Cilest w ogóle już od dawna jest zakazany w wielu krajach ze względu na zbyt obciążający organizm skład, są masakrycznie napakowane hormonami, ja też strasznie się po nich czułam, ale przez miesiąc musiałam je brać, bo jedynie one mają taką końską dawkę hormonów, które były w stanie zlikwidować torbielkę, która mi się na jajniku zrobiła (pęcherzyk się uwolnił i zamiast wędrować jajowodem, nie odczepił się od jajnika i na nim rósł, miałam do wyboru, Cilest albo laparoskopia...) po Cileście strasznie długo dochodziłam normy jesli chodzi o cykle, bóle żołądka, wymioty, migreny i kiepskie wyniki prób wątrobowych...
Co więcej rzadko który gin robi podstawowy wywiad z pacjentkami przed przepisaniem pigułek, a każde jedne w połączeniu np. z paleniem papierosów mogą być śmiertelną pułapką, szczególnie, jeśli zawierają dużą dawkę hormonów, jak własnie Cilest. Ja szczęsliwie trafiłam na bardzo mądrego ginekologa, zawsze miałam idealnie dobraną hormonalną antykoncepcję, a brałam różne pigułki, nigdy nie było medoty prób i błędów, żebym się po czymś źle czuła, czy coś w tym stylu. I co pół roku miałam skierowanie na podstawowe badania, które powinna wykonać kobieta przyjmująca hormonalną antykoncepcję.