dzień dobry Dziewczynki:-)
witam się po śniadaniu i z herbatką...Nooo i mamy kolejny roczek rozpoczęty...póki co tutaj zaczął się deszczem, szarością...ehhh jak to w Anglii...Ale ja i tak mam super homorek, bo wczoraj w nocy koleżanka z Paryża napisała mi na FB, że na 25 stycznia ma kupiony bilet i w końcu przylatuje do mnie!!! SUPER!!!! Tyle razy już planowałyśmy jej odwiedziny u nas, ale ona po rozwodzie, z dwójką dzieci...pracuje, sama się wszystkim zajmuje, to nie takie proste...ale na szczęście ma teraz mamę do pomocy, to ona zostanie z dziewczynkami. Fajnie się złożyło, bo Aga wylatywać będziew niedzielę po południu, a przed południem przylatuje mama mojego M.

Ale będzie ruch!!!!

tyle żebym ja z tych emocji nie wylądowała wczesniej na porodówce

no i chyba nie pokażę jej Londynu, no praktycznie będziemy miały na to tylko sobotę, to trzeba by było nadac konkretne tempo...a ja dwa tygodnie przed terminem, to chyba nie dam rady

No zobaczymy...ale i tak się bardzo cieszę!!! to jest ta kolezanka, u której byliśmy na ostatnich świętach wielkanocnych.
caterina, kasica brawo dziewczynki za bojowe nastawienie

trzymam kciuki za Wasze wizyty, badania, wyniki!!! ja myślę, że jak Aleksis zapoczątkowała wysyp fasolek, to teraz to już tylko kwestia czasu....i może kolejności...bo jakoś zawsze tak było, że po kolei dziewczyny zachodziły w ciążę...chociaż może Wam się uda w jednym miesiącu zaciążyć
Aleksis pisz Kochana jak będziesz po wizycie!!! starsznie się denerwuję co u Ciebie!!! trzymam kciuki przeogromne za Ciebie i Twoje maleństwo (lub maleństwa)&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
kok.o pewnie to już ostatnia wizyta...bierz torbę, bo możesz prosto od ginka na porodówkę jechać

Kasia.natka tak chyba miała...jak dobrze pamiętam...
Muma nooo co się dziwisz?! Olek już rok starszy, mądrzejszy...widzi, że podporządkował sobie całą rodzinkę, to co się będzie wydzierał;-)

śpi spokojnie, grzeczny jest, najedzony...żyć nie umierać
zuzanka wróciłaś już z tych imprez rodzinnych??? opowiadaj jak było!!!
bzzz faktycznie...przecież Ty wolne miałaś!!! i nic nie napisałaś co u Ciebie

ojjj koleżanko....;-)przez kolano przełożyć tylko
Gatto wybierasz się do lekarza z tym kaszlem? może warto iść, co? ahaaa przeciez pisałaś, że masz wizytę u gina...ehhh skleroza...napsz co Ci dali na to chyrlanie
Idę pranie rozwiesić, będę zaglądać...jakoś nie mam planu co tu dziś robić...;-)
aha
ani@k miałam to samo z mierzeniem tempki

jak lekko spadała, to od razu stresior

patrz na ciążowy wykres kok.o ....ta to dopiero długo mierzyła:-) jak lekko jej spadła, to od razu do doktorka i dostała coś...chyba dupka...ale nie pamiętam dokładnie...pomierz jeszcze trochę, a później to już nie ma po coś się stresować...i bez tego bedziesz schizować...uwierz mi

:-)