Kaftaniki sa straszne tylko sie podwijaja pod pleckami wiec odradzam

i wszelkie u rania zapinane na plecach-porazka bo dziecko z glowa w kocu sie mega irytuje podczas ubierania.
U nas cale lato chodzil w body z krotkim rekawkiem i skarpetkach, jak bylo chlodniej to dresiki jakies i body z dlugim. Na noc i na pierwsze dni pajace, naprawde najlatwiej dziecko w pajacu ogarnac choc moze jest niewyjsciowy
A na noc mam jeszcze taki super wynalazek z carters, gnialnie sie dziecko w amoku posennym przewijalo:
http://allegro.pl/carters-spiworek-bawelniany-dla-niemowlaka-62-0-3-i3894318789.html
One sa dluuugie wiec nozki nie wystaja. W jakiejs sieciowce w polsce to tez widzialam
Czapeczek ku oburzeniu wielu ludzi a szczegolnie tesciowej nie zakladalam jak bylo cieplo, tylko jak chlodno i wiatr i mialam tez takie cie iutkie ktore zakladalam do spania bo jaskowi sie uszy odwijaly. No ale niewiele pomoglo, do dzis mu odstaja
A i rzeczy z kapturem sa beznadziejne dopoki dziecko glownie lezy, bo ten kaptur tylko przeszkadza. Ale na lato jedna cieplejsza kurteczka sie przyda, ja rodzilam w czerwcu a jak wychodzilismy ze szpitala to padalo i bylo 15 stopni....