reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

cześć kobitki

ja również na chwilę ,Młoda w ciągu dnia prawie w ogóle nie sypia ,dzisiaj w nocy od 2 dała popalić :baffled::wściekła/y: ,teraz padła po rehabilitacji więc mam chwilkę .

Dziewczynki ja Was codziennie czytam ,kibicuję i wspieram duchowo,ale żeby coś napisać przy Myszce to się nie da :zawstydzona/y::-(co chwila jęczy ,drze się jak ją położę i taka marudna ,że ja już w domu nic nie robię :no: jest taki syf ,że zaczynam się przewracać o ten kurz i "koty" na podłogach :szok::wściekła/y::baffled: wieczorem odreagowuje ćwiczeniami bo chyba bym zabiła mojego M :confused:takiego mam wku.rwa :dry::dry:

No i codziennie mam bóle głowy :baffled:


Gatto jakbym bliżej mieszkała to bym Ci pomogła przy Cristi :tak:chodź nie wiem czy z dwójką marudelek bym sobie poradziła :-);-)
Aleksis kochana a Ty do pracy wracasz bo musisz czy chcesz?

katiuszka miło się czyta Twoje długie wpisy ja niestety wpadam i to jak przeczytam wcześniej to później mam problem co do kogo odpisać bo się gubię :zawstydzona/y:podziwiam i szacun !

Muma
to ja jestem antywalentynkowa :-D:-D:-D:-p jakoś pamiętam nigdy nie obchodziłam walentynek ale mój genialny M pamietam jak się poznaliśmy to wybrał sobie ten dzień na poproszenie mnie o tak zwane"chodzenie" i teraz nie mam czasem wyboru i spędzam z nim kolację romantyczną ale rzadko bo wie ,że nie lubię :-D:-)


no już Młoda się drze!!! RATUNKU!!!!!!

ja chyba już siły nie mam :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:


postaram się później odezwać i odpisać każdej :****
 
reklama
witam się i ja w ten paskudny, zimny, wietrzyny, mokry...i ogólnie do doopy dzień:sorry2:
Jeden pozytyw, to wyrżnął się ten wściekły ząb:tak: Ale jakoś nie zauważyłam, żeby Młody był lepszy:baffled: kurna...coś mi się widzi, że ma jakąś fazę, że musi mieć ciągle czyjąś uwagę:confused: bo jak siedzę z nim na podłodze, nawet wiele się nie bawię, to jest w miarę ok. Ale jak idę do kuchni, odwrócę się do zlewu, to od razu ryk:angry: wrrrr....nerwa mam jak nie wiem, bo nic nie mogę zrobić. Dziś mam gotowe pierogi ruskie, a małemu odmroziłam zupkę. Trudno, będzie musiał taką zjeść, skoro nie da mi ugotować:baffled:
Wczoraj nawet pospał w ciągu dnia, odsapnęłam trochę przez 1,5 godz. Potem poszliśmy do takiego sklepu ogrodniczego, tzn. tak się nazywa ogólnie, a sa tam i roślinki i rybki, książki i jakies inne pierdoły. No i trafiliśmy na remont przed wiosną i duuuużą obniżkę książek. Zakupiłam dwie kucharskie:-) jedna ze słodkościami, druga "obiodo-kolacja w 30 min" heheh coś dla mnie:-p No i wyobraźcie sobie, wracam z młodym w wózku z tego sklepu, a ten komara przycina:szok: 16:30:szok: no to myślę, a niech sie prześpi z 15 min, bo nie wytrzymam z nim do wieczora zanim eM przyjdzie. I tak właśnie zrobił, jakoś dotrwaliśmy do kolacji i kąpanka, a wieczorem za Chiny spania nie będzie:no: na szczęście się nie darł tylko wygłupiał i miny stroi, aż padaliśmy ze śmiechu. No ale w końcu przed 22 mówię, że koniec tego, ja już padam na pysk, eM rano wstaje, a ten w najlepsze się bawi. No i powoli, powoli padł....Ojjjj ostatni raz pozwoliłam mu na tak późną drzemkę:sorry2:
Gochson widzę, ze i u Ciebie ciekawa nocka:-p ranyyy co z tymi dziećmi??? a jak Glutki pójdą do szkoły, to wołami trza będzie ściągać z wyrka:-) a co masz w planie robić u fryzjera??? heheh ale głupie pytanie...no przecież nie idziesz po bułki:-D chodziło mi ścinanie czy kolorek?
Zuzka ojjj wiem o czym piszesz...mój tez miał to spanie takie, że ledwo wyszłam z pokoju, siadłam na fotelu w salonie a on już się drze:wściekła/y: trzeba przeczekać i tyle. Może jak się zębiska wyklują wszystkie to będzie lepiej? miejmy nadzieję, nie?!!!!;-) a co tam eM znowu nawywijał??? nie pomaga czy co???? ejjjj kijem go podrap po plecorach, może nabierze rozumu;-):-) Buziaczki dla Myszuni!!!!
Muma dobrze, że eM naprawił chociaż internet!!! na samą myśl, że nie bedziesz pisać, jakoś tak łyso się robiło:happy2: a co z pralką??? w sumie mrozy puściły....jeziorka i stawy odmarzły...można prać w rzece, nie?;-) hehehe Ani@k ma prorocze sny:-D dopiero miała wizje prania obsranych śpioszków w rzece:-p:-D aaa no i szerokiej drogi i miękkich krawężników!!!!:happy2:
Gatto super pomysł na tę urodzinową sesję:tak: czekamy na fotorelację!!!! a wiesz...że teściowa położyła się do łożka akurat w sobotę, to nie znaczy, że nie mogła mieć już doła wcześniej...chociaż Ty tam wiesz lepiej....tak się tylko zastanawiam skąd te nocne płacze Cri...Ahaa miałam się pytac? ile razy dziennie Twoja mała pije mleko lub kaszki czy coś podobnego? no ogólnie mleczny posiłek mi chodzi? bo jak piszesz, że kolację jada z Wami, no to to już nie jest mleczne...Może i ja powinnam małemu odpuścić tą kaszkę na noc? a powiedz mi jeszcze po takiej kolacji ile wytrzymuje w nocy? ahaa mój dalej nie zje ryżu na mleku z jabłkami:no: kurna...takie to dobre, a ten bleeee....za to kisiel mleczny i budyń zjada:tak: eee czasem, nooo przeważnie...bo dziś przed spaniem nei chciał, za to gruszkę wsunął, ale sam musi podchodzić i ugryzać. Ja coś widzę po nim, że nie chce jeść za bardzo z łyżeczki:baffled: to ciekawe jak inaczej chce zjeść:wściekła/y:

A co do Walentynek...ja tez jakoś tak średnio do nich podchodzę:sorry2: eM mi już wczoraj bukiet kwiatów przytargał, aż musiałam się zastanowić któremu z nas się daty powaliły:-p no ale on stwierdził, że co roku, kupuje te kwiaty dopiero po pracy i zawsze takie oskubane zostają, wiec w tym roku stwierdził, że kupi dzień wczesniej :-D ja mam dla niego czekoladki w puszce w kształcie serca...w sumie mnie bardziej zalezy na tej puszce, bo powkładam sobie tam pamiątki szpitalne Julka i takie tam jego pierdołki:-p aaa i kubek jeszcze mam czarno- czerwony z napisem I love you....bożeeee jak w podstawówce:-D

Aaa jeszcze jedno...wczoraj na mamuśkach babki chwaliły się zdjęciami swoich dzieci...yyy już któryś raz...no ale nieważne...Jedna mama dałą zdjecie synka...UWAGA!!!! 8 miesięcy......18 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ranyyyy Pudzian dosłownie:szok: jak sie urodził to miał 4 kg...masakra!!!!
oki, spadam chwilowo, jak młody pozwoli, to jeszcze napiszę, a jak nie, to zamelduję się wieczorkiem.

Szyszunia super ten przepis na bananowca!!!!! jutro kupuję produkty i robię!!!! dzięki ***
 
czesc kobitki:-)
przyznaje bez bicia ze nie przeczytałam co u Was:zawstydzona/y::zawstydzona/y:, nadrobię wszystko w weekend..(mam nadzieje)
klikam z pracy, wpadłam zyczyć miłego weekendu :*
A obchodzącym Walętynky ;-) rrrrrrrromantycznego upojnego wieczoru.
Nieobchodzącym też;-):-)
 
Katiuszka i tere jak bedziecie robic ciacho to polecam brytfanke mniejsza, tak okolo 20 cm, bo jak zrobilam jakies 23 cm chyba i mi niskie wyszlo, aaaa i banany zeby byly juz ledwo zyjace:-D

Smacznego.
 
szyszunia a myślisz, że taka okrągła jak na serniki na zimno może być? w sumie chyba nie mam innej:sorry2: hehe taka ze mnie kuchara....:-D
Młody pospał prawie 2 godz., ale dalej nie będzie się sam bawił:wściekła/y: gotowałam sobie pierogi w akompaniamencie wycia:angry: no i oczywiście głowa mnie boli, bo jakże by inaczej!!!! Nie dość, że pogoda pod psem, to jeszcze to wycie....ratuuuunkuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Idę zrobić mu naleśniki na podwieczorek. Może zje łaskawie....
do później!!!!
 
Bede pisac na raty,bo z fona. Żeby znow mi nie wcięło.

Gochson a co to za badanie? Na czym polega?

Gatto kurcze współczuję z całego serca. A może Cri w dzień za dużo śpi?
Tymek znów chleba sie brzydzi. Czasem poślini ciut skórki. Raz wydawało mi się że zjadl podczas zabawy,ale na drugi dzien znalazłam ususzony w garnuszku fisher price. He he.
 
Zuzol jakos wątpię w te koty na podłodze u Ciebie. Przeż Ty taki czyścioch jesteś,ze pewnie po nocach sprzątasz.
A mój w walentynki sie oświadczył. Za oczwiste.
 
Katiuszka taki wiek. Tymek tez leci za mną do kuchni zamiast bawic sie zabawkami. tylko nie ryczy,a wisi czasem na nodze. Przejdzie.
A ta mama dziecka 18kg to jest zdrowa na umyśle?

Szyszka fenks. Zrobie to ciacho.

Gatto widziałas linki do tych zabawek na fb?
 
reklama
Hej Babolki,

uff alescie napisaly wypracowania.
Jakos ostatnio nie mam weny,aby napisac, ale oczywiscie podczytuje co u Was

Gatto oj, to troche trudno macie. Dobrze, ze choc dziadek zaopiekuje sie Cristi zanim eM wraca z pracy.A ja zawsze myslalam, ze z dziewuszkami jest latwiej, ze jakos bardziej samodzielne i rezolutne sa. Oby sie ulozylo u Malej i sie sytuacja unormowala

Kok.o wpadla na chwile i dalej nie nie wiem

Zuzanka az mi Cie zal, ze Mysza urzadza koncerty srodkowonocne. Musi jej to minac, musi!!a M wiadomo, wyspac sie musi, bo rano trzeba wstawac do pracy.Ah...Najwazniejsze, ze Dzieciak zdrowo rosnie

Muma oj to mile dzis te Walentynki beda, cos czuje..Pewnie juz pycha kolacje przygotowalas, dobre winko:tak:

Katiuszka jak Julus tak marudzi, to moze sie mu nudzi? Albo stoppery do uszu czy sluchawki z jakims detah metal..E tam, sama po sobie wiem, ze Wodniki tak czasem maja, wk..a bez jakiegos wlasciwie powodu

Ani@k i jak tam kaszka? Rozumiem, ze juz z kaszka za pan brat jestes?:tak:Caluski dla Patrysia i aby juz ten zab w koncu sie wyrznal

Pieknaszyszunia spacerki urzadzacie? Mieszko to lubi pewnie, gdy tak cala rodzinka wraz z Panem Pepa sobie maszerujecie po Wrocku, hmm?

Jolasia i jak tam na polu bitwy?

Terefere
-najpiekniejszy Walentynek, jakiego widzialam. Kiedy zdazylas te fotke zrobic? I jak dzisiejszy wieczor, w 3 przy blasku swiec czy Tymek juz w wannnie sie pluska?

Gochson ten powrot do pracy to chyba nawet lepiej, prawda? Mysli zejda na inne tory.Kciuki za dobre wyniki badan i staranka owocne
Ja tez zle sypiam teraz, to chyba ta pogoda, wiec moze Adas tez tak reaguje


Zuzanka pytalas-z ta praca to zalecenie lekarza firmowego, ja tez wole pracowac, a ten wymiar 3x w tygodniu po 3 h mi odpowiada. Jestem w stanie wypoczac pracujac co 2 dni i jeszcze miec czas na cieszenie sie ciaza i przygotowania

Dostalam roze od M, my tez jakos specjalnie Walentynek nie obchodzimy
Aha, te lody byly na taki wczesny "obiad" , bo zurek kwasny, pyszny z reszta, wywoluje taaaka zgage, ze sobie dzis darowalam

Buzka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry