reklama

Zaczynamy staranka :)

hej jestem ale nie mam siły nadrabiać co tam pisałyście cały dzień,
przeleciałam tylko trochę
ilona super że wizyta udana i że się uspokoiłaś!!!
wiola trzymam kciuki za córę, będzie dobrze
marta no i za Ciebie żeby to jednak nie toxo
 
reklama
Roszpunka - jestem tego samego zdania ;) chętnie oddam część objawów kolejnej zafasolkowanej staraczce. Najchętniej pozbędę się tego kapcia metalicznego w ustach, kto chce, kto chce?:)
 
Witam z rańca :happy: udało mi się nawet być pierwszą
Aniabuchowicz u mnie to juz nie objawy ale ja oddaję rwę kulszowa i zgagę już zapakowąłam w czerwoną kokardkę :-) chociaż zgage miałam zanim test zrobiłam więc objaw ;-)

Ilonko grtuluje udanej wizyty :tak: dobrze,że wszystko ok, a jak Jaś ??
Ja juz nie śpię bo M wychodził do pracy i mnie obudzil i juz nie mogłam zasnąć a popołudniu będę ziewać standardowo.
Kurde zagnieździły mi sie na balkonie gołębie kurcze nie wiem dlaczego i tak na nim nic nie trzymam, mam tylko stolik i dwa krzesła i trzy donice takie ogrodowe duże cięzkie(więc ich nie ma gdzie schować) ale bez roślin bo oczywiści mi padły, jest tam tylko ziemia. Kurde non sto gulgają mi na tych barierkach i sr...ają już je przeganiam co chwile. Dodam ,ze nie dokarmiam ptaszków więc dlaczego wybrały mnie. Nie cierpię ptasich gów...ien. Najgorsze jak powiesze pranie to już sie zdazyło,ze mi nawaliły. Może ktos wie jak ja przegaonic na dobre.:confused:
Mój plan na dziś posprzątac, ugotowac obiad zupkę pomidorową bo tak sobie synus zażyczył i wieczorem zebranie wspólnoty mieszkaniowej musze sie przygotowac bo będzie burzliwa rozmowa jak zwykle.
 
Dzień dobry wczoraj wróciliśmy do domu o 23 i nie miałam już sily psać wysiedzieliśmy sie na tej francowatej izbie przyjęć od 18.20 do 22.30 myślałam że lekarza który nas przyjmował to tam roznioe widziłam już różnychiditów ale ten człowiek specjalizacje pomylił!!!!!!!Zrobili nam tomografie komputerową w której na szczęście nic złego nie wyszło wszystko jest ok ale jak w końcu zaszczycił nas swoją obecnością lekarz z prawdziwego zdarzenia neurohirurg po 3 godzinach to mi powiedział że jest ok ale trzeba ją obserwować bo jaka kolwiek zmiana ciśnienia w czaszce może spowodować wiele szkód i może wymagać naychmiastowego zabrania ją na blok operacyjny.Zabraliśmy ją do domu na własne żądanie bo chcemy jej oszczędzić denerwowania sie szpitalem i stresu lekarz nam powiedził na co mamy zwracać uwage bo jeśliby przestała zastawka działać to Nastka nie da rady bez niej funkcjonować.Mam nadzieje że bobrze zrobiłam i jej nie zaszkodzeLekarz mi mówił o szybkiej reakcjii ale jaka to szybka reakcja jak oni 4 ponad nas w poczekalni trzymali!!!!oczywiście miałam ścięcie z lekarzem który nas przyjmował myślałam że ludzie to już go pod drzwiami zlinczują był taki nierozgarnięty wypisywał dokumentacje 40 minut jednej pacjentce:angry:narazie została nam domowa obserwacja i w razie czego powrót do szpitala:wściekła/y:mam nadzieje że nas to ominie bo ich podejście do pracy na izbach przyjęć w prokocimiu to przechodzi pojęcie ludzkie
 
aniabuchowicz - nie ma sprawy - jest Twój ;) więcej nie oddam, żeby mieć co wspominać ale to możesz sobie wziąć :))))

anaber - chyba już ich nie przegonisz, bo pewnie szykują się do jajeczka ;) może wyczuły Twoje fluidy?;)

wiolka - no to dużo stresów za Wami. Trzymajcie się dzielnie i dużo odpoczywajcie!

Ja oczywiście już na nogach. I już od rana mam tysiąc myśli matczynych ;) Kobitki,kiedy mówiłyście otoczeniu (rodzinie, znajomym) o ciąży? Czekałyście do 12 tyg, żeby powiedzieć szefowi? a może od razy poszłyście na l4?
 
no i teraz z gorki jeszcze dwa miesiace :)

anisiaj-gratuluje !!!!!! ja bede czekac napewno do 12 tygodnia minimum :D albo i do porodu hehe :) napewno nikt nie zauwazy :D
 
Ostatnia edycja:
anisiaj ja poszłam na zwolneinie na poczatku 6 tyg. bo strasznie bolał mnie brzuch i się bałam lekarz kazał mi na samym poczatku odpoczywac ale już nie wróciłąm do pracy do tej pory jestem na L4. Fakt,ze jesli pracujesz w warunkach niekorzystnych dla kobiet w ciąży to pracodawca ma obowiązek przenieśc na inne stanowisko ale u mnie to by się skonczyło tym ze by mnie przenieśli i zatruwali by mi połowe ciazy, że musi mnie utrzymywać i dodatkowo płacić bo na moje miejscu musiałby kogos zatrudnić. Więc wybralam ze idę na L4 co tez sie nie spodobało. Obojętnie co się zrobi to zawsze to będzie nie na rekę dla pracodawcy. ale mam to gdzieś :tak:
Za pierwszym razem jak zaszłam w ciąże i poroniłam w 9 tyg. to wczesniej nie chciałam iśc na zwolnienie mówiłam,ze troche popracuję i wtedy sobie odpocznę. Pracodawca wtedy nic nie wiedział ze jestem w ciązy i pewnego dnia w pracy zaczełam krwawić więc poszlam do niego i mówię,ze jest taka sytuacja,ze musze wyjśc i jechać do lekarza no to usłyszalma,ze to nie moja kolej na ciązę w tym zakładzie. Tylko,ze ja nie wiedzialam,ze u nich trzeba było się zapisac w kolejkę jesli chodzi o ciążę. niestety ciąży nie udało sie utrzymac i poszłam na 2 tyg. zwolneinie aby dość do siebie, więc jak wróciłam to uslyszłałam takie cos: I co wypoczełaś sobie?? Dzięki Tobie, Twojej zmienniczce nie udał sie zabieg invitro. takze podziekowalam

tylko najlepsze jest to,ze zatrudniają same młode dziwczyny no to musza sie z tym liczyć,ze prędzej czy poźniej każda chce założyć rodzine a nie tak jak oni ,ze tylko $ w oczach i rodzina się nei liczy tylko najperw kariera zawodowa.

Więc drugą ciążę i teraz trzecią jestem od samego początku na zwolnieniu i ciesze, się ,ze tak zrobiłam nie mam łątwej pracy co chwile podaj cos jedna wielka bieganina aj szkoda słów. Wię jak moge to korzystam chociarz w taki sposób wykorzystam moje składki ZUS które płace ;-)

kurde ale się rozpisałam :happy2:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Hej dziewczynki
Tak z grubsza tylko bo nie pamietam co komu mialam napisac:baffled:
Ilonka super ze wizyta sie udala:-)
Ania ale podzielisz sie tym co dostaniesz????;-)
Aniaiaj ja za 1szym razem powiedzialam w 3 mies za 2gim dowiedzieli sie jak bylam na laparoskopi czyli po fakcie a w 3cim nic nie mowilam bo nie zdazylam ale mialam zamiar powioedziec od razu
Wiolka takich lekarzy jest wiecej wspolczuje wam ze tyle sie wyczekaliscie i Nastaka biedna w tym wszystkim:-(......oby to nic groznego nie bylo &&&&&&&&&&&&&&&&&&

A u mnie 3 dzien @ wiec blizej do konca jak dalej.......
Po kolejnej wizycie Taty u lekarza dostal skierowanie do szpitala ale juz na piatek na operacje nogi....kolejny raz:-(.......bo okazalo sie ze sie implanty nie przyjely.........

Ps macie pozdrowienia od Karolci........u niej na razie bez zmian:-(...ale mam nadzieje ze do nas szybko wroci:-)


Przepraszam ze nie odpisalam kazdej ale nie pamietam co komu i gdzie.....to juz wiek swoje robi :-D
A ja moze dzisiaj na kawke z Ania sie wybiore.......musze do niej napisac:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry