Ani@k - ja nie wiem czy to się tak z Babcią nie skończy..:-( Moja Mama jest 3 lata po wykryciu raka piersi, narazie jest OK, ale tez bierze takie leki , że ledwo żyje.. I tak zostałby jej Dziadek (śpi, je i jest grzeczny). Babcia zrobiła się agresywna, trzeba jej pilnować całą dobę, jeśli szpital i leczenie nie pomogą to pewnie ją oddamy:-

-( TO straszne bo oni mnie wychowywali, pomagali mi jeszcze przy Julce bo moja Mama jeszcze wtedy pracowała. Teraz jednak potrzebują opieki całodobowej, przy czym Babcia np. zaczyna rzucać w mamę talerzami, krzesłem..bluźni..poznaje ją tak raz na trzy dni..
Ja mogę pomóc tylko w zakupach, lekarzach itp bo kurka pracujemy z M licząc dojazdy po 10-11 h...
DObra, miałam nie pisać smutów.
Bolą mnie jajniki na zmianę, myślę, że @ się szykuje jednak, na brodzie mam pięknego pryszcza , swieci jak czerwona lampa LED

