reklama

Zdjecia naszych maluszkow

a to Karolinka wędrowniczka :-) a bób to ja bym się chyba bała dać...
Mojej nic nie bylo,puszczala tyko baczki...hi,hi....i kopsko bardziej pachnace bylo....:-D:-D:szok:
a zjadla naprawde duzo tego bobu....
Magda,Iza,juz ci wyjasnila co do gotowania....ja zdejmowalam malej skorki,ale samej to nigdy mi sie nie chce wiec wcinam w łupinkach:-D:-D:-D
 
reklama
Dobra kupiłam i ugotowałam ten bób, tylko czemu dziewczyny mnie nie poinformowałyście że to tak śmierdzi:baffled::baffled::dry::dry::-D:-D
Normalnie cofkę miałam już jak opakowania otwierałam.,......
Ale dziś zrobiłam z tego kotlety i całkiem fajne wyszły, a co do bobu to niestety w żadnej postaci mojemu Jasiowi nie smakował.....
 
Tomek Malinko bombaśny! Je jak moja Gabi hihi choć u nas miseczka też odpada bo by latała po kuchni (muszę kupić taką z przyssawką)
Anet ale masz rozrabiarę słodką hihi
Moja też bób uwielbia bo tatuś wielki fan. Ja jak mam wrzucam gałązkę koperku Madzia to zmienia ten zapach specyficzny;)

A co do spokojnego jedzienia to odkryłam że moja musi mieć coś w rączce i też jeść sama. Teraz już nie miksuje jej obiadów tylko widelcem traktuje. A mięsko dziele na paseczki i daje jej do rączki. To ostatnio jedyny sposób, bo chęć jedzenia samemu przeważa;)
 
A to my :):)
 

Załączniki

  • Tosia2.jpg
    Tosia2.jpg
    17,5 KB · Wyświetleń: 65
  • Tosia3.jpg
    Tosia3.jpg
    20,6 KB · Wyświetleń: 62
  • Tosia1.jpg
    Tosia1.jpg
    24,6 KB · Wyświetleń: 64
  • Tosia.jpg
    Tosia.jpg
    26,4 KB · Wyświetleń: 61
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry