• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zakupki dla Mamy i dzidzi :)

tak jak napisałaś nie można przesadzać bo inaczej dziecko bez kontaktu z najmniejszą bakterią wyjdzie do piaskownicy i co? niby nie włoży rąk do buzi po grzebaniu w piachu?

znam mamy co nie puszczają swoich dzieci do piaskownicy ....:-p;-):-D
więc ten płyn nie byłby jeszcze szczytem przesady;-)
 
reklama
znam mamy co nie puszczają swoich dzieci do piaskownicy ....:-p;-):-D
więc ten płyn nie byłby jeszcze szczytem przesady;-)

WOW nie wiedziałam, że takie istnieją. No ale ja jeszcze nie mam dzieci więc niewiele znam młodych mam - przynajmniej na razie. W okolicy jest mnóstwo placów zabaw i zamierzam je niecnie wykorzystać jak już maleństwo do nich dorośnie :D
 
moja siorka ma na piaskownicy "wieko" ktorym przykrywa ja, mowila ze koty sie zalatwialy wiec cos takiego zrobila. ktoy wszedzie sie zalatwiaja. moja mama sie smiala bomy jak bylysmy male non stop w piaskownicy siedzialysmy i nic nam nie jest
 
Hmm,ja znam mamy,i wierzcie,że nie jedną,które nie pozwalają dzieciom zbierać wszelkich napotkanych kamyków,patyków,liści...
Wg mnie to dzieci są albo czyste albo szczęśliwe:rofl2:
Mój,ku przerażeniu otoczenia urzędował w piaskownicy jak jeszcze nie chodził:-pRadocha po pachy tak poraczkować po piachu:tak:
 
Hmm,ja znam mamy,i wierzcie,że nie jedną,które nie pozwalają dzieciom zbierać wszelkich napotkanych kamyków,patyków,liści...
Wg mnie to dzieci są albo czyste albo szczęśliwe:rofl2:
Mój,ku przerażeniu otoczenia urzędował w piaskownicy jak jeszcze nie chodził:-pRadocha po pachy tak poraczkować po piachu:tak:

Mam znajomą która córki z wózka nie wypuszczała ani w parku ani w lesie kompletnie nigdzie tylko w domu ta dziewczynka chodziła... żeby się czymś nie zarazić i nie pobrudzić... masakra,ale takie mamy też są.
 
ja widziałam u mnie z przeciwnego bloku kobieta synka wypuszczała na dwór tylko w kasku ochronnym na rower, on w nim chodził, biegał, nawet jak był bardzo duży

co do piaskownicy - rozumiem że i piesek może siknąć do piasku, dlaczego zawsze te koty są wszystkiemu winne, jak się idzie z dzieckiem do piaskownicy to się patrzy co ono robi, czy nie wcina tego piachu, swoją drogą jakoś nad morzem na plaży nikt się nie przejmuje czy tam ktoś siusiał czy nie, tylko mamy z radością pozwalają się dzieciom w nim swawolić i zapominają o wszystkich zarazkach
 
To ja byłam wyjątkowo szczęśliwym dzieckiem i Marcel też pewnie będzie :-) Już mu dziadek szykuje na ogródku zjeżdżalnie, huśtawki i piaskownicę, więc pewnie od małego będzie siedział w piachu ;-)A jeszcze jak dodamy do tego naszą psiunkę, która wręcz uwielbia kopanie w piachu... Już to widzę ;-)
 
reklama
klucha - z tymi kotami nie piłam do Ciebie, po prostu większość ludzi tak myśli... tak samo jest z toksoplazmozą, jak kogoś zapytasz to powie że to od kotów, a nikt nie pomyśli np. o wcinaniu surowego mięsa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry