reklama

Amniopunkcja robić czy nie?

A propo toksoplazomozy, szwagierka miała to paskudztwo. :( Straciła dwie ciąże na wczesnym etapie zanim jej wyłapli, że to to. Dostała antybiotyk, zaszła w ciążę i znowu strata. Dopiero czwarta ciąża była donoszona. :( A niby tylko w początkowym zakażeniu to niebezpieczne. U niej to było agresywne i zjadliwe. :(
 
reklama
Hej. Dziewczyny jestem już po amniopukcji. Nie taki diabeł straszny, jak go malują. Teraz najgorsze, bo czekanie na wynik. Za to z całego serca polecam dr Kosińskiego w MultiMed w Warszawie (możliwość zrobienia amnio na NFZ) - lekarz anioł z ogromną wiedzą i umiejętnościami.
 
Hej. Dziewczyny jestem już po amniopukcji. Nie taki diabeł straszny, jak go malują. Teraz najgorsze, bo czekanie na wynik. Za to z całego serca polecam dr Kosińskiego w MultiMed w Warszawie (możliwość zrobienia amnio na NFZ) - lekarz anioł z ogromną wiedzą i umiejętnościami.
Ja też mam na NFZ za tydzień. A mówili za ile wynik? Bo mi powiedzieli, że zależne od tego gdzie pójdzie, bo mają dwa laboratoria. W pierwszym jest po ok tygodniu, a w drugim po ok miesiącu. Straszna różnica... Lepiej gdybym wiedziała po tygodniu.
 
Ja też mam na NFZ za tydzień. A mówili za ile wynik? Bo mi powiedzieli, że zależne od tego gdzie pójdzie, bo mają dwa laboratoria. W pierwszym jest po ok tygodniu, a w drugim po ok miesiącu. Straszna różnica... Lepiej gdybym wiedziała po tygodniu.
Mi mówili, że na wynik się czeka od 2 do 3 tygodni i ze jak tylko będzie gotowy, to do mnie zadzwonią. Ja dodatkowo wykupiłam sobie fisha, więc liczę na to, że po weekendzie do mnie zadzwonią. Też będziesz u dr Kosinskiego?
 
A co Ci powiedział odnośnie amniopunkcji?
Mówił o ryzyku. Podczas amniopunkcji cały czas mówi co robi. No i ze nie ma żadnych badań i dowodów na to, że jak się leży plackiem po amnio, to uniknie się poronienia. Jak ma się poronic to sie poroni, a po amniopukcji można normalnie funkcjonować - to tak moimi słowami, bo lekarz mówił to delikatniej Tak czy inaczej ja się boję trochę podnosić synka, poza tym zyje normalnie, tak jak i przed zabiegiem.
Mówił też, że po amniopukcji można odczuwac lekki ból, że mogą wystąpić plamienia i ze to normalne, żeby się tym nie stresować. Natomiast jeśli ból będzie silny lub zamiast plamien będzie krwawienie, to trzeba się zgłosić do szpitala.
Ja byłam tam w bardzo silnych emocjach, więc mogłam o czymś zapomnieć. Jak tylko sobie przypomnę, to dopisze.
 
Mówił o ryzyku. Podczas amniopunkcji cały czas mówi co robi. No i ze nie ma żadnych badań i dowodów na to, że jak się leży plackiem po amnio, to uniknie się poronienia. Jak ma się poronic to sie poroni, a po amniopukcji można normalnie funkcjonować - to tak moimi słowami, bo lekarz mówił to delikatniej Tak czy inaczej ja się boję trochę podnosić synka, poza tym zyje normalnie, tak jak i przed zabiegiem.
Mówił też, że po amniopukcji można odczuwac lekki ból, że mogą wystąpić plamienia i ze to normalne, żeby się tym nie stresować. Natomiast jeśli ból będzie silny lub zamiast plamien będzie krwawienie, to trzeba się zgłosić do szpitala.
Ja byłam tam w bardzo silnych emocjach, więc mogłam o czymś zapomnieć. Jak tylko sobie przypomnę, to dopisze.

A powiedział Ci ile czasu trwa ryzyko po amniopunkcji?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry