kasia.natka
Fanka BB :)
ha ha zuzanka no popatrz jak cię tu ściągnęłam ;-) zaglądam co u was no i proszę jak wasza Myszka rośnie
ale co to za choróbska się was czepiają?
ale co to za choróbska się was czepiają?Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ale co to za choróbska się was czepiają?
Rano latam a to do mamy, a to do siostry , a to jakieś rzeczy pozałatwiać potem obiad i zaczynają się mecze to ja wtedy myk i śpię
I tylko patrzeć ja będzie biegać po całym domu 
Nie ma to jak integracja 

Leci dzień za dniem. My już żyjemy wyjazdem
:-) Musimy zorganizować wszystko, bo tym razem mamy zamiar ulokować się całkowiecie u siebie, a nie u teściowej. Po ostatnim roku mamy serdecznie dość takiego życia na kupie. Mimo, że nie mamy wykończone i są surowe mury to wolimy tak mieszkać niż u nich. Dlatego muszę przemyśleć co mi potrzeba, żeby jakoś funkcjonować. Ale też nie mogę dużo nakupować, bo się znowu nie zapakujemy
ehhh no ciężka sprawa...
:-) nocny wypad już chyba wszyscy widzieli
myślałam, że wkleiły te foty na mamuśki, ale gdzie tam! na dwoje profile dały no i połowa moich znajomych zalajkowała je. Na szczęście spokojnie siedzimy (że to początek to nie jest napisane;-))Wypad ogólnie fajny, choć spodziewałam się, że będzie bardziej odjazdowy, noo sądząc po spotkaniach w parku. Ale ok, fajnie było. Wróciłam do domu około 2, mało co spałam i niedziela była baaaardzo dłuuuga przez to;-):-)
a wiesz, że nie mam jeszcze tego syropu!!!! już dawno powinien dojść, eM dzwonił do brata, a oni dopiero w sobotę wysłali
kuźwa, jak nie dojdzie, to mnie chyba szlag trafi!!!! no ale to nie ich dziecko się będzie męczyć podczas podróży, to co się będą przejmować, nie?
no i fotkę byś jakąś dała, co???
wstaje już przy meblach?
:-)

jak tak, to sorrki
:-)
bardzo spadał na wadze, odwodnił się, gorączka...Jakiś lekarz rzucił, że ta gorączka to od gronkowca
na szczęście po badaniach okazało się, że żadnego gronkowca nie ma, a tempka od odwonienia. Znowu karmią go dożylnie. W połowie lipca ma mieć drugą operację, mają połączyć te jelita rozcięte i mają nadzieję, że wtedy zacznie przybierać na wadze przy normalnym karmieniu. Matkooo...taki maluszek, a tyle musi przejść...ehhh nawet mi się nic nie chce więcej pisać...:-(cieszmy się kobitki, że mamy zdrowe, radosne dzieci...a że czasem marudzą, dają popalić? wszystko minie...zdrowie najważniejsze....
dzięki Mumie:-) nawet go nie widzieliśmy jeszcze, zamówilismy i przyszło do domu jak już wróciliśmy do Anglii. Młody tez ma, pościel jest. Wszystko jest, tylko w surowych murach
Kompletnie mi to nie przeszkadza, byle być u siebie.
Mam nadzieję, że jak mu nagadałaś, to przejrzy choc trochę na oczy...ale wiesz jak to z chłopami jest...
tzn. jeśli chodzi o ten wypadek, bo ogólnie to czasem się zachowuje jakby był dobrze porąbany;-)
jak to chłop zresztą;-)ahaa i to nie jest mój mąż, a KONKUBENT 
uwielbiam to słowo
na spotkaniach mamusiek, jest tylko jedna mężatka, reszta to same konkubiny, mamy niezłą polewkę z tego. Nooo ja najstarsza konkubina, to z tym już mi niebardzo do śmiechu, ale podobno nie wyglądam na tyle ile mam, więc luzik;-):-)
a ta właścicielka tego mieszkania to jakaś dobra aparatka!!!! pilnujcie wszystkiego,żebyście nie musieli jeszcze dopłacać. Bożeee co za ludziska!!!!



A Ty działki szukaj koło mnie, jest taniej a powietrze czyste
Weźmiesz se kredyt, spędzisz 2 lata na budowie i wynajętym mieszkaniu bo stare sprzedasz od razu i gotowe !! ;-)
Jakoś go musicie niedługo zacząć przygotowywać, nie ??
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
A spotkamy się , spotkamy , to już po powrocie dogadamy się.