reklama

Zaczynamy staranka :)

reklama
ja już posprzatałam łazienkę, hmmmmm juz :-)godz. 12, wstawilam zmywarke i wsadzilam w te donice na balkonie siatki reklamowe i teraz jak wieje to one szelszczą więc może te kundy nie beda siadac, kurcze bo chce posadzić sobie w te doniczki pietruszke, szczypiorek i koperek bo nic innego mi nie chce rosnąc i jak ich nie przegonię to będa mi nasiona wyjadac. zobaczymy.
Rano miałam taki zapał na sprzatanie ale gdzieś sie on ulotnił :tak: i juz mi się nie chce a powinnam bo już sie nabrudziło.
 
Aga wysłałam CI zaproszenie do szalonych :)
anisiaj anaber dobrze mówi :) zgadzam sie z Nią :) to chyba dobre rozwiązania :)
Marta słońce kciuki bedą na 100% trzymane, szkoda ze kopniaka Ci nie zafunduje oczywiscie na szczęście :-DJa sie czuje dobrze tylko ze nie wyspana strasznie jestem !!!!!!!!!!!!!!

anaber ja tak samo miałam wene do sprzątania dziś, ale tatko wpadł i jak siadłam to juz koniec, ale i tak nieźle posprzątałam, wstawiłam 2 prania ( uwielbiam zapach płynu E niebieskiego unoszący sie w domu- ubrania pachną potem po nim dłuuuuuuuuugo,a po zielonym czy różowym nic ) u Jaśka w pokoju tez ogarnęłam, zmywarkę opróżniłam a teraz zajadam sie pierrotkami :baffled: no i chyba nic wiecej nie zrobię dziś :sorry2: bo brzuszek juz twardnieje !!!!
 
Umyłam już głowę, później muszę iśc do pepco kupić sobie mega wielką branzolete na lewą rękę bo mi się kierunki mylą :szok:

A tak mi odpisali na forum medycznym :
" oba wyniki mimo wszystko są dodatnie... więc przyjmuje się że albo jest pani zarażona albo była pani nie dawno.
Wyniki są bliskie granicy norm ... więc można spokojnie powiedzieć że najgorsze już jest za panią. IGG to ilość przeciwciał (których ma pani więcej) niż, tzw. Immunoglobulin pierwszego rzutu. Wynik wymaga powtórzenia ale nie jest zły."
 
witajcie

ale wy dzisiaj szalejecie. ja jak na razie wstałam, zjadłam śniadanie, umyłam podłogi i na nic więcej nie mam energii

cały czas odliczam godziny do wizyty.

anisiaj ja jestem na L4 od miesiąca. i wtedy powiedziałam w pracy. chciałam teraz wrócić ale szef powiedział że ja nic nie trace jak ZUS mi będzie płacił i mam już do porodu siedzieć w domu. tak więc dalej będę na L4. a moją pracę też bardzo lubię ale w aptece też mam kontakt z chorymi czasem kilka godzin stoję więc wolałam nie ryzykować. wpadam czasem na chwile do pracy bo w domu się nudzę. może teraz jak wiosna przydzie łatwiej będzie znieść siedzenie w domu. można wyjść na taras posiedzieć na słoneczku. a w wakacje to już marzenie taki odpoczynek

tak więc korzystaj póki możesz. a jak minie najbardziej niebezpieczny czas to możesz na jakiś czas wrócić do pracy

ilonka jak Jasiu?

marta kciuki za egzamin

aniabuchowicz z chęcią oddam Ci objawy ciązowe. mnie męczą mdłości popołudniami i wieczorem więc jak masz ochote łap. senność pomału mija. tzn raczej nie spię juz w dzień/ ale jeszcze tydzień temu to spałam 15 godz na dobe a i tak było mi mało
 
Ostatnia edycja:
agnes - dziękuję :) zobaczę co powie lekarz w sobotę, ale faktycznie te pierwsze tygodnie wolę przeczekać. o której masz wizytę?

KatyB też chciała jakieś objawy, może dla niej coś masz?:) (ja się podziele bolącymi cyckami;))

Słuchajcie, czy skoro zapłodnienie było 4 marca (wiem dokładnie;)), to będzie już coś widać na usg 24 w sobotę? boję się, że jeszcze nie i będę się okrutnie stresować.
 
reklama
anisiaj powinno być widać pęcherzyk ciążowy. serduszko za jakieś 2 tygodnie

wizyta dzisiaj na 18 chociaż pewnie jakiś mały poślizg będzie. jak wróce to się postaram odezwać. chociaż moze być kłopot bo ja nadal w domu bez internetu. postaram się wpaść do rodziców i szybko wam cos napisać. chyba ze któraś poda mi namiar i wyślę do niej sms.

objawy dla Katy też wystarczą. mdłości mam co wieczór.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry