Muma to wszystkie kciuki teraz dla Ciebie!!!
nas zasypalo dzis okropnie.
nie wlaczylam reduktora i nawet na 4x4 utknelam. ale udalo mi sie wlaczyc reduktor i zjechalam na pole i jakos dojechalam.
ale zima rozkrecila sie na calego
w dodatku dzis musialam uspic baranka. zachorowal juz jakis czas temu. leczylismy go, ale niestety sie nie udalo.
umierał mi na rekach a weterynarz zaden nie chcial przyjechac. Malo tego, jak chcialam pojechac to nikt mnie nie chcial przyjac bo sobota..a jeden za powod odmowy pomocy podal.... KOLĘDĘ!!

nie ma co, niezly katolik...
W kazdym razie znalazlam w koncu milą panią doktor do ktorej pojechalam uspic biedaczka
smutny dzien.
trzymajcie sie cieplutko
i rano koniecznie prosze wiesci od Ciebie
Muma