Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja właśnie dzisiaj na wagę wskoczyłam i już w sumie 19 kilo mniej. Czyli 8 kilo mniej niż przed ciążą Waga teraz wolniej spada ale stopniowo w dół a to najważniejsze. Jeszcze przynajmniej 3 bym chciała zgubić a jak się uda to nawet 8 chociaż to już waga marzenie
u mnie tez ostatnio waga stoi w miejscu, nie jest zle ale brakuje 5,5 kg do wagi idealnej. niestety przy mojej diecie ubogiej tez nie moge powstrzymac sie od slodyczy i zajadam sie ostatnio sorbetami owocowymi glownie malinowymi. mniam mniam mlecznych lodow nie jem ze wzgledu na skaze Malego
Ollisia prosiłaś mnie kiedyś o zdjęcie mej skromnej osoby i dam takowe jak w końcu je wykonam będzie to na dniach.
Ja też już na szczęście stoję z wagą 48kg i juz nie spada. teraz martwią mnie moje wlosy. Wychodzą mi garściami, mniej więcej tak samo jak mojej mamie przy chemii. I już zaczynam mieć łyse płaty na głowie. Ja rozumiem że to efekt wyrównywania się hormonów no ale nie powinno to tak strasznie wyglądać... Jeszcze trochę i zacznę wybierać spośród peruk mojej mamy...
u mnie narazie leci w doł powooli ale spada jeszcze 7 kg bo już 65 na wadze a przed ciązą ważyłam 58 i było idealnie ale większość spodni już dopinam na siłe bo nasiłe ale zawsze motywacja do diety jest jak w dół leci. I tak jestem zadowolona bo od porodu spadło 19 kg.
mysio mi tez włosy garściami wyłaża mam ich co prawda sporo ale gdzie nie spojrze tam moje kłaki nawet w wózku są skąd się tam biora nie wiem chciałbym żeby się to już unormowało
co do wypadania włosów to u mnie też masakra od jakiś 2tyg:--( najbardziej drażni mnie też to że pomimo że przy małym mam zawsze związane to i tak nie raz znajduję na nim moje kłaki
Qrcze a ja myslalam ze mi wlosy od ostatniego farbowania tak leca...kiedy to sie skonczy...
Kilogramy tez w miejscu az jestem zla na sama siebie za kazdy slodycz.Nie dosc ze stara ,gruba to jeszcze lysa.
Jak patrze na moja sliczna coreczke to je az zazdroszcze...wszystko przed nia jeszcze