Carioca77
BeBonka
czesc babeczki,
dzisiaj już taka pora roku, że niewiele się chce...
Jadę pociągiem, idę ulicą i wszędzie są ludzie. Jak myśmy sie porodzili, skoro nie badano poziomu hormonów, nasze mamy nie wiedziały co to faza lutealna, a prababcie nie rozróżniały śluzu w dni płodne od tego w te niepłodne. To (zaciążenie) do cholery nie może być takie trudne!
dzisiaj już taka pora roku, że niewiele się chce...
Jadę pociągiem, idę ulicą i wszędzie są ludzie. Jak myśmy sie porodzili, skoro nie badano poziomu hormonów, nasze mamy nie wiedziały co to faza lutealna, a prababcie nie rozróżniały śluzu w dni płodne od tego w te niepłodne. To (zaciążenie) do cholery nie może być takie trudne!
a prawdę mówiąc......to nie tylko dzisiaj....
. Co do mojej tempki to skoczyła o 1 krechę na 37,05 ale wiesz.....to i tak nic nie znaczy. Do tego cysie jakby troche mniej bolą a zaczyna boleć brzusio (czyli jak zwykle tuż przed @). Do tego jeszcze lewy jajnik tak mnie "rąbie"
już od 5 dni z małymi przerwami.