reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

hejka!!!
A co tu się wyrabia? noo żeby nikogo prawie nie było???:szok:
Aleksis trzymaj się tam babo jedna!!!!! zaciskaj nogi i leż spokojnie!!!! już ja Ci nagadam jak tylko się tu pojawisz:wściekła/y:;-)
Muma jak imprezka rodzinna z okazji urodzin Julci??? udało się? jedzonko smakowało? szwagierka nie dała ciała?;-)aaa no i czy prezenty się spodobały?:-p
tere fere ooo kurka, ale Ci się maraton szykuje:szok:co te baby tak się picują na świąta? jak Ty to pisałaś....:confused: "mohery henne napierda....ają":-)A co masz w planach na Sylwestra? domówka czy wielka sala? u nas w domu...sami...Ale jakoś mi nie szkoda:sorry2:Fajnie, ze imprezka u tesciów się udała, oby Tymek nie złapał jakiegoś wirusa :baffled:aaa oglądałam całą sesję z chrzcin i ta świąteczną też:tak:super zdjecia!!! jak zawsze zresztą:-)moim zdaniem Tymek cały tata...ktoś pisał, że do Ciebie podobny...dla mnie tatuś cały:tak::-)a co większość mówi? heheh Kochana jak ja Ci zrobię któtki reportaż to będziesz do rana czytała!!! tak się streszczę:-D

Gochson jak Adaś po tym mleku? widzisz jakąś poprawę? czy to jeszcze za wcześnie? a dziś o której miał pobudke? no chyba nie o 5 rano znowuuuuu:confused:

Ani@k prezenty się podobały - a jak!!!! zaskoczone były:-) dobrze, że nie paprałam sie z jakimś pierdołami dla dzieci, to one mają 8 i 11 lat, ale to pannice już:szok::-pi te skarpeto-bambosze swiąteczne bardzo im się podobały, zwłaszcza, ze ich mama takie same dostała, to czuły się bardzo dorosłe. No a słodycze to wiadomo...w każdej ilości:tak::-)
szyszka nic??????:szok::confused:a to borsuk z tego Mieszka!!! zamelinował się w norce na zimę czy co?;-):-)chyba, że zapadł w sen zimowy:-Dkurcze....to ja już wolę tak jak było u mnie, nagle z zaskoczenia. Oszalałabym tak dzien w dzień czekać...no ale co masz zrobić, nie? Nic się nie martw, wcześniej czy później wyjdzie...nie ma innego wyjścia:tak:

A u nas niedzielna nuda. Zakupy w polskim sklepie, potem angielski supermarket, obiad, zabawa z młodym i po niedzieli. eM zamontował bramkę na schody, teraz mały może śmigac po korytarzu. Tą bramkę to kupilismy niby dla psów:baffled: noo dla dzieci tez jest, ale cześciej kupuje się dla psów, bo ona jest wysoka. Normalna byłaby za niska, bo musieliśmy ją zamontować na pierwszym schodku, więc Julek na pewno by się na niej wychylał. To samo było w łóżeczku, już ma obniżone na sam dół, bo miał już po pachy i potrafił się tak złapać za szczebelki na zewnątrz, że o mało co by nie wyleciał dziad mały. Pierniczę...obniżyłam na sam dół i spokój. Stoi i się dziwi co to się stało:-p;-)
Jutro ma przyjść do mnie ta moja nowa kolezanka z synkiem. Bedę mu robić sesję w stroju Mikołaja. Zobaczymy jak będzie pozował:confused: on ma niecałe 4 miesiące, więc jeszcze nie umie spierniczać, to może być łatwiej niż z moim:-D No zobaczymy...
No i chyba tyle...aaa Gochson nie wiem czy czytałałaś mój post, gdzie pytałam o coś na swędzące plamy AZS. Synek tej kolezanki podobno to ma i strasznie się męczy, bo się drapie do krwi. Tutaj w klinice oczywiście nic wiele jej nie dali, tzn. na jakąś maść, ale średnio działa. A wiem, ze Ty pisałaś, że Adaś rzekomo to miał...stąd moje pytanie do Ciebie. Może możesz cos doradzić.
Aaa i kartki świąteczne z JUlka zdjęciem przyszły. Bardzo mi się podobają, wczoraj już zaadresowałam i pewnie w tym tygodniu już powysyłam. Ciekawe czy np. moja babcia skuma, ze to Julek a nie jakieś inne dziecko:cool::-)
Oki, spadam...to do jutra!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Katiuszka zawsze swieta tak wygladaja,ze padam na paszcze. W sumie to chyba kazda kobitka co dba o siebie wybija wesz na Swieta i wygrzebuje brud spod pazura. A wtedy kazdy chce jak najpozniej,co by na Sylwka wystarczylo. A mohery henny trzaskaja bardziej na 1ego listopada.
A Sylwester tak jak pisalam raczej w domu. Mamy zaproszenie,ale ja nie chce skorzystac. Zgadnijcie do kogo?

Chce posiedziec w domu. Moze zaprosze przyjaciół... zobaczymy.
No i licze na twoje reportaże na priva albo komóre. Jak sie nie odezwe ze 3dni to pisz.

To ty lokalny fotograf jestes! 4miesiace to mały klapus, pewnie nawet nie siedzi,ale foty moga wyjsc slodkie.

Aleksis a Ty z fona nie nadajesz? Jak tam Kochana?
 
Witam sie poniedzialkowo.....
czemu weekend nie trwa 3 dni tak sie zastanawiam...

Tere fere no wiadomo, ze w twoim zawodzie do masz ostra jazde bez trzymanki do Sylwestra! no, ale z drugiej strony wpadnie cos grosza, bo potem moze byc lekka posucha w styczniu. Choc wydaje mi sie, ze w dzisiejszych czasach babki bardziej dbaja o siebie.
Ja na przyklad wole farbe zrobic u fryzjera, bo jakos one sie inaczej trzymaja i przede wszystkim, jest dobrze rozprowadzona po wlosach, a w domu jak to w domu, tu niedowidzisz, tam nie posmarujesz i tak..potem sie wyglada powiedzmy dziwnie:baffled:

Katiuszka fajnie, ze sie prezenty podobaja, moja siostra uwielbiala robic wlasnie takie fajne, smieszne prezenty i do tej pory mam wlasnie takie bambosze w kolorach italianskich (specjalnie takie kupila) z Mikolajem na przodzie hehehe
Kurcze zazdroszcze polskiego sklepu, my tu nie mamy, jest w Padwie podobno ruski i cos tam polskich produktow jest, ale jakos nigdy nie bylam, bo to trzeba specjalnie jechac, a jak juz tam jedziemy to zazwyczaj do Sw. Antoniego, potem Ikea i nie chce mi sie juz szukac tego ruskiego sklepu. W kazdym razie fajnie macie, ze jest dostep do polskich rzeczy.

Ani@k musze powiedziec, ze eM jakos nawet ok, nie moge narzekac (tfu. tfu) choc codziennie opiernicz zbierze, bo by nie bylo. Generalnie jest ok, choc on bardzo pozno konczy prace i w sumie w tygodniu to maly z niego pozytek, ale mlodej da jesc, wykapie ja tez, wiec choc tyle. W weekend natomiast duzo pomoze w domu, zajmie sie mala, jak musze zrobic cos, albo jechac na szoping, to ja latam po sklepach, a on spaceruje z mloda :-D

Z eMem niestety mam inny problem, bo on wiecznie niby przeziebiony. Wiecie, ja juz zaczynam sie martwic, bo on strasznie duzo halasu robi, kaszle przerazliwie, charczy, pluje, smarka, kicha, ale kurcze, my nie zalapujemy od niego i nie wiem co jest zgrane, czy to jest alergiczne czy on ma zapalenie pluc!! w kazdym razie nie chce isc do lekarza dziad jeden, czeka az bedzie miec urlop przedswiateczny:baffled:
W kazdym razie od miesiaca juz, a moze nawet ponad jest bardzo glosny, chrapie w nocy, a ja mam bardzo lekki sen i nie umiem tak spac:-(wiec pewnie tez stad te bole glowy, bo pomiedzy nim, a mloda, ktora sie budzi, ja wlasciwie nie spie. Jeszcze jak ona marudzi w dzien i jojczy to bol glowy murowany!

Gochson ty dzis regularnie w firmie pracujesz?? jak Adasko po mleku??

Aleksis jak sytuacja dzis wyglada?? ty kobieto sie oszczedzaj!!:tak:

Szyszka jak sie sprawy maja na polu bitwy?? Mieszko w natarciu??

Muma a o ktorej wczoraj pozbyliscie sie juz gosci??

My juz od wczoraj mamy ubrana choinke, postawilam ja na wysokiej szafce to nie budzi az takiego zainteresowania mlodej. Nadal nie mam sprecyzowanego pomyslu co w koncu kupic mlodej pod choinke, Nasz nespresso jeszcze nie dotarl, bo siostra chce go wyslac przez takiego chlopaka, co jezdzi do Wloch, ale jeszcze nie wiadomo kiedy dojedzie:confused:wiec nie wiem czy ten ekspres dojdzie przed swietami:baffled: Tesciom kupimy chyba taki swiateczny koszyk, u nas takie modne sa, w srodku jest taka baba swiateczna Panettone, jakas kawa, wino, cukierki i chyba to im wystarczy, coby na lazanie nie isc z gola reka ;-):-D

Do pozniej babki, bo cos mloda marudzi....czyzbym byla pierwsza??
 
Katiuszka nasz Adaś miał czerwone plamy na zgięciach stóp, pod kolankami i pod pachami. Na szczęście go to nie swędziało. Na początku dostalismy hydrokortyzon, a potem też Advantan - taka mocniejsza maść sterydowa. Powiem szczerze, że ja ta mocniejszą bałam się stosować, żeby mu nie zniszczyć skóry - w końcu to steryd. Zmieniłam mleko na ha, zaczęłam stosować emolienty do kąpieli, no i wyeliminowałam słoiki (bo jadł jedzenie ze słoików). Byłam też u dermatologa, który stwierdził, że może być na coś uczulony - no ale jak to sprawdzić. Potem poszliśmy do alergologa i zrobili mu testy na większość pokarmów. Nic nie wyszło. Nagle po 3 miesiącach zniknęło - tak po prostu.
Trzymam kciuki aby u tego małego dziecka też zniknęło, bo to straszne patrzeć jak dziecko się męczy.

Katiuszka o tym AZS już pisałam - nieuważnie czytałaś ;-) Wklejam co napisałam, nie wiem czy to coś pomoże.

Muma jak imprezka - opowiadaj ?


tere fere trzymaj się jakoś, żeby Cię tam nie wymęczyli za bardzo.


Szyszunia rodzisz ? Daj znać, bo coś Cię nie widać.


Adaś wczoraj zrobił 3 kupy, ale ile się przy tym nastękał, że szok. Dwie były takie z króliczymi bobkami. Chyba mu włącze trochę mleka bo widzę, że ciężko mu się załatwić. Niestety dalej te kupy jakieś radioaktywne, bo tak śmierdzą, że szok.


Gatto ja dalej w domu pracuje. Pisałam w piątek do szefa co i jak słychać, ale nic nie odpisał. Kolega z pracy mi dał znać, że w poniedziałek jeszcze siedzimy w domu a szef ma dać dziś znać, czy od jutra możemy wrócić do biura. Mnie w sumie nie zależy gdzie pracuje (na razie), więc się skupi na razie na wypłacie, bo święta idą. Gorzej z eMkiem bo przez to, że ja w domu to on notorycznie się spóźnia do pracy, bo musi małego zawozić do babci. Oczywiście dziś synka trzeba było budzić o 7:15. Powiedzcie nie może tak w weekend - łobuziak jeden.
 
hahahaha Gochson no widzisz, wyszaleje sie w weekend to potem spi w tygodniu...norma:-D
A czemu musicie pracowac z domu? jakies zmiany w biurze sa, remont czy cus? bo ja chyba przeoczylam, albo nie pisalas.

Katiuszka wiesz co z tego slyszalam od kolezanki (wieki temu) to ona na AZS kapala dzieciaka w platkach owsianych. Jesli dobrze pamietam to ona chyba namaczala teplatki w wodzie, potem gotowala w tej samej wodzie(nie wiem jak dlugo:baffled:) i pozniej wywar wlewala do wanienki i uzupelniala ciepla woda. Nic wiecej do tego nie dodawala i tak kapala dziecia codziennie. Podobno platki dzialaja cuda. Na pewno w googlach jest cos na ten temat.

Nie mam pomyslu co dzis zrobic Cri na obiad :baffled:
 
Hej,

Już na szczęscie po imprezce, jeszcze tylko Wigilia w tym roku i spokój do końca lutego ;-)

Julka zadowolona bo dostała to wszystko co chciała ale nastrój był smutny , jeszcze jak zaczęła grać na pianinie i śpiewać to sie wszyscy poryczeli, no ale u nas tak już będzie póki co, oby do wiosny, nawet teść wczoraj takie hasło rzucił;-)
Jedzenie oczywiscie spoko i wszystkim smakowało, tort rewelacja (znów z tej cukierni Sowa) - nazywał się chrupka malina. Lekki biszkopt, biała czekolada, malinowy mus i taki jakby wafelek malinowy a może beza - coś chrupkiego w środku - mniam:-p A spokój już był o 19ej bo na 15tą przyszli.
Aaa ustaliliśmy, że Wigilia u nas i co kto robi/przynosi , teść mruczał coś , ze ja wszystko robię i to tak nie może być ale dobra, za rok się wykaże jak będzie chciał:tak:

Aaa wiecie co on mi kupił ?? Jakiegoś wypasionego mopa parowego z 12stoma końcówkami:baffled: Miałam kiedyś takiego mopa ale coś kiepsko działał, ten może lepszy.. To niby na imieniny jeszcze, nie wiem jak to odczytywać - czy , zę chce mi ulżyć czy , że brudno mam:-D

tere fere = dzięki za rabacik :-) Jak się nie uda umówić w moim dawnym salonie na Nawrot to będę dzwonić:tak: Pracuj pracuj tylko bierz jakieś witaminki może i magnez żebyś nie padła ze zmęczenia.. Sesje z Timusiem są odlotowe po prostu nie ma to jak profesjonalne zdjęcia, no ale bez modela pierwsza klasa też by nic z tego nie było:tak:

Aleksis
czuje się dobrze, ale zostaje w szpitalu na parę dni, napisałam jej , że dobrze bo będzie leżeć przynajmniej i naprawdę odpocznie ale okazało się, że w pokoju ma babkę ,która tak koszmarnie chrapie, że w sumie nie wiadomo czy odpocznie:baffled:
No Gatto musisz zbadać eMa, chrapanie i charchanie to może być alergia, mogą być też początki astmy, weź go jakoś zmobilizuj. Nie sądzę żeby miał zapalenie płuc bo byłby bardzo słaby i nie miałby siły pracowac chyba..
No i nie dziwne , że głowa Cię boli od tego, mnie też każdy mały chrapek budzi ale odwracam go na brzuch i spokój przez jakiś czas...

Ania - super, że się ładnie poukładało z eMem i już gra elegancko:-) Zawsze to chwilę musi potrwać, eMy to nie kobiety żeby łatwo się dostosowywać do zmian;-)

Gochson Adaś w weekend wstaje rano bo chce dłużej pobyć z rodzicami, babcię ma na co dzień to nie ma się co do niej spieszyć :-D
Co do kupek itp to i mojego Olka dopadło zapalenie pieluszkowe, wczoraj w ferworze przygotowań latał z koopskiem jakiś czas i dupka elegancko odparzona. Jemu to nie przeszkadza, a jak ja akurat nie zobaczę to kaplica..

katiuszka my jeszcze bramek nie pomontowaliśmy, nie kupiliśmy nawet, myślisz, że lepsze dla psów ?? Muszę popatrzeć. A może tańsze chociaż ? ;-) Serio to czas na bramki i ja jeszcze balustradę muszę zabezpieczyć.


U nas dzisiaj ciemno, ponuro, mamy też choineczkę małą to sobie świeci już. Mamy obiad na dzisiaj z wczoraj więc w sumie luz.
Jutro idziemy chyba z Olim na to szczepienie, mam nadzieję, że do weekendu ewentualna gorączka mu przejdzie już.

Lecę bo już mu się znudziło skakanie w skoczku i drze się mamamamamama:-D

PS
Właśnie opiekunka dzwoniła, że dziadek blady i ledwo gada, kurka jak mu nie przejdzie to będziemy dzwonić po pogotowie, chrzaniona pogoda !!
 
Ostatnia edycja:
czeeeeść

aaale u nas pada :szok:całą noc padało i się zapowiada ze cały dzień będzie padać :cool: masakra! dziś zamiast spacerku - balkonowanie chyba w planie..

pamiętacie tego podglądywacza o którym kiedyś pisałam? ale dziad z niego.. mieszka chyba na 5 czy 6 piętrze i obleśnie wyrzuca przez okno jakieś śmieci.. no syf jakich mało, nie lubię go i przez to nie siadam już face to face w stronę okna, teraz muszę się dobrze wychylić aby coś zobaczyć..
Na sobotę zamówiła mi się koleżąnka z mężem :szok: łomatkoicórko dziś poniedziałek a ja nie wiem jak się zorganizować.. tzn co im zrobić aby wyszli usatysfakcjonowani pod względem żywieniowym oczywiście.. myślę o wuzetce którą Katiuszka przygotowuje z 'moich wypieków'.. ale czy dam radę? chciałabym wyprobować ten sernik Moje Wypieki | Sernik królewski na święta napewno zrobię i na chrzciny.. bo ciasto mamy se upiec sami, w sumie ja tak chciałam, kobieta oferowała ze może kupić ale wiadomo jak to jest z kupnymi ciastami..

Tere Ty się za bardzo nie przemęczaj! taki koński kierat może Cię zwalić z nóg na święta! tfu tfu oby nie..
Muma??? Julka zadowolona??? jak jedzonko??? co robiłaś, moze coś odgapię na tą sobotę..
Gatto może naleśniki??? albo krupnki na rosołku.. ja odmrazam skrzydła i robię z miodem na obiad.. takie przyprawy z paczki oczywiście :zawstydzona/y:
Gochson to chyba nie zaciekawie u Ciebie z pracą, co??? czy jest szansa na to aby szef się ogarnął i dalej firmę ciągnął? a praca w domu.. niby fajnie ale znając siebie nie dałabym chyba rady.. odwlekałabym wszystko 'na później' nie ma to jednak wstać sobie rano i iść do pracy :cool2: zwłaszcza zimą..
Katiuszka no jak babcia by prawnuka nie poznała;-) a powiedz.. pogarsza się stan skórki Julusia??? kurczę jakie dziadostwo, no!


ja zoastałam w domu tylko z Patrykiem.. łapię chwilę kiedy śpi aby popisać.. mam nadzieję ze będę częściej teraz.. :sorry2:

aaa.. dziś od rana 3 kupki rzadkie zaliczyliśmy :baffled: (znaczy Patryś) oby tylko 3.. :tak: reszta niech będzie normalna..


i wiecie jakiego zonka walnęłam??? tak się wystraszyłam :zawstydzona/y: mm miałam, ale po otwarciu miało stać 4 tygodnie.. ja wczoraj zrobiłam Patrykowi a 4 tygodnie minęły w piątek.. może te rzadkie kupki po tym??? jestem na siebie zła bo źle czas policzyłam :wściekła/y::no:
 
Jestem jestem i ja (my)..... Po sniadanku juz:tak:

Muma jak urodzinki Juleczki?
Katiuszka bedziesz robic za fotografke, a to beda foto swiateczne tego bobucha?
Ani@k dziekuje za rady ;-):tak:
Gatto u mnie bez zmian, w sr na ktg lece, niech juz cos sie zacznie dziac....czuje ze jak sie zacznie to nie bede wiedziala co robic, heh
Tere dziekuje:*
Gochson calusy dla Adaska by juz go te kupony twarde nie meczyły, bidulek. A Tobie z praca wyjasnienia sytuacji!
Aleksis co tam? Jak sie czujesz?
Alex wszyscy zdrowi? Dzieki za linki, znow kase wydalam :dry:



Wczoraj wyruszylam z eMem na 2,5h spacer, wracajac toczylam sie juz, wolniej sie isc nie dalo ale przyjemnie bylo:-D
Trafilismy na Rynek jak zapalali choinke, eM zaliczyl winko grzane ja wąchałam:sorry2: aaa i kupilismy dla Mieszka misia z TVN-u, Antka i siedzi w łóżeczku...i czeka na tego naszego synka:tak:
Lece sie ogarnac bo nadal pizamowo i lozkowo:cool2:
 
Ani@k myslisz, ze Cri zjadlaby nalesniki, bez zebow, albo skrzydelka w miodzie? yyy i tak nie mam ani skrzydelek, ani tego miodnego specyfiku z torebki :-D chodzilo mi o obiad dla mlodej, ze nie mam pomyslu hihi
No i widzisz jacy sa niewyedukowani ludzie?? swoja droga strasznie mnie wkurza jak ktos wyrzuca smieci przez okno, albo zostawia na przyklad na poboczu wory albo resztki zarcia z mcdonaldsa. Razi mnie to w oczy i sobie mysle, ze edukacja na tym punkcie mocno kuleje na swiecie.

Muma oj tak, byle do wiosny....kurcze niech sie dziadek nie wyglupia i nie rozklada na swieta :-(
kurcze...astma..no tez mi to przeszlo przez mysl, ale jakos nawet nie chcialam myslec o tym:-(ale kurde musze go postraszyc chyba troche i musi koniecznie isc do doktora!
Haha mop parowy, to chyba fajna sprawa, widzialam reklame:zawstydzona/y: no moze chce ci ulzyc biedaczek;-)

Kurcze, u nas wylazlo slonce! yoopi to dobrze, wyjdziemy na spacer przynajmniej:-)
 
reklama
Gatto pracuje w domu, bo firma ma kłopoty finansowe i szef ma zaległości czynszowe w biurowcu, w którym wynajmujemy lokal. Zarządca napisał, że jak nie ureguluje do poniedziałku (poprzedniego) to nas nie wpuści, więc pracujemy w domu. Firma mała, bo w biurze pracują 4 osoby, 2 pozostałe w domu, więc na ten czas siedzimy każdy u siebie.
Mam nadzieję, że nie zbankrutuje przez moim zaciążeniem, bo by było :szok:


Gatto współczuję chrapiącego eMka, mój tylko jak nieźle popije to piłuje, ale kilka razy dostanie z łokcia i przestaje.




Muma fajnie, że imprezka się udało. Ohh ci mali faceci - co tam dla nich kupa w pieluszce, tylko przyjemne ciepełko, a my potem musimy leczyć te czerwone pupcie. Idziecie na szczepienie MMR ? Pamiętam, że Adaś dopiero gorączkował po 2 tygodniach. W sumie to jedyne szczepienie po którym gorączkował i był nieswój. Mam nadzieję, że Oluś go zniesie dobrze, bo w sumie za 2 tygodnie święta.


To Aleksis już po badaniu ? To przydała by się pojedyncza sala.


Ani@k to faktycznie dziad - jak można śmieci przez okno wyrzucać. Nie wiem co będzie z tą pracą - niby jest jeden nowy klient i jakaś kasa będzie ale nie wiadomo na ile starczy. Mam cichą nadzieję, że szybko zaciąże pójde na roczny, a potem już będzie dobrze.


Szyszunia ale Ci się Mieszko trafił - zaparł się i siedzi. Mieeeeeszkooooooo wychodź, bo chcemy Cię w końcu zobaczyć.


U nas leje - buro i ponuro.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry