• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zakupowe szaleństwo lutówek

mi rożek się przydał bardzo- miałam taki z frotki zapinany na rzepy :)
potem jeszcze służył jako kocyk czy materacyk do przewijania.

ogólnie co do zakupów to większośc w pierwszek ciązy zrobiłam na allegro - pochodziłam p sklepach - wybrałam a zamawiałam na allegro :) zawsze trochę taniej :)
 
reklama
I to jest najgorsze w planowaniu ciążowych zakupów, nie wiadomo co się przyda a co jest zbędnym gadżetem :-(
Chociaż kiedyś kobiety radziły sobie bez tych wszystkich udogodnień

masz dużo racji...niestety..z drugiej strony kobiety kiedys miały kogoś do pomocy - matki siostry babki- kiedyś ludzie życi bliżej a te zlepszych domów nianie czy piastunki...


ja sobie jeszcze nie wyobrażam zycia bez fridy czy też odciągacza do nosa, kótry zastępuje tradycyjne gruszki!!!
 
ja na początku nie chciałam fridy, mówiłam że gruszką dam radę bo moi rodzice dawali:)
przy pierwszym katarku leciałam po fridę
a gdy był porządny katar kupiłam katarek i z czystym sumieniem polecam dużo bardziej niż fride, w kilka sekund oczyszcza całkowicie nos bez wysiłku:)

kocyki ładne ale trzeba się zastanowić czy warto i do czego będzie używany, ja mam kilka które są praktycznie nie używane, jeden w wózku w razie ochłodzenia który jest wiecznie brudny od jedzenia i jeden w domu do przykrycia podczas spania gdy jest ciepło
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry