zuzanka81
...szczęśliwa mama.
cześć kobitki
ja również na chwilę ,Młoda w ciągu dnia prawie w ogóle nie sypia ,dzisiaj w nocy od 2 dała popalić
,teraz padła po rehabilitacji więc mam chwilkę .
Dziewczynki ja Was codziennie czytam ,kibicuję i wspieram duchowo,ale żeby coś napisać przy Myszce to się nie da
:-(co chwila jęczy ,drze się jak ją położę i taka marudna ,że ja już w domu nic nie robię
jest taki syf ,że zaczynam się przewracać o ten kurz i "koty" na podłogach 

wieczorem odreagowuje ćwiczeniami bo chyba bym zabiła mojego M
takiego mam wku.rwa 
No i codziennie mam bóle głowy
Gatto jakbym bliżej mieszkała to bym Ci pomogła przy Cristi
chodź nie wiem czy z dwójką marudelek bym sobie poradziła :-);-)
Aleksis kochana a Ty do pracy wracasz bo musisz czy chcesz?
katiuszka miło się czyta Twoje długie wpisy ja niestety wpadam i to jak przeczytam wcześniej to później mam problem co do kogo odpisać bo się gubię
podziwiam i szacun !
Muma to ja jestem antywalentynkowa


jakoś pamiętam nigdy nie obchodziłam walentynek ale mój genialny M pamietam jak się poznaliśmy to wybrał sobie ten dzień na poproszenie mnie o tak zwane"chodzenie" i teraz nie mam czasem wyboru i spędzam z nim kolację romantyczną ale rzadko bo wie ,że nie lubię
:-)
no już Młoda się drze!!! RATUNKU!!!!!!
ja chyba już siły nie mam


postaram się później odezwać i odpisać każdej :****
ja również na chwilę ,Młoda w ciągu dnia prawie w ogóle nie sypia ,dzisiaj w nocy od 2 dała popalić

,teraz padła po rehabilitacji więc mam chwilkę .Dziewczynki ja Was codziennie czytam ,kibicuję i wspieram duchowo,ale żeby coś napisać przy Myszce to się nie da
:-(co chwila jęczy ,drze się jak ją położę i taka marudna ,że ja już w domu nic nie robię
jest taki syf ,że zaczynam się przewracać o ten kurz i "koty" na podłogach 

wieczorem odreagowuje ćwiczeniami bo chyba bym zabiła mojego M
takiego mam wku.rwa 
No i codziennie mam bóle głowy

Gatto jakbym bliżej mieszkała to bym Ci pomogła przy Cristi
chodź nie wiem czy z dwójką marudelek bym sobie poradziła :-);-)Aleksis kochana a Ty do pracy wracasz bo musisz czy chcesz?
katiuszka miło się czyta Twoje długie wpisy ja niestety wpadam i to jak przeczytam wcześniej to później mam problem co do kogo odpisać bo się gubię
podziwiam i szacun !Muma to ja jestem antywalentynkowa



jakoś pamiętam nigdy nie obchodziłam walentynek ale mój genialny M pamietam jak się poznaliśmy to wybrał sobie ten dzień na poproszenie mnie o tak zwane"chodzenie" i teraz nie mam czasem wyboru i spędzam z nim kolację romantyczną ale rzadko bo wie ,że nie lubię
:-)no już Młoda się drze!!! RATUNKU!!!!!!
ja chyba już siły nie mam



postaram się później odezwać i odpisać każdej :****

wrrrr....nerwa mam jak nie wiem, bo nic nie mogę zrobić. Dziś mam gotowe pierogi ruskie, a małemu odmroziłam zupkę. Trudno, będzie musiał taką zjeść, skoro nie da mi ugotować
a co z pralką??? w sumie mrozy puściły....jeziorka i stawy odmarzły...można prać w rzece, nie?;-) hehehe Ani@k ma prorocze sny