Katy - ja akurat rodziłam sama. Nie mam tu siostry, a mój mąż sie do tego nie nadaje, na widok krwi ODPŁYWA, więc byłoby bez sensu, żeby zamiast dzieckiem trzeba było sie Nim zajmować.
Na początku tylko miałam trochę niekomfortową sytuację, bo moja położna zaczęła trochę panikować, bo nie było widac na KTG ruchów dziecka. Przyszli dwaj lekarze, pobrali mi krew na grupę krwi i wenflon zostawili.... zaczęło mnie to zastanawiać i mówię im, że moje dziecko teraz śpi - zawsze śpi o tej porze, zaśmiali mi się w twarz i stwierdzili tylko, że mam dobre dziecko. Trochę mnie to nabuzowało, bo czułam czym to pachnie. Kazałam sobie podać kubek zimnej wody i mała zaczęła fikać.... jakież było zdziwienie wszystkich, że jednak ja miałam rację. Tak mnie wtedy zgrzali.... położna sama mi wtedy powiedziała, że nie znała tej metody (wrrrrr).
Dobra ja spadam do łóżeczka - córcia już skończyła antybiotyk to dzis obejdzie się bez pobudki o 4 rano. Dobrej nocki. Pa, pa.