reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

witam sie ponedzialkowo!

kto jeszcze nie lubi poniedzialkow reka do gory! weekend trwa stanowczo za krotko, powinno byc 3 dni :-D

W sumie to sie melduje, bo jakos mozg mi malo pracuje, to chyba wina mgly za oknem i zmeczenia poniedzialkowego;-) i nawet nie wiem co pisac. Polozylam mloda w lozeczku bo jakas spiaca jest, ciekawe czy usnie sama:sorry:

Katiuszka ja tez robie dyniowa tak jak ty hihi :tak: dodaje jeszcze takie kosteczki chlebowe (jak to sie nazywa?:eek:) bo u nas groszku ptysiowego to nie ma na 3cim swiecie;-)

Gochson wlasnie dlatego jak sie widzi takie tragedie powinno doceniac sie to, co sie ma. Jacy silni musza byc rodzice dzieci chorych! Podziwiam takich rodzicow i trzymam za nich kciuki i za dzieciaki tez, bo one tez musza duzo zniesc dla swojego lepszego jutra. Jak bardzo bym chciala, zeby nie bylo dzieci chorych....

Wczoraj bylismy odwiedzic mala Aurore, ktora sie urodzila miesiac temu...jejuuuu, juz nie pamietalam jakie dzieci sa male zaraz po urodzeniu. Jak ja wzielam na rece to nie czulam w ogole, ze ja mam, a wazy 3,5 kg. Juz sie przyzwyczailam do mojego klocuszka hahaha. W kazdym razie u niej wykryli sepse zaraz po urodzeniu wiec zapakowali do inkubatora, antybiotyk, sondy, rurki w nosie i te sprawy. Na dodatek miala zoltaczke, bo wiadomo, nie mogla jesc bidulka. Jej mama mi powiedziala, ze byla wtedy przewkurwiona i oczywiscie zaniepokojona, no bo w koncu sepsa to nie jakas mala rzecz:crazy: i tez nie wiedzieli skad dziadostwo sie wzielo, bo ona - mama miala tampon negatywny, wiec chyba szpital nie trzyma higieny odpowiedniej, bo jeszcze 2ka innych dzieci to miala:eek::-(masakra!

Muma twoj eM zazdrosny?? wow! i dobrze! niech sie strzeze, bo ma piekna ryczaca 40tke w domu....:-D:-D:-D:-D Zeby mu nie przyszlo do glowy z toba na jazdy chodzic hihihi.

U nas we srode jest Dzien Ojca, musze cos wymyslic ciekawego dla naszego tatinka:tak:

Na razie uciekam...mam nadzieje wrocic jeszcze dzisiaj;-)

Buziole dla wszystkich i milego dnia!!
 
reklama
heeeeeejjjj

Gatto ja tam lubię każdy dzień.. a o małych (swieżo urodzonych) Dzieciach moja koleżanka mówi tak samo.. urodziła córkę jak jej syn miał 4 lata.. a Dzieci to w ogóle nie powinny chorować :-(

ja miałam eMa od piątku w domu.. to dopiero dezorganizacja czasu :baffled: ale mimo wszystko mógłby siedzieć ze mną cały czas.. Patryś jaki za Tatulkiem był.. czasami aż byłam troszkę zazdrosna :zawstydzona/y:
Od wczoraj u nas deszcze i wiatry.. brrrr taak mega jesiennie.. a ja dziś muszę wyjść po jajka.. bo jakimś dziwnym trafem wszystkie się z lodówki ewakuowały :eek: a chcę dziś zrobić ciasteczka..
 
Hej Dziewczynki,

U nas też smętny weekend, pogoda pod psem, wieje i pada i zimno brrrr
Wczoraj byłam z eMem i Olkiem w centrum handlowym bo eM chcaił jakieś porty, ostatecznie tylko bodziaki Młodemu kupiliśmy i tyle.
Julka ma nawrót choróbska, dziś znów w domku...:-(
eM cały czas sfochowany ale co tam, może ma przesilenie wiosenne. Na pocieszenie 2 najbliższe jazdy mam z kobitką, taką fajną Beatą w moim wieku jakoś - pewnie będziemy gadać jedna przez drugą:tak: Potem jeszcze mi tylko dwie jazdy z Markiem zostaną i koniec:-)

Gatto - oj fajne są takie maleńtaski, dokładnie wydaje się , że nic nie ważą:tak: Moja przyjaciółka rodzi w sierpniu już się nie mogę doczekać aż zobaczę Malutką. Rodzice obydwoje tacy ładni, pewnie będzie śliczna.

Ani@k - Twój Syneczek ma dziś imieninki ?? Wszystkiego najlepszego od Ciotki i Olusia :tak::tak: Może dostanie jakiś prezencik :-)

emenems -:-)witaj z powrotem :-) &&&&&&&&&&&&

jołasia - gdzie Ty znów zniknęłaś ?? &&&&&&&&&&&
Lecę na kawkę,
MIłego dnia !!!:-)
 
Ostatnia edycja:
Aaaaa wlasnie dzis Swietego Patryka!! wszystkiego najlepszego dla naszego Patrysia!
No on to jeszcze patronem piwoszy jest, wiec dzis wieczorkiem kazda niech sie troszke napije:tak:;-)

Ja wczoraj rano zrobilam muffinki, chyba ze 25 ich bylo, a zostalo 7:sorry: Mloda zjadla 2;-)
 
Gochson kurczę, biedny ten maluch. A dokładnie co mu jest?


Gatto boże taka maluchna i już sepsa? Masakra! Współczuję rodzicom.
No i Cri usnęła sama?

Ani@k no kiedy wrzucisz Patka focie? Ostatnio to jak był maluteńki to go pokazałaś, a teraz już pewnie ładnie siedzi, chichra się śmiesznie...

Muma to już widać koniec Twojego kursu. Pewnie już jezdzisz jak Hołowczyc.
 
Witam również poniedziałkowo


U nas też cały weekend lało i wiało, więc siedzieliśmy w domu. Dziś też bury i ponuro, ale ja siedze w pracy więc mnie to obojętne.
Wczoraj też pojechaliśmy do marketu - bo co tu robić jak tak leje. Kupiliśmy sobie z emkiem spodnie. Małemu 3 bluzeczki w H&M bo wyprzedaze były. Będą jak znalazł na lato. Powiem Wam, że jestem pod wrazeniem mojego synka. Wysłaliśmy ojca na oglądanie dzinsów a my z synkiem najpierw poszliśmy do sklepu zoologicznego. Normalnie jak w zoo - króliki, chomiki, rybnki i inne dziwne zwierzęta na których się nie znam. Mały był zachwycony. Później oglądaliśmy ciuchcie, a potem dołączyłam do taty. W sklepie był stolik z zabawkami, więc mały się bawił, a my z eMkiem przymierzaliśmy spodnie. Normalnie krzyków nie było, uciekania też nie. Potem też pojechaliśmy kupić spożywkę. Grzecznie siedział w tym wózku marketowym i zajadał biszkopty. Chyba go częściej będziemy zabierać na zakupy.


Muma zdówka dla Julki - coś ją nie chce puścić.


Patryczku ciocia za Ciebie też coś wieczorkiem chlupnie :)


Tere fere ma kardiomopatię restrykcyjną i arytmię. Serce niewydolne to inne narządy też szwankują. Tylko przeszczep bo nic się nie da zrobić.
 
Gochson o kurczę, przeszczep serduszka? Bidulek malutki.

A Adaś to już fajny jest widzę, grzeczny. My z Timkiem jakoś raz,dwa razy w tygodniu jezdzimy do marktów, galerii, zwykle jest spoko, ale czasem jak mu się nudzi to lubi pokrzyczeć trochę, no i musimy się zmywać.
 
Gochson trzymam kciuki za tego Maluszka żeby miał ten przeszczep szybciutko..

U nas zakupy są oK odkąd Oli biega bo jak zaczyna marudzić w wózku to go puszczamy 'luzem'.
Wczoraj na przykład chował się za kieckami , robił a kuku i był szczęśliwy:-)
 
Muma ja to jak go puszczę to on w nogi. Nie patrzy gdzie tylko ucieka. Wczoraj przez megafon słyszałam, że rodzice 2-letniego dziecka mają się zgłosić do informacji - wiec nie chce żyby u nas było podobnie. A jak co chwilę patrze na niego to nie umiem sie skupić na kupowaniu, no ale wczoraj mnie zaskoczył. Ogólnie Wam powiem, że coraz częściej umie się sam zabawić - fakt, że niezbyt długo to trwa, ale jednak.
 
reklama
No u nas właśnie problem w za długim jeżdżeniu wózkiem. Jak robimy przystanki przy "małpich gajach" i puszczamy Timka, pobuszuje z dzieciakami na czworaka to jest ok. Ale same zakupy nie przejdą. Musi być choć przystanek przy jakimś akwenie galeryjnym. On właśnie chciałby wyjść z wózka i sam na czworaka, ale nie puszczę go przecież. Niech nauczy się chodzić leniuszek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry