Lil kate, Maja też teraz fatalnie sypia, o czym ciągle piszę. Masz i tak dobrze, ze możesz się z mężem wymienić. U nas nie dość, ze jak karmiąca, więc muszę za każdym razem do niej wstać, to jeszcze teraz małżonek leżący z nogą w szynie, więc śpi oddzielnie. Wszystkie dodatkowe czynności jak kołysanie, głaskanie itp. też na mojej głowie. A rano do pracy. Ale przynajmniej tam mogę sobie posiedzieć, bo w domu ciagła bieganina za brzdącem Tylko, ze czasami mam tak zmęczone oczy, że nie widzę co jest na monitorze. Miejmy nadzieję, ze kiedyś z tego wyrosną.