Cześć
Emka i jak tam Ci idzie? Napisz coś.
Zuza świetna wiadomość. Ja to myślę zawsze, że z dwójką może będzie łatwiej bo się sobą zajmą, a tak tylko mama albo tata. Nie potrafi się sam bawić.
My dziś byliśmy u kardiologa i wszystko się ładnie zrosło, więc nie wymaga dalszych kontroli i badań. Bardzo się cięszę, bo po tej sprawie z kuzynki dzieckiem wszyscy dmuchają na zimne.
Wczoraj synek wrocił od babci z mega katarem - tzn juz rano był niewyraźny i coś czułam, że nie bedzie lekko. W nocy pobudki co godzinę - ledwo żyję. Oczywiście były też wędrówki do nas do łóżka, więc ja sama teraz średnio się czuję. Póki co odciągamy katar, robimy inhalacje, no i daję Lipomal. Gorączki nie ma, ale od tego kataru kaszle i spać nie może, no a rano mi zwymiotował po śniadaniu. Teraz śpi i mam nadzieję, że chociaż z godzinkę pośpi,bo słychać jak pokasłuje co chwilkę. Oby szybko przeszło i mnie oszczędziło.