fifi trixibell- niezły link, i taki prawdziwy:-(. Głupie palanty z tych facetów- i jeszcze na tyle są beznadziejni że kochanki poznają w internecie, bo w realu jakoś nikt się na nich nie rzuca, a przez neta o wiele łatwiej, można zacząć niewinny flirt i samemu się usprawiedliwiać że to tylko dla zabawy, a potem coś zaiskrzy, spotkanie i zdrada! Zresztą w internecie można niezły kit nawciskać. A ja spotkłam przypadkiem tą znajomą, której mąż tirowiec odszedł do kochanki, tak jak w tym artykule ona go błagała żeby wrócił ze względu na dziecko i że ona mu wybaczy- nie pomogło, próbowałam ją pocieszyć że przecież jest młoda i ułoży sobie życie, że teraz ma wywalczyć dla siebie i dziecka od tego kretyna ile się da(chodzi mi o kasę, mieszkanie, itp.). Ale takie rady łatwo dawać pisząc na forum, gorzej na żywo- bo ona na to że nadal go kocha i nie umie bez niego, i łzy, serce się krajało jak patrzyłam na nią- tylko o nim zaczęła mówić i od razu płacz. Jedyna pociecha że czas leczy rany- to nie puste powiedzenie, ale prawda!