reklama

Zachowanie naszych dzieci

jeżeli któraś z Was zna skuteczne sposoby na oduczenie dziecka: szczypania, walenia z główki w mamuśkę ;-) i ciągnięcia za włosy :-/ to poproszę o wskazówki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wszelkie próby pokazywania, że mnie to boli i tak nie wolno nie skutkują :-/

Agrafka
poczytałam wcześniejsze posty i widzę, że masz podobny problem...........moja mała też jest bardzo bystra i czytając opis umiejętności Alicji, widzę moją Elizę.... i podobnie jak Ty, gdy Mała zaczyna pokazywać swoją złość zostawiam ją, żeby sama się uspokoiła, oczywiście nie wychodzę z pokoju, jestem w pobliżu, ale nie reaguję przez chwilę.......ja mają już nie karmię

mam nadzieję, że to taki etap, że mała z jednej strony zaczyna budować swoją odrębność, z drugiej nadal ma poczucie, że ja i ona to jedność, moje zakazy wywołują u niej bunt, a że nie potrafi, jeszcze powiedzieć, to w ten sposób wyraża swoje niezadowolenie.............wiem też to, że nie mogę pozwolić żeby "weszła mi na głowę".......ehhh
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wczoraj była u nas znajoma z dzieckiem 1,5 roku. Antek pierwszy raz nie dał rówieśnikowi swojej zabawki , zabierał wszystko cokolwiek dziewczynka wzieła do rak , probowała sie bawic , dotknac itp. Przy tym biła z niego taka złość jakiej jeszcze nie widziałam. Zaskoczyło mnie to , bo nie zauważyłam żeby przy Asi ,Pawełku zachowywał sie w ten sposób
A jak to jest u Was z dzieleniem się zabwkami i nie tylko? moze to taki etap rozwoju?
 
martolinka - jak sie tak zastanowie to własciwie nie wiem jaki jest Julek pod tym wzgledem, bo to on zawsze jest tym poszkodowanym i jemi przewaznie zabieraja zabawki (czyt. Zuzia mu zabiera). Wogole to u nas jest sajgon z tymi sabawkami, ciagłe awantury, bitwy i co kolwiek jeszcze, zawsze jedno chce sie bawic akurat tym co ma drugie w rece. Za to Julek nauczył sie "pięknie" odpłacać za zabrana zabawke, rzuca Zuzie inna zabawka albo uderza ją w głowe czyms:wściekła/y:
A jak idziemy do znajomych, zeby sie pobawili z innymi dziecmi to dzieciaki sie wsciekaja, biegaja i w nosie maja wszelkie zabawki. Nie wiem jakies inne te moje dzieci są:sorry:;-)
 
Martolinka Kuba oddaje swoje zabawki kazdemu jedzeniem tez sie lubi dzielic :-) moze Antek tak zareagowal na ta konkretna dziewczynke bo jej nie zna? Skoro z Asia i Pawelkiem sie normalnie bawi
 
Martolinka Kuba oddaje swoje zabawki kazdemu jedzeniem tez sie lubi dzielic :-) moze Antek tak zareagowal na ta konkretna dziewczynke bo jej nie zna? Skoro z Asia i Pawelkiem sie normalnie bawi
zobaczymy jak dzieciaczki- Pawełek i Asia z Julką- znowu nas odwiedzą. Może coś mu sie przestawiło na "to moje , nie ruszaj".
Wychodzimy z nim do dzieci , do towarzystwa więc zaskakuje mnie jego zachowanie
 
martolinka ja myślę ze to normalny etap w rozwoju. Jedne dzieci mają go wczesniej inne później.
Alicja na razie łądnie się dzieli zabawkami i jedzeniem, ale potrafi być nieznośna w inny sposób - jak pisałąm wyżej :)
Ale ostatanio jakaś grzeczniejsza jest, wiec wizytę u psychologa odroczyłam - tym bardziej że jedna wizyta kosztuje 140 zł...
 
Hanka wrzeszczy "to moje" i wydziera z rąk Gośce każdą zabawkę.. Gośka ryczy, ale próbuje też wydrzeć z rąk Hanki. Hanka jeszcze na placyku zabaw potrafi rzucić się na zabawkę, którą jakieś dziecko odłożyło na chwilę. Taki etap w życiu naszych maluchów - zaczynają dostrzegać , że mają "swoje" rzeczy. Z dzieleniem jest różnie też , bo Hanka niby się dzieli, ale nie zawsze i nie do końca. Próbowaliśmy jej wpoić - chcesz się pobawić zabawką co ma w ręku Gosia , to daj coś jej w zamian, by ona mogła Twoją zabawką też się pobawić. Widzę , że czasami Hanka daje różne rzeczy Gośce , np. dziś grzechotkę:-D, gdy bierze Gośkową zabawkę.
 
Hanka wrzeszczy "to moje" i wydziera z rąk Gośce każdą zabawkę.. Gośka ryczy, ale próbuje też wydrzeć z rąk Hanki. Hanka jeszcze na placyku zabaw potrafi rzucić się na zabawkę, którą jakieś dziecko odłożyło na chwilę. Taki etap w życiu naszych maluchów - zaczynają dostrzegać , że mają "swoje" rzeczy. Z dzieleniem jest różnie też , bo Hanka niby się dzieli, ale nie zawsze i nie do końca. Próbowaliśmy jej wpoić - chcesz się pobawić zabawką co ma w ręku Gosia , to daj coś jej w zamian, by ona mogła Twoją zabawką też się pobawić. Widzę , że czasami Hanka daje różne rzeczy Gośce , np. dziś grzechotkę:-D, gdy bierze Gośkową zabawkę.

haha, usmiałam sie, bo my Zuzie tez uczylismy "podmieniac" Julkowi zabawki, i ona jak bardzo chce czegos co on akurat ma to tak szybko sie rozglada wokol siebie i bierze pierwsza lepsza rzecz i wrecza Julusiowi mowiac"wez to Julus, teraz tym sie pobaw, to jest fajniejsze", a daje mu co jej w reke wpadnie, grzechotke, butelke, szmatke, nakretke itp
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry