Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wszystko robisz dobrze :) Masz swój rozum, chcesz dla swojego dziecka to co najlepsze i tego się trzymaj. Jeszcze nie raz usłyszysz (i to zapewne od najbliższych), że robisz źle ale trzymaj się tego co podpowiada Ci intuicja - pamiętaj szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko - nie daj sobie...
Ja właśnie spodziewam się drugiego i już się boję jak to ogarnę, dlatego podziwiam wszystkie mamy 3+, które dają radę :) ja się raczej nie odważę, dwoje to mój max ;)
My nie wyobrażamy sobie życia bez podróży dlatego pojawienie się w naszym życiu dzieci nic nie zmieniło, podróżujemy po prostu trochę inaczej niż dotychczas - trochę spokojniej, mniej ekstremalnie i dopasowujemy atrakcje dla wszystkich. Jeśli lubisz podróże to nie rezygnuj z tego, ale dopasuj je...
U nas będzie niecałe 3 lata różnicy i wydaje mi się, że będzie ok. Córka dużo rozumie, interesuje się brzuchem i jest chętna do pomocy ;) zobaczymy jak wyjdzie w praniu ale wierzę, że się dogramy :)
Ja bym zrobiła badanie z krwi (szybciej będziesz miała pewność niż z testu ciążowego), okres przy tabletkach to nie jest taki okres jak przy cyklu, tylko tzw okres z odstawienia więc różnie może być. Niezależnie od wyniku - będzie dobrze ;) Powodzenia.
Ja dawałam paracetamol i ibuprom (te dla dzieci) i smarowałam dziąsełka. Lekarz nic innego nie zalecał, a po przebiciu się ząbków gorączka ustępowała praktycznie od razu. Tak więc pozostaje to przetrwać ;) U nas obecnie wychodzą piątki - to dopiero armagedon! :D
Ciesz się! Ja w pierwszej ciąży nie miałam praktycznie żadnych objawów przez większość ciąży (no poza brzuszkiem oczywiście), za to w kolejnej wszystko leci ze zdwojoną siłą od samego początku ;)
U mnie cc bez powikłań, w związku z brakiem współpracy mojego dziecka ;) wszystko zniosłam rewelacyjnie, szybko wstałam i bez problemu doszłam do siebie, ale to sprawa bardzo indywidualna. Nie ma reguły, jednak po traumatycznym porodzie sn zdecydowałabym się na cc!
Nie ma diety mamy karmiącej ALE trzeba jeść rozsądnie, zwłaszcza na samym początku - nie tylko z uwagi na dziecko, przede wszystkim z uwagi na siebie. Zwłaszcza po cc ważne jest aby początkowo dieta była lekkostrawna - łatwiej wtedy wrócimy do formy i szybciej zrzucimy wagę! :D
U mnie dwa razy w 4 cyklu, za pierwszym razem po odstawieniu antykoncepcji, za drugim po odzyskaniu okresu - nie spodziewałam się, że pójdzie tak szybko :)
Decyzja powinna być wspólna, ale z drugiej strony jeśli się nie zabezpieczamy to chyba oboje godzimy się na konsekwencje? To tak apropo wmanewrowywania! ;)
Ja na początku sama zaciągałam, zaciskałam w środku słomki i dopiero podawałam - było łatwiej zassać i później już samo poszło. Drugi sposób to krótsze słomki (takie z soczków lub przecięte na pół) - szybciej jest picie i dziecko szybciej łapie zależność :) Powodzenia!
Ja na początku sama zaciągałam, zaciskałam w środku słomki i dopiero podawałam - było łatwiej zassać i później już samo poszło. Drugi sposób to krótsze słomki (takie z soczków lub przecięte na pół) - szybciej jest picie i dziecko szybciej łapie zależność :) Powodzenia!
A przed ciążą też tak było, czy dopiero teraz? Facet musi co prawda dorosnąć do bycia ojcem, ale nie może Cię źle traktować tylko dlatego, że jest zmęczony! Ja nie wyobrażam sobie żeby nie móc pogadać ze swoim mężem o każdej głupocie (ciążowej i nieciążowej), ani żeby nie chciał on spędzić ze...
Ja w ciąży w ogóle nie mogłam pić kawy sypanej, przestała mi smakować, chociaż wcześniej piłam codziennie. Piłam lekka z mlekiem lub zbożową (ale taką lubię).
och! nie wiem jak przeżyłabym ciążę bez mojej poduszki cebuszki ;) miałam z wypełnieniem z takich kuleczek, było ok ale przy dalszym uzywaniu musiałam je trochę uzupełnić
Moim zdaniem w ten sposób odreagowuje nową dla Was sytuację, na pewno jej zachowanie się unormuje za jakiś czas, ale nie zapominaj, że to jeszcze Maluszek i bardzo Cię potrzebuje! Powodzenia!