Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja ten tydzień trochę zalatany. Jutro prywatnie gin i później muszę jechać na krew do innego miasta, żeby zrobili te badania Pappa. W czwartek prentalne. Oczywiście się martwię, bo te objawy coraz słabsze są.
Ja ostatnio miałam 9+2 i smrodek 2.3cm. Ciekawe ile będzie miał za tydzień. Będzie 21 dni pomiędzy wizytami. Jutro idę na pobranie krwi +badanie moczu i ogólnie nie mam siły na nic. Coraz ciężej mi w pracy😮💨
Mi też się śniły wyniki nifty, że przyszły pocztą i były całe zakrwawione krwią. Chyba człowiek tak to wszystko przeżywa. Zaznaczyłaś sobie płeć na wynikach nifty?
Przyszły mi wyniki nifty pro. W środę pobranie krwi a dziś o 16 już wyniki. Wszystkie ryzyka niskie ale tak jak czułam kolejny chłopak♥️ kamień z serca. Jeszcze tylko prenatalne i mogę ogłosić nowinę dla reszty rodzinki
Cześć kobietki😉 jeśli chodzi o prentalne pierwszego trymestru to nie wyobrażam sobie ich nie robić, tym bardziej w moim wieku. Dają obraz czy z dzieckiem jest ok na tym etapie rozwoju. Nie do końca ufam tym testom pappa z krwi, ale mimo wszystko to też będę robić. Jeśli chodzi o załatwianie to...
A propo. Cały czas jako progesteron przyjmowałam cyclogest i połasiłam się na luteinę dopochwową, bo jest nieco tańsza. Jak ja się tragicznie po niej czułam, było mi niedobrze, brzuch mnie ciągnął i wróciłam na cyclogest
Dzień dobry dziewczęta 😉 szczerze to myślę, że nasz organizm się w pewnym momencie przyzwyczaja do tych hormonów stąd te objawy już nie są jakieś zabójcze. Tak staram sobie to tłumaczyć
Wczoraj pielęgniarka była u mnie na pobraniu w pracy. Mówiła, że czeka się około 10 dni roboczych ale najczęściej 6 dni i powinny być wyniki. Trochę się cykam tych wyników ale wolę je znać jeszcze przed prenatalnymi
Ja jak miałam te zapalenie oskrzeli to strasznie kaszlałam i miałam takie same myśli. Glusio raczej już się porządnie zadomowił więc nie ma się czego obawiać
A ja dopiero jak przekroczę dany tydzień, to mówię, że w nim jestem. I dziś mam 10 i 5 dni i mówię, że jestem w 10 tygodniu. Ale powiem Wam dziewczyny, że mam wkrętkę, bo zbyt dobrze się czuje i już myślę o najgorszym. A tu jeszcze tyle do wizyty😱
Ja na początku ciąży walczyłam z zapaleniem oskrzeli. Na początku starałam się naturalnymi metodami ale i tak skończyło się na antybiotyku. Dostałam amotaks i zarówno ginekolog i lekarz mówili, że jest on bezpieczny dla płodu. Lepszy antybiotyk niż infekcja