reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrześniówki u lekarza.

Pajka, sory ale zachowujesz sie jak typowa Polka "swięta krowa" ktorejsie wszystko nalezy. Krytykujesz, pouczasz i wszystko wiesz najlepiej. Wlasnie przez takich ludzi jak Ty, my, inne ciezarne jestesmygorzej traktowane przez pracodawcow ktorzy boja sie nas zatrudniac i przez innych ludzi tez. Ciaza to nie choroba (fizjologiczna bo nikt tu nie pisze o patologiach) a zemdlec mozna takze nie bedac w ciazy. Dlaczego tak jest, że w polsce "człowiek człowiekowi wilkiem", jeszcze czas to zmienic zeby nasze dzieci mogly zyc w normalnym kraju, usmiechnietych i nie zrzedzacych ludzi.
 
reklama
Pajka, sory ale zachowujesz sie jak typowa Polka "swięta krowa" ktorejsie wszystko nalezy. Krytykujesz, pouczasz i wszystko wiesz najlepiej. Wlasnie przez takich ludzi jak Ty, my, inne ciezarne jestesmygorzej traktowane przez pracodawcow ktorzy boja sie nas zatrudniac i przez innych ludzi tez. Ciaza to nie choroba (fizjologiczna bo nikt tu nie pisze o patologiach) a zemdlec mozna takze nie bedac w ciazy. Dlaczego tak jest, że w polsce "człowiek człowiekowi wilkiem", jeszcze czas to zmienic zeby nasze dzieci mogly zyc w normalnym kraju, usmiechnietych i nie zrzedzacych ludzi.

Rozwaliłas mnie tym postem ,kasy pierszenstwa itp a polscy pracodawcy to dwie rozne historie a ci drudzy mysla tylko o swoich kieszeniach a nie o pracownicach tym bardziej ciezarnych i maja głeboko w d... czy donosisz ciaze czy nie liczy sie tylko ich interes i na palcach mozna policzyc takich ktorzy licza sie z nami .... i wcale nie dziwi mnie podejscie chamskie ludzi skoro ciezarne takie maja podejscie ......
 
Ostatnia edycja:
Laseczki, to nie temat na ta dyskusje!! ;-P

A zmieniajac temat na taki jak w tytule ;-)

bylam dzis u lekarza. nie jest najgorzej, ale spodziewalam sie lepszych wiesci.
maly jest duzy, termin z USG mam nieco wczesniej niz z OM. wierci sie niesamowicie, kopie i szaleje... no ale... lezy "od d... strony" tzn ulozony posladkowo. niby ma jeszcze czas i miejsce na to, ale kto go tam wie, czy raczy sie obrocic :-)
no i szyjka mi sie rozwiera troszke... mam sie oszczedzac, brac no-spe na jakiekolwiek najmniejsze twardnienie brzucha i za 1,5tyg nastepna wizyta. sprawdzimy czy cos sie zmienia i czy trzeba jakies inne srodki zastosowac :-)
 
Pajka, sory ale zachowujesz sie jak typowa Polka "swięta krowa" ktorejsie wszystko nalezy. Krytykujesz, pouczasz i wszystko wiesz najlepiej. Wlasnie przez takich ludzi jak Ty, my, inne ciezarne jestesmygorzej traktowane przez pracodawcow ktorzy boja sie nas zatrudniac i przez innych ludzi tez. Ciaza to nie choroba (fizjologiczna bo nikt tu nie pisze o patologiach) a zemdlec mozna takze nie bedac w ciazy. Dlaczego tak jest, że w polsce "człowiek człowiekowi wilkiem", jeszcze czas to zmienic zeby nasze dzieci mogly zyc w normalnym kraju, usmiechnietych i nie zrzedzacych ludzi.

chyba masz problem ze zrozumieniem :-D:-D czy ja gdzieś napisalam o pracodawcach?? no, ale tak jak Fasolka napisała rozwaliłas mnie tym postem i chyba chamstwo to od Ciebie wyszło :-D nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale niech Ci będzie :-Dmogę być swiętą krową jeżeli to ma ochronić moje dziecko :-D:-D
a to co mysli ktoś inny to mnie ryra wszystkich na tej planecie nie uszczęśliwie :-D


Lotka gratuluję udanej wizyty :)


Rozwaliłas mnie tym postem ,kasy pierszenstwa itp a polscy pracodawcy to dwie rozne historie a ci drudzy mysla tylko o swoich kieszeniach a nie o pracownicach tym bardziej ciezarnych i maja głeboko w d... czy donosisz ciaze czy nie liczy sie tylko ich interes i na palcach mozna policzyc takich ktorzy licza sie z nami .... i wcale nie dziwi mnie podejscie chamskie ludzi skoro ciezarne takie maja podejscie ......

Fasolko zgadzam się jak pradcowałam w pierwszej ciazy pracodawca miał gdzieś to, ze powinnam pracować 4 h przy kompie itd..też tego nie rozimiem co ma kasa z pierwszeństwem do pracodawcow o ktorych nawet tutaj mowy nie bylo :-D
No, ale tak jak Lotka napisała to nie miejsce na te dyskusje moze przeniesiemy się na głowny:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Chyba czas zakończyć temat, bo zaczyna się gotować.
KAŻDY MA PRAWO DO WŁASNEGO ZDANIA, ale oczywiście nie naruszając dobra i prywatności innych.


Lotka to trzymaj się kobito i oszczędzaj. Z dzidzią ok to najważniejsze ;)
 
Fasolko a jak wcześniejsze Twoje ciąże jakie byly??

Pierwsza z synkiem najpierw zagrozenie poronieniem szpital,potem lezenie w domu w połowie sie uspokoiło w osmym miesiacu gestoza (zatrucie ciazowe ) szpital ponad miesiac do porodu zielone wody płodowe Szymon urodził sie z waga 3950 i 56 cm zdrowy
:-)

Droga ciaza z corka od poczatku plamienia skurcze odklejajace łozysko ( przy okazji torbiele na jajnikach) lekii lezenie w domu ,ok osmego miesiaca skurcze krwotok i poród Dorotka kruszynka 2650 i 46 cm ale zdrowa Bogu dzieki..

Trzecia ciaza wszystko ok poza koszmarnymi wymiotami 24 na dobe ,wizyta kontrolna i słowa lekarza przykro mi serce nie bije:-( 14 tydz ciazy ,zabieg 26 maja 2011r(dzien matki do konca zycia go nie zapomne:no:) dziewczynka Paulinka
[*].

A teraz czwarta ciaza od poczatku zagrozona plamienia do tego miesniaki ,załozony krazek nisko umiejscowione łozysko, skaczace cisnienie , ....i strach od poczatku czy sie uda czy dam rade donosic ale z kazdym tyg pocieszam sie ze malenka coraz wieksza i wrazie czego ma jakies szanse ....ale najlepiej zebysmy do 38 tyg dotrwały:tak:
 
reklama
Fasolko oj to nieciekawie :( to ja w porównaniu z Tobą to mialam spokojniejszą tamtą ciażę chociaz od 7 tc krwawienia nie wiadomo skąd...do 20 tc, 19 tc rozpoczęcie akcji porodowej - udallo się powstrzymać; 28 tc znowu szpital okazało się, ze wykryto cholestazę potem w trakcie pobytu zaczęła się akcja porodowa, powstrzymana w końcu synek urodził się po terminie z wagą 3080 i 56 cm :)Moja gin mi mówi, ze najważniejsze dotrwac do 30 tc bo wtedy mogą podać sterydy a potem to juz bedzie leciało, ale najważniejsze, zeby do 36 tc oby oby :)
potem dwie straty mialam i teraz Misiu:)
 
Do góry