reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Zwierzęta w domu

reklama

kamu

Mamy lipcowe'08
Dołączył(a)
21 Listopad 2007
Postów
2 965
Miasto
cz-wa
Ja jedyne o co się martwię to o to że nasza kotka jest bardzo rozpieszczona i czsami bywa zazdrosna.To nasza wina bo traktowaliśmy ja i traktujemy jak nasze dziecko.Zawsze z nami spała ale teraz ją oduczamy ,na szczęście jesteśmy na dobrej drodze,żeby spała w końcu w swoim "łóżku"
Martwię się żeby nie była zazdrosna o dzidzie,no ale mam nadzieje że niepotrzebnie.

d4de37b931.png
 

ewan

Mamy lipcowe'08 kom.502765656
Dołączył(a)
20 Listopad 2005
Postów
3 319
Miasto
Augustów
moja bardzo dobrze zachowuje sie przy synku, pozwala robic ze soba co on tylko zechce, najgorsze to tylko to, że wchodziła do łóżeczka jak małego nie było i pełno sierści zostawiała, trzeba było pilnowac.
a pamiętajcie, że toxo to przede wszystkim surowe mięso, nie próbujcie mielonych surowych ani tatara!!!!!
 

rudka

Mama lipcowa '08
Dołączył(a)
30 Lipiec 2007
Postów
1 198
wlasnie ewan,mialam o tym napisac,pare dni temu skontaktowalam sie ze znajomym dr mikrobiologii i tez mnie uspokoil,ze najbardziej niebezpieczne są odchody mlodych kotow,czemu akurat mlodych to nie wiem:) moze sie jeszcze nie nauczyly czystosci:) i trzeba uwazac na surowe mieso, warzywa owoce,itp,ostatnio zaopatrzylam sie w osobna deske do krojenia tylko dla surowych mies,nie wiem czemu nigdy wczesniej na to nie wpadlam:)
 

ewan

Mamy lipcowe'08 kom.502765656
Dołączył(a)
20 Listopad 2005
Postów
3 319
Miasto
Augustów
młode koty... może maja niedojrzały układ odpornościowy.... ale z deska to super pomysł, ja swoje mimo, że drewniane, myje w zmywarce żeby wyparzyło albo do mięsa używam szklanej.
 

kamu

Mamy lipcowe'08
Dołączył(a)
21 Listopad 2007
Postów
2 965
Miasto
cz-wa
Ewan a wasz kotka nie chciała wchodzić do łóżeczka dziecka jak ono spało,podejrzewam że naszą do by skręciło jak by tam nie weszła i martwie się że będzie chciała tam spać.

d4de37b931.png
 

Czarodziejka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2006
Postów
5 067
Miasto
w-wa
prawda z tym spaniem zwierzat w lozeczkach dzieci.
Moja psina kiedys weszla do lozeczka mojemu chrzesniakowi jak byl maly i juz mial 2 szczebelki z lozeczka wyjete. najlepsze z dziecko spalo..pies w nogach a jak jchcialam wygonic to zaczela warczec. Ja sie przestraszylam ze obudzi dziecko wiec tak spali sobie we dwoje:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D


Co do kotów nie wiem bo nie mam...ale im latwiej chyba wskoczyc do lozeczka a one lubia cieplo.....

Nasza psina jak urodzilam synka byla taka zazdrosna..nie wiedziala co to...kto to ze mu tyle uwagi poswiecamy.....a teraz to najlepsza przyjaciolka naszego synka.....a jeszcze jak Maciusiowi ciasteczko upadnie to kumpela nr 1:-D:-D
 

ewan

Mamy lipcowe'08 kom.502765656
Dołączył(a)
20 Listopad 2005
Postów
3 319
Miasto
Augustów
kamu-parę razy przyłapałam ją jak spała w nogach małego, ona nie lubi za bardzo głaskania i przytulania to moze dlatego nie położyła się bliżej małego, teraz już nie kładzie się wcale do łóżeczka.
 

Julia!

Czerwcowa mama'08
Dołączył(a)
18 Październik 2007
Postów
710
Kamu ja też mam kota ale on jest bardzo usłuchany,ma zakaz wchodzenia do sypialni.Koty zachowują się różnie podobno nie powinno im się wierzyć i z nimi spać bo one atakują wzystko co drga i czasami mogą przegryżć ruszające się gardło(babcia mi opowiadała takie zdarzenie)
 
reklama

idla

luty'05, kwiecień'07
Dołączył(a)
14 Lipiec 2007
Postów
135
Z tym gardłem to chybia jakieś ludowe opowieści, bo ja od mojej babci też słyszałam:))) :-D:-D:-DMiałam i mam kota. W ciąży robiłam testy na toxo i wykazały, że nigdy się z toxoplazmozą nie zetknełam pomimo, że wcześniej jadałam tatara i niańczyłam koty:szok:. Zagrożenie dla ciąży jest gdy właśnie w tym okresie jest zakażenie pierwotne więc musiałam uważać, ale nie pozbyłam się kota (mąż sprzątał kuwetę) nie jadłam surowego mięsa (to jest podobno główne źródło zakażenia) w ogródku zakładałam rękawiczki.Trzeba zachować podstawowe zasady higieny. Teraz dzieci wychowują się przy kocie i uwielbiają się wzajemnie. Nauczyłam staszego, że po zabawie trzeba umyć ręce i nie zbliżać się do jedzenia i kuwety. Kot mocno motywuje do raczkowania i chodzenia:tak::-D. Kot nie może wchodzić do pokojów dzieci ale niestety zdarza mu się, że wyśpi się w foteliku albo leżaczku małego:baffled: więc staram się nie zostawić takich rzeczy na widoku. Nigdy nie widziałam żeby była agresywna w stosunku do dzieci (pomimo, że mnie nieraz drapneła jak jej się coś nie spodobało) .Staszy syn tak ją nieraz wymartretuje, że aż podziwiam kocinę za cierpliwość. Jak ma już dość to porostu ucieka ale nigdy nie wyciągnęła na niego pazurów.
 
Do góry