reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ania jakie wizje :-D Ale co do pralki to jak mówię eMowi, że zrobiłam 2 prania to on na to czasem: a co pralka się popsuła ??;-)
No bo przecież pralka pierze, zmywarka zmywa, kuchenka gotuje itp a ja sobie siedzę na bb i fb :-D
 
reklama
No dobra Ani@k mamy wiecej poczucia obowiazku ;-) i estetyki tez:-p
A Patrys plul kaszka, bo ta na wodzie jest fuj....:-p ta mleczku jest mniamniusna:tak:

Muma to spoko, ze eM pojedzie, bedzie ci na pewno lzej, jesli mozna to tak nazwac:-(
 
hehe no ja też cały czas na bb siedzę :tak::-)

Gatto eMy to takie borsuki (nie wiem dlaczego mi się tak skojarzyło) bo gdybyś wróciła do pracy na cały etat i ogarniała wszystko w domu to on i tak po pracy by był zmęczony.. no ale my jesteśmy tak skonstruowane :tak:;-)
Muma no dokładnie.. apropo dziwnych sytuacji.. w 2000 roku chodziłam (znaczy jeżdziłam rowerem) jako rachmistrz.. pamiętacie.. ten wielki spis powszechny.. i 'obrabiałam' sąsiednią wioskę.. i siłą rzeczy poznałam wszystkich mieszkańców, starszych i młodszych co wczesniej nie było nawet możliwe.. bo zresztą po co.. no ale do rzeczy.. po spisie jak widywałam klepsydry z kolejnymi nazwiskami to tak jakoś smutno było.. bo przecież poznałam.. bo rozmawiałam.. dobrze ze całej wioski nie wykosiło..

majngot!!! co ja wypisuję!!! :szok: idę dać kaszki bo jakoś krótko mój Syncio dziś spał.. zdążyłam kaszę ugotować i wyczuł chyba :-) milusiński mój kochany..
 
hellooo:-)
Młody kimie w łożeczku, dom się ugina pod garami w kuchni, tonami zabawek na podłodze...ale pierdzilę to. Ja tez mogę mieć chwilę wytchneinia, a nie! dziecko do spania a ja do roboty. Ledwo skończę, a on już obudzony i tyle mojego wolnego czasu:baffled: Kurka...żeby mi pospał tak jak wczoraj:tak: noo chociaż z 1,5 godzinki...już nie musi być 2,5;-) ale pewnie znając życie, za dużo by było tego dobrego, nie?
Muma współczuję bardzo...kolejny pogrzeb w tak krótkim czasie:-( ja wczoraj dzwoniłam do babci, jakoś z 2 tygodnie się nie odzywałam...a ta mi tylko zdaje relację kto umarł, kto już następny w kolejce....:sorry2: nawet nie chcę myśleć, że ona ma 73 lata:-(no ale z drugiej strony...takie życie...nic nei poradzimy...Tylko ciężko jest się pogodzić, że ktoś wczoraj był, a dziś już nie.....Ściskam Cię serdecznie!!!!
A Julek zasób "słów" ma taki sam jak Oluś:tak::-) tylko "tata" gada po angielsku, bo mu wychodzi dada:-p Jest też mama of course, baba, dej, ba (jak sie wywali albo wyrzuca pampersa do kosza hehe) maaa (to znaczy nie ma), nieee.....no to wiadomo co znaczy;-)No i od jakiegoś czasu ma fazę na pokazywanie wszystkiego ręką i yyyy..no i ja czy eM musimy coś powiedzieć, np. aahhaa odkurzacz tak? no i się cieszy i pokazuje kolejną rzecz. Parę razy spoko...ale cały dzień jak chodzi i yyy i yyy a ty gadaj, to już oszaleć można. A weź mu nie odpowiedz! jak zawarczy to sąsiedzi do pewnie słyszą:sorry2:
A co do zupek, to też daję różne kasze, makaroniki małe, ryż...ale i tak czasem ta woda taka rzadka jest:baffled: wtedy dodaję kleik ryżowy, żeby wygodniej mi było karmić. Mama mi gada, ze mąką zaciągnąc, ale ja jej nie słucham:cool2:
Gatto aaa no tak!!! teraz Twojej panny kolej na urodzinki!!!!!!!! matulooo dopiero co w ciążę pozachodziłyśmy, a tu dzieciaki już po roczku mają. Mnie się nawet dziwnie patrzy na mój suwaczek z wiekiem Julcia, że odlicza już do drugich urodzin:szok: ranyyy niedługo do przeszkola będzie zaiwaniał:happy2: No i zazdroszczę, że mamcia Cię odwiedzi. Ja wczoraj mojej szukałam jakiś w miarę normalnych cenowo biletów, namawiam ją, żeby przyleciała na tydzień chociaż, ale coś kiepsko...urlopu chyba nie dostanie, bo chce przyjechac na dłużej do Polski jak my będziemy na wakacjach. Nudzi mi się tu samej już....:sorry2: A jak Cristi? minęły jej te humorki i płacze nocne??? u nas wczoraj o 2 w nocy młody paszczę rozdrał, wzięłam go na kolana, bo przeciez nie będę klocka nosić na rękach, a temu nie za bardzo to pasiło i się darł jak opętany. eM wparował do pokoju z syropkiem:angry: nożżż kurna...ledwo dziecko zapłacze, a ten syropek już by ładował. Zjechałam go i poszedł spać:baffled: a młody zaraz za nim i to bez wspomagaczy:-)
Ani@k a nie możesz tej kaszki zrobić na wodzie, a mleka dodać tak na smak tylko? nie musiałabyś doić tych cyców tak dużo,nie? albo daj mu taką na wodzie jeszcze z raz, dwa razy...może się przestawi.
hehe a wizja prania brudnych pieluch w potoku...brrr dobrze, że mamy postęp technologiczny:tak::-)

Aaa Muma no to Ty nie wiesz, że jak dziecko płacze to na bank głodne...jak nie głodne, bo dopiero zjadło, to pewnie śpiące...ahaa jak nie chce zasnać z tatusiem, to na mur beton chce mamę - rozumowanie mojego eMa:-p chyba, że mają z młodym jakiś swój język i mały mu mówi, ze chce z mamą zasypiać:baffled:

Uwaga! mam kolejne pytania:szok::sorry2: Ani@k bierz notes i zapisuj;-)
1. co mogę dać małemu na kolację zamiast kaszki, ale żeby to było coś mlecznego i żeby go trzymało do 5-6 rano? bo zauważyłam, że nie chce już tych kaszek ryżowych, chyba za słodkie dla niego, bo rano na śniadanie je inne, zbożowe, te są mnie słodkie i je ładnie, a wieczorem wydziwia przy kolacji. Samego mleka nie wypije z butli, zresztą u nas butelka już jest tylko o 6 rano z mlekiem, a picie z kubka. No i nie mam pomysłu:confused: szukałam wczoraj w necie jakiś przykładów, no to jakieś dziwne...naleśniki, warzywka na parze z chudym mieskiem, ewentualnie kanapki...ale gdzie on tym sobie poje...No i nie jest to mleczne....
2. czy owsianka zalicza się do dań z glutenem?:baffled:
 
Ostatnia edycja:
katiuszka - płatki owsiane chyba mają gluten, nie ? nie wiem zresztą dokładnie, musisz w dietach bezglutenowych poszperać sobie.
A zapomniałam o ulubionym słowie Olka czyli NIE :-)no dokładnie to samo chłopaki gadają :tak:

Ja Ci nie powiem co mlecznego na kolację bo u nas leci butla ostatnio 300 ml (za to rano teraz jest 200 ml) i po tej butli jest już tylko beknięcie i odlot :tak: No przeważnie, bo czasem jeszcze fikanko ale to już w łóżku także ogólnie spokój.

Ja myślę naprawdę , że oni już mogą jeść normalnie, Olka już tak przestawiam, no ma kaszkę i mleko ale poza tym je z nami i ogólnie jest mega zadowolony z tego powodu.
Lecę bo się budzi, spał 2h40 minut :-)
 
Katiuszka u nas jest zwyczaj jedzenia cieplego posilku wieczorem i mloda je go z nami: wczoraj zjadla sznycla, w niedziele risotto z groszkiem, w zasadzie je to co my. Jak jemy cos co ona nie moze to daje jej mleko czy kaszke, ale zazwyczaj je to co my. Tylko nie daje jej swiezych warzyw, bo ma tylko 4 zeby to by sobie nie dala rady wiec dostaje gotowane.

Platki owsiane sa z owsa wiec zawieraja gluten.

Nasza mala wyje w nocy jak nie wiem, nadal zle spi, pisalam wczoraj w tym poscie co mi zezarlo, a potem se zapomnialam. Nie wiem od czego to, bo na zeby mi nie wyglada.
 
dzięki dziewczyny:tak:
Później tak sobie siadłam, pomyślałam...no i jasne, że owsianka ma gluten:sorry2:noo przyjmijmy, ze miałam chwilowe zaćmienie:-);-)
kurka...Gatto jak na zeby to nie wygląda, to co mi się zdaje, że to Twój powrót do pracy:baffled: tylko czemu akurat w nocy tak to pokzauje? ehhh mam nadzieję, że szybko jej minie i da Ci pospać. A mała Twoja jak zje taką kolację to ile prześpi po tym? bo nie uśmiecha mi się wstawać o 1 czy 2giej w nocy na mleko, a druga sprawa to mycie zebów:baffled:
no i popisałam...mały wyje już koło mnie, ale co się dziwić, jak pospał w południe całe 30 min:angry: wczoraj 2h30min, dziś tylko 30....ehhhhh nie nadąże za nim:no:
To do później!!!
 
heej

Katiuszka
ja właśnie gotuję na wodzie a mojego mleka 'zdajałam' tak ca 10 ml.. dziś mi nic nie poleciało.. kaszkę gęstą zjadł dziś Patryś i troszkę tylko popił z (.)(.).. na gotowanie na moim mleku kaszki by mi mleka zabrakło, laktator się zrypał a ja po tych 10 ml jestem tak upocona ze hej! ;-) jutro spróbuję znowu 'udoić' jak się da to git a jak nie to nie.. :sorry2:

idę szukać Twoje wpisy z początku Twojej przygody z dokarmianiem Julusia :tak: tak gdzieś pewnie w marcu/kwietniu zaczęłaś pytać chyba, nie???
 
no i nie można wyszukać wpisów z I połowy 2013 roku :-( szkoda..

a w ogóle to aby znaleźć wpisy Katiuszki weszłam na Jej profil.. i są tam fajne różne pozycje.. np. lista przyjaciół Katiuszki :-p
 
reklama
hehe Ani@k czuję się inwigilowana:-pco ta za lista "moich przyjaciół"??? bo nie jarzę:baffled::-)
Kurka...niech pomyślę, kiedy zaczęłam rozszerzanie diety...hmmm Julek urodził się na końcu stycznia,...więc luty, marzec, kwiecień, maj...nooo pojechałaś trochę z tymi miesiącami;-):-) jak już to na przełomie maja i czerwca...chyba:confused: Aaa co do kaszki jeszcze, to chyba nie powinno się gotowac cyckowego mleka ani mm, nie? raczej dodaje się do już gotowych dań:cool2:Ja dziś robiłam Julkowi owsiankę ze 150ml wody i odlałam trochę na gotowanie tych płatków owsianych a na reszcie zrobiłam mm i jak już owsianka się ugotowała, to do przestudzonej dolałam mleko. Chyba tak samo się robi manną.

Wiecie co, Julek spał dziś całe 30 min, od 17-stej już tak zrzędził, że byłam bliska położenia go na drzemkę, no ale jakoś zleciało do kąpania i kolacji. Zjadł kaszkę mannę owocową. Pierwszy raz mu ją dałam, wsunął wszystko bez skrzywienia. Albo tak sie akurat udało albo faktycznie nie chciał już tych ryzowych. No i po kolacji jeszcze chwilę się pobawił i spanie. Myślałam, że zaraz padnie, a on się tłukł po łożku jeszcze do 21-ej!!!!!!!!!!!:szok:
Muma łomatko...to niezłą flachę Oli opróznia!!!:szok: mój najwięcej połknął 210 i to przez kilka dni tylko, teraz znowu ledwo 180:dry:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry