reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Wątek główny

reklama
Rechotku , cipeczko kochana ... ja jestem dokładnie tak samo rozlozona ...:no::no::no: A mój mnie nie zawiezie bo kończy robote o 20 ... musze iść sama ... w dodatku do przychodni mam ciągle po górę ... na szczescie umówiłam sie z mamą ze jak wyjdzie z pracy to bedzie szła mi na przeciw ... A znowu jest popie*dolona pogoda ... niby wieje i zimno ale słońce grzeje jak oszlalełe . Jedno moje szczęście że mam w czym do tego lekarza iśc , bo dostalam paczuszke z ciuchami ciążowymi . Ale jest jedna rzecz która mnie martwi ... niestety dzisiaj dyżur ma tylko najwiekszy konował w przychodni , który wiecznie mi wmawia ze mam angine ... nawet jak bym przyszła i powiedziała ze mam sraczke to wmawiałby mi ze to efekt anginy ... Ulotki leków które mi przpepisze 3 razy skonsultuje z kims innym ... bo on np mojej mamie która ma zapalenie wątroby przepisał antybiotyki które przy WZW są śmiertelnie niebezpieczne . Choć w karcie ma jak byk ze jest pacjentem specjalnym o podwyższonym ryzyku ... Ech ... ale co mam zrobic ... boje sie kolejnej trzesiawki i dreszczy , gorączki i bolących miesni i stawów ... żygania tym bardziej .

Nasz służba zdrowia zawsze taka będzie, moja babcia np. jak była w stanie agonii ( bliska śmierć) to kiedy wezwaliśmy karetkę, lekarz zbadał płuca i do mojej mamy " z płucami wszystko w porządku, czyste"... A moja mama " aha...szkoda tylko, że moja mama ma raka płuc, i płuc nie ma wcale" ...speszył się...
Więc Kochana olej tych głupków, bądź twarda, powiedz parę SWOICH słów, bo jeżeli nikt im porządnie łba nie przetrząsnie, to zawsze tak będzie...
:wściekła/y:
 
Rechotku ale mi Ciebie żal:-( To przykre, że musisz to wszystko znosić. I nie wiadomo jak można sobie ulżyć. Jak nie możesz się ruszyć z domku to chociaż zadzwoń do przychodni i może cos przez tel Ci powiedzą. Już sama niewiem:sorry::sorry::sorry:

Wróciłam wreszcie do domku, boli mnie brzuch.:wściekła/y: Lekarz kazał mi się nie przemęczać, ale ja zrobiłam tylko standardową rundkę po rynku i kilku sklepach. Chciałam zrobić wyprawkę po Nowym Roku, ale widzę ze będę musiała zrobić to dużo wcześniej:tak: bo zdrowie moje klęka:szok:
Kupiłam sobie taki dłuższy sweterek i nowy WIEKSZY stanik. Byłam w kilku sklepach dziecięcych i ceny ciuszków są straszne. Chyba większość kupię na Allegro. Cieszę się że koło domu mam centrum Factory Outlet, a tam jest coccodrillo i jak przyjdzie zimowa wyprzedaz to znowu uda mi się kupić mnóstwo ciuszków za grosze:-) Jak była letnia wyprzedaż to nakupiłam bodziaki i śpiochy za 7,8,9 zł.:happy::happy::happy:
 
Dziękuję za miłe słowo. Musiałam się wygadać.

Po to tutaj kochana jesteśmy, aby się wspierać, lecz nie zawsze każda każdą pocieszy...wiadomo, nie zawsze 1000 lutówek siedzi o tej samej godzinie i porze dnia, ale na pewno będzie w porządku i pozdrów męża jeżeli będziesz miała okazję od Najwspanialszych lodówek!:-D
 
A ja mam dziś ciężki dzień. Mój mąż ma dziś operację. Bardzo się o niego martwię, mam nadzieję, że w końcu wyzdrowieje, bo leczy się już od 2 lat, no i że operacja przejdzie bez zakłóceń. w dodatku jest w Wa-wie. Nie ma mnie przy nim. Źle się z tym czuję. Pojechał z teściem. Za godzinę zaczyna się zabieg. Trzymajcie za niego kciuki.

Kochana wszystko będzie dobrze zobaczysz:tak: ale to zrozumiałe, że się denerwujesz, bo to jest jak najbardziej normalne:tak: ale pamiętaj, że jesteśmy z Tobą i Twoim Mężem i wszystko się uda:-)

Ja właśnie się dowiedziałam, że mój Dziadek (pojechał na parę dni koło Zielonej Góry) został delikatnie potrącony przez samochód:szok: był tam u lekarza i niby wszystko w porządku, ale w tym wieku wszystko może być poważne i może coś wyjść troszkę później, więc dziś mój Tato z wujkiem jadą po niego i jutro wrócą:tak: i tutaj jeszcze raz pójdzie do lekarza:tak:
kurczę dobrze, że nic poważniejszego się nie stało, a ja oczywiście teraz cały czas myślę, czy na pewno nic mu nie jest:szok:
 
Jeju jeju jakie Wy tempo macie ja byłam w banku i dostałam prawie furii :wściekła/y: nie będę opisywać jak zostałam potraktowana bo mi się ciśnienie podniesie już do maksimum chyba :wściekła/y: dopiero po burzliwej rozmowie z kierownikiem placówki wypłacili mi pieniądze. Chociaż to dobre bo normalnie bym na zawał chyba kojtła dziś :wściekła/y: Idę robić obiadek i poczytać o czym pisałyście :)
 

Ja właśnie się dowiedziałam, że mój Dziadek (pojechał na parę dni koło Zielonej Góry) został delikatnie potrącony przez samochód:szok: był tam u lekarza i niby wszystko w porządku, ale w tym wieku wszystko może być poważne i może coś wyjść troszkę później, więc dziś mój Tato z wujkiem jadą po niego i jutro wrócą:tak: i tutaj jeszcze raz pójdzie do lekarza:tak:
kurczę dobrze, że nic poważniejszego się nie stało, a ja oczywiście teraz cały czas myślę, czy na pewno nic mu nie jest:szok:


Kochana jeżeli mówią, że jest wszystko w porządku, to tak jest, ale rozumiem Cię, że się denerwujesz, tym bardziej tak jak piszesz, starsi ludzie są jednak delikatniejsi... Na pewno ma tylko małe zadrapanie Kochana:tak:
 
reklama
Ale jestem głodna:shocked2::shocked2::shocked2::shocked2: Czekam na mężusia bo ma przywieżć obiad. Bo niestety sama zrobić go nie mogę, bo moja kuchnia nie działa:no: Dalej niech już przyjeźdża!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dzidzia kopie na maxa (jeny chciałabym już poznać płeć bo już niewiem jak się mam zwracać:eek:) w brzuchu mi burczy. Maleństwo musi słuchać jak mi kiszki grają.
 
Do góry