reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Gochson - zdrówka dla Syneczka:tak: TO nieuniknione, że dzieciaki chorują zwłaszcza o tej porze roku, często wymiotują przy zapaleniu gardła po lekach. Po antybiotyku szybko przejdzie i znów będzie rozrabiał jak zwykle;-) Trzymajcie się dzielnie:tak:
 
reklama
cześć

zaraz wszystko doczytam ale zanim się moje Dziecię zbudzi chcę napisać..
w pobieralni 'przyjęła' nas pani która pobiera krew z powołania.. jak chodziliśmy pobierać na bilirubinę - Ona robiła to bezboleśnie, Patryk trochę popłakał, ale to chyba bardziej ze zdenerwowania że 'coś' Mu robią, niż z bólu (albo sobie tak wmawiam) Nie płakałam, za to dzielnie podtrzymywałam Go na duchu :tak:
Morfologia ogólnie ok, mamy małą niedokrwistość (chyba nie pomieszałam niczego:baffled:) i przepisane żelazo w syropie. Dziś miałam okazję pokazać pani doktor kupkę, bo przy przygotowywaniu się do ważenia w pampersie była miła niespodzianka :-) mamy brać probiotyk (no przecież wiem, Muma mówiła.. :***)
No i uwaga, nasz tygodniowy przyrost wagi wynosi 225 g, karmienie bez nakładek jest cuuuudowne!!! no fakt, troszkę boli.. ale tylko na początku ;-)

ok zmykam poczytać co zostało naprodukowane..
 
cześć:-)
Ja też nie wiem ile popiszę, bo Mały skacze w huśtawce, a stamtąd mnie nie widzi, tylko się wsłu****e...i jak tylko skubany usłyszy, że klikam, to ryk:wściekła/y: jakiś uczulony jest na tego laptoka:baffled:
U nas noc spokojna. Tzn. raz się obudził z płaczem, gdzieś ok.21-ej, no ale nie spaliśmy jeszcze. A później już było dobrze, nawet spał u siebie w wyrku. Pobudka o 7:20 czyli też spoko. Dalej mam facetów od gazu, zaraz mają zacząć wiercić w ścienie:baffled: a mały zaraz idzie spać...no fajnie będzie:cool:
Muma ja jestem tego samego zdania co dziewczyny. Nie ma sensu dziadków ciągnąc do Ciebie, za duże zamieszanie jak dla nich. Najlepiej będzie jak zrobisz ten obiad w niedzielę i jeszcze raz w święta ich odwiedzicie. Ja bym tak na pewno zrobiła. A mamą się nie przejmuj!!!! widać, że ona już się nie zmieni, nie ma co się łudzić. Chyba musisz przejść nad tym do porządku dziennego. Przykre to, że tak się Tobą wyręcza. W końcu to jej rodzice...oczywiście, że Ty mozesz pomóc jako wnuczka, ale główną opieką to ona powinna się zająć. No ale tak to my sobie możemy popisać, a ona i tak wielce pokrzywdzona i nic jej się nie podoba. Ja na Twoimi miejscu już bym jej nie informowała jakie masz zamiary względem dziadków, czy ich zabierasz, czy cokolwiek innego się dzieje nie związanego ze świętami. Po co masz wysłuchwać jak jej się to czy tamto nie podoba? jak chce coś wiedzieć, niech sama się zainteresuje i coś zrobi. yyyy albo może lepiej niech nic nie robi bo tylko dziadków zdenerwuje:baffled: Widzisz jaka ona "mądra" i spostrzegawcza!!! niby u Julki widzi, że ma niby anoreksję i że Ty nie widzisz, bo się małym zajęłaś....a ona nie widzi u siebie, ze ona się zajęlą sobą i swoim panem, a o rodzicach i córce zapomniała!!!! tak to jest, u wszytskich się wszystko widzi...tylko nie u siebie.
No ale przynajmniej masz sprawę rozwiązaną, niedziela w dziadków, mama zaproszona, więc w prawdziwą Wigilię nie musisz jej specjalnie do Was zapraszać, nie? szkoda...bo naprawdę miałam nadzieję, że po tej smutnym wydarzeniu coś do niej dotarło...ale widocznie nie...
Zaraz zobaczę o co chodzi w tym konkursie. Ale chyba o mycie ząbków,nie? nooo my mamy całe dwa...to nie ma co bardzo myć. Sama mu wycieram pieluszką, bo tej nakładki na palec nie chce do buzi wziąć:no:
Gochson ooo współczuję choróbska!!!! oby maluch szybko wyzdrowiał i Was nie pozarażał. Aaaa no i ja jestem "za" :tak:nooo jeśli chodzi o ten bilet gwiazdkowy na wstęp do naszej grupy na FB:tak:
aaa Muma przypomniałam sobie jeszcze na temat tych kremów...Jakiś czas temu...yyy parę lat...kupowałam w Rossmanie takie ampułki...kapsułki do twarzy, zawierały jakies witaminy...ale jakie? zabij mnie!!! nie pamiętam....w kazdym razie tłuste to było bardzo i super nawilżało facjatę:tak:ceny tez nie pamiętam ani nazwy, wiem, ze niemiecka firma jakaś. Sama bym sobie je kupiła, ale tu nie mam Rossmana...a będąc w Polsce oczywiście zapomniałam o tym...no ale to nic nowego;-)
Ani@k no widzisz!!!! wszystko jest w najlepszym porządku!!!! Patryś zdrowy, odzywiony dobrze!!!! więc cycuj dalej w najlepsze!!!!! nooo i gatulacje za bycie dzielną!!!!!;-):-)
Uciekam Babeczki, coś cicho na tej huśtawce...czyżby tam usnął???:szok: ale byłby czad!!!!!
 
Gochson zdrowka dla Adasia. Oby antybiotyk szybko i skutecznie zadzialal, bo chore gardlo to taki paskudny bol. Bedzie dobrze:tak:

Ani@k dobre wiesci. Super, ze pani taka delikatna. No i cycowanie jeszcze efektywniejsze i jestescie Oboje szczesliwi. Super przybiera Synus, raz dwa a bicepsy bedziesz miec ze stali;-)
 
Ani@k - no widzisz jak przybrał ładnie !!! :-):-) Super !!!:tak: Teraz jeszcze pobierze ten syropek i już w ogóle wyrośnie na strongmana ;-) A Ty już lepiej też ? Uffff...

katiuszka -
dzięki :tak: Wiem, że Wam Dziewczyny pewnie jest ciężko z daleka od rodzin poza Polską ale czasem to Wam zazdroszczę bardzo... Spokój, z głowy, życzenia przez telefon albo skypa.. Ale pieprzę .. coś mam dziś taki nastrój że bym wyjechała, do Australii albo i dalej. Mam tam kumpla i jak podziwiam jego foty na fb to jejku, ale super...
Bliźniak też kimnął w pół zdania, coś tam gadał gadał, kłócił się sam ze sobą w łóżeczku po kaszce, nagle cisza :cool2::tak:

To jeszcze słowo o szwagierce. Po śmierci teściowej ja codziennie do niej dzwoniłam albo pisałam na fb, co tam, jak tam. Ona, że bardzo mi dziękuje, że nas potrzebuje jak nigdy przedtem (generalnie przedtem miała nas raczej gdzieś). No i pewnego dnia pomyślałam, hej, ja też potrzebuję, żeby ktoś do mnie zagadał jak tam, jak się czujesz, jak dzieci i tydzień się nie odzywam. No i oczywiście cisza jest. Ma mnie gdzieś. Kurka dobrze, że ja tego eMa mam i dzieci. Szkoda , ze tylko dwójkę;-)

Już nie smęcę, idę pranie wieszać.
 
Muma wiesz co ja myślę...oni wszyscy mają Cię za babę z żelaza!!! że to Ty wszystkim pomagasz, podtrzymujesz na duchu jak się coś złego stanie, że Ciebie nic nie rusza i ze wszystkim dajesz sobie świetnie radę. Szkoda, ze nie pomyślą, żeby zainteresować się twoim samopoczuciem i jak Ty to wszystko ogarniasz. Chyba musisz trochę odpuścić z tym matkowaniem wszystkim i nauczyć się trochę egoizmu, ale wiesz takiego dobrego egoizmu. Niech inni też się trochę pomęczą, zainteresują...a nie tylko Ty... No ale jak ktoś z natury jest dobry, to tak w doopę dostaje..niestety:sorry2:
hehehe noo nie mogę z tymi bliźniakami naszymi:-D noo tacy spracowani, przemęczeni, że padają w pół zdania...lub w połowie skoku:-D:-)
 
katiuszka -no muszę trochę przestać, teściowa moja też taka była i jak to się skończyło.. Starczy, że mam swoją trójkę w domu , z Wolfem to czwórkę ;-)

No a Olek spracowany, prawie chodzi już tzn się trzyma czegoś i potyka strasznie ale już nie chce na czterech , myślę , że parę dni i się rozbuja na całego.:tak: Julka miała 13 mcy i tydzień i tu widzę podobnie jest.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry