
skad ja to znam....co to za akrobacja zeby tego pampka zmienic szok....ja ja na plecy ona na brzuch ja na plecy ona na brzuch i ucieka i tak w kolko.....zwariowac mozna.....:szok:
 
A wracając do kąpieli to kto przeprowadził już się do dużej wanny? Marika zakochała się w możliwości raczkowania w wannie i ma o wiele większą radochę
 
U mnie z samą kąpielą nie było problemów - ostatnio Ala zasypia nam w wannie :)))), ale mieliśmy okresy strasznych krzyków przed i po kąpieli.

To pewnie przejściowe i minie... Nie przydarzyło jej się w wannie nic nieprzyjemnego? Jakieś nalanie wody do noska czy coś takiego ?

Jeśli nie, to ja bym chyba póki co skróciła kąpiel do minimum, może to tylko taki chwilowy foch... :)
U nas się wyjaśniło..mała miała problem co do pomieszczenia, a nie kąpania..A wyszło to tak, że wzięliśmy wanienkę i kąpaliśmy mała w gościnnym pokoju.I oczywiście wszystko cacy..Następnego dnia znów do łazienki, wanienka do wanny - i znów ryk:-(:eek:..ale zaczęliśmy robić jej "wycieczki" do łazienki przez dzień i znów polubiła to pomieszczenie, i znów podoba się jej kąpanko:-)
 
U nas się wyjaśniło..mała miała problem co do pomieszczenia, a nie kąpania..A wyszło to tak, że wzięliśmy wanienkę i kąpaliśmy mała w gościnnym pokoju.I oczywiście wszystko cacy..Następnego dnia znów do łazienki, wanienka do wanny - i znów ryk:-(:eek:..ale zaczęliśmy robić jej "wycieczki" do łazienki przez dzień i znów polubiła to pomieszczenie, i znów podoba się jej kąpanko:-)

Oli tez mial okres taki ze wyl przy kapieli... wzielismy wanienke do jego sypialni i bylo cacy, nastepnego dnia do lazienki i znowu ryk.... a pozniej zrobilam tak jak Ty wycieczki w dzien do lazienki i juz jest ok. ale kapiel musi byc na stojaco... ewentualnie usiadzie w wannie gdy dam mu potrzymac lancuszek do ktorego jest przyczepiony korek do wanny... ale tylko na 2 min hehehe
 
Oli tez mial okres taki ze wyl przy kapieli... wzielismy wanienke do jego sypialni i bylo cacy, nastepnego dnia do lazienki i znowu ryk.... a pozniej zrobilam tak jak Ty wycieczki w dzien do lazienki i juz jest ok. ale kapiel musi byc na stojaco... ewentualnie usiadzie w wannie gdy dam mu potrzymac lancuszek do ktorego jest przyczepiony korek do wanny... ale tylko na 2 min hehehe
Heheh..ech , te nasze dzieci;-)..moja na szczęście znów ładnie się bawi w kąpieli, pluska się i równo leje wodą:-D..najbardziej mnie rozwala, jak tajniacko podpija wodę z wanny..:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry