Mamusiasynusia
Mama Mateuszka i Oleńki
A ja mam chomika, a raczej mój synek go ma 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.











Miałam i mam kota. W ciąży robiłam testy na toxo i wykazały, że nigdy się z toxoplazmozą nie zetknełam pomimo, że wcześniej jadałam tatara i niańczyłam koty
. Zagrożenie dla ciąży jest gdy właśnie w tym okresie jest zakażenie pierwotne więc musiałam uważać, ale nie pozbyłam się kota (mąż sprzątał kuwetę) nie jadłam surowego mięsa (to jest podobno główne źródło zakażenia) w ogródku zakładałam rękawiczki.Trzeba zachować podstawowe zasady higieny. Teraz dzieci wychowują się przy kocie i uwielbiają się wzajemnie. Nauczyłam staszego, że po zabawie trzeba umyć ręce i nie zbliżać się do jedzenia i kuwety. Kot mocno motywuje do raczkowania i chodzenia
. Kot nie może wchodzić do pokojów dzieci ale niestety zdarza mu się, że wyśpi się w foteliku albo leżaczku małego
więc staram się nie zostawić takich rzeczy na widoku. Nigdy nie widziałam żeby była agresywna w stosunku do dzieci (pomimo, że mnie nieraz drapneła jak jej się coś nie spodobało) .Staszy syn tak ją nieraz wymartretuje, że aż podziwiam kocinę za cierpliwość. Jak ma już dość to porostu ucieka ale nigdy nie wyciągnęła na niego pazurów.