Gatto
Mama Gattinki
witam sie ponedzialkowo!
kto jeszcze nie lubi poniedzialkow reka do gory! weekend trwa stanowczo za krotko, powinno byc 3 dni
W sumie to sie melduje, bo jakos mozg mi malo pracuje, to chyba wina mgly za oknem i zmeczenia poniedzialkowego;-) i nawet nie wiem co pisac. Polozylam mloda w lozeczku bo jakas spiaca jest, ciekawe czy usnie sama
Katiuszka ja tez robie dyniowa tak jak ty hihi
dodaje jeszcze takie kosteczki chlebowe (jak to sie nazywa?
) bo u nas groszku ptysiowego to nie ma na 3cim swiecie;-)
Gochson wlasnie dlatego jak sie widzi takie tragedie powinno doceniac sie to, co sie ma. Jacy silni musza byc rodzice dzieci chorych! Podziwiam takich rodzicow i trzymam za nich kciuki i za dzieciaki tez, bo one tez musza duzo zniesc dla swojego lepszego jutra. Jak bardzo bym chciala, zeby nie bylo dzieci chorych....
Wczoraj bylismy odwiedzic mala Aurore, ktora sie urodzila miesiac temu...jejuuuu, juz nie pamietalam jakie dzieci sa male zaraz po urodzeniu. Jak ja wzielam na rece to nie czulam w ogole, ze ja mam, a wazy 3,5 kg. Juz sie przyzwyczailam do mojego klocuszka hahaha. W kazdym razie u niej wykryli sepse zaraz po urodzeniu wiec zapakowali do inkubatora, antybiotyk, sondy, rurki w nosie i te sprawy. Na dodatek miala zoltaczke, bo wiadomo, nie mogla jesc bidulka. Jej mama mi powiedziala, ze byla wtedy przewkurwiona i oczywiscie zaniepokojona, no bo w koncu sepsa to nie jakas mala rzecz
i tez nie wiedzieli skad dziadostwo sie wzielo, bo ona - mama miala tampon negatywny, wiec chyba szpital nie trzyma higieny odpowiedniej, bo jeszcze 2ka innych dzieci to miala
:-(masakra!
Muma twoj eM zazdrosny?? wow! i dobrze! niech sie strzeze, bo ma piekna ryczaca 40tke w domu....


Zeby mu nie przyszlo do glowy z toba na jazdy chodzic hihihi.
U nas we srode jest Dzien Ojca, musze cos wymyslic ciekawego dla naszego tatinka
Na razie uciekam...mam nadzieje wrocic jeszcze dzisiaj;-)
Buziole dla wszystkich i milego dnia!!
kto jeszcze nie lubi poniedzialkow reka do gory! weekend trwa stanowczo za krotko, powinno byc 3 dni

W sumie to sie melduje, bo jakos mozg mi malo pracuje, to chyba wina mgly za oknem i zmeczenia poniedzialkowego;-) i nawet nie wiem co pisac. Polozylam mloda w lozeczku bo jakas spiaca jest, ciekawe czy usnie sama

Katiuszka ja tez robie dyniowa tak jak ty hihi
dodaje jeszcze takie kosteczki chlebowe (jak to sie nazywa?
) bo u nas groszku ptysiowego to nie ma na 3cim swiecie;-)Gochson wlasnie dlatego jak sie widzi takie tragedie powinno doceniac sie to, co sie ma. Jacy silni musza byc rodzice dzieci chorych! Podziwiam takich rodzicow i trzymam za nich kciuki i za dzieciaki tez, bo one tez musza duzo zniesc dla swojego lepszego jutra. Jak bardzo bym chciala, zeby nie bylo dzieci chorych....
Wczoraj bylismy odwiedzic mala Aurore, ktora sie urodzila miesiac temu...jejuuuu, juz nie pamietalam jakie dzieci sa male zaraz po urodzeniu. Jak ja wzielam na rece to nie czulam w ogole, ze ja mam, a wazy 3,5 kg. Juz sie przyzwyczailam do mojego klocuszka hahaha. W kazdym razie u niej wykryli sepse zaraz po urodzeniu wiec zapakowali do inkubatora, antybiotyk, sondy, rurki w nosie i te sprawy. Na dodatek miala zoltaczke, bo wiadomo, nie mogla jesc bidulka. Jej mama mi powiedziala, ze byla wtedy przewkurwiona i oczywiscie zaniepokojona, no bo w koncu sepsa to nie jakas mala rzecz
i tez nie wiedzieli skad dziadostwo sie wzielo, bo ona - mama miala tampon negatywny, wiec chyba szpital nie trzyma higieny odpowiedniej, bo jeszcze 2ka innych dzieci to miala
:-(masakra!Muma twoj eM zazdrosny?? wow! i dobrze! niech sie strzeze, bo ma piekna ryczaca 40tke w domu....



Zeby mu nie przyszlo do glowy z toba na jazdy chodzic hihihi.U nas we srode jest Dzien Ojca, musze cos wymyslic ciekawego dla naszego tatinka

Na razie uciekam...mam nadzieje wrocic jeszcze dzisiaj;-)
Buziole dla wszystkich i milego dnia!!
ale mimo wszystko mógłby siedzieć ze mną cały czas.. Patryś jaki za Tatulkiem był.. czasami aż byłam troszkę zazdrosna 