Ja też zamierzam prać zgodnie z metkami na ubrankach, chociaż... na moich ubrankach już metek nie ma. W ostatni weekend pracowicie powycinałam wszystkie, bo nie wiem co za inteligent w niemowlęcie ubranka wszywa metkę o długości prawie 10 cm, albo na karczku umieszcza swoje logo wyszyte na grubym materiale z chropowatymi krawędziami.
Ale wracając do prania wszystkie ubranka miały temperatury prania 30 lub 40 stopni i ostatecznie w 40 zamierzam wszystko uprać - i jasne i kolorowe. Kocyki w 30, bardziej po to, zeby zabić ich chemiczny zapach nowości, natomiast pieluchy tetrowe i prześcieradła do łóżeczka w 60.
Co do proszków, zdecydowałam się na Persil Sensitive.