• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Bardzo Nurtujące Problemy

Moja ma taka plame na brodzie...czasami od sliny robi sie to wrecz czerwone...Wyglada jak pisze Sumka...cos jakby takie grudki...
A na nogach ma takie suche i szorstke plamy...I to jest ...egzema...Mamy na to masc i zawsze po niej to znika...ale nie zawsze systematycznie marujemy i wraca...
 
reklama
Sumko, Wojciaszkowi robią się tylko takie zaognione grudki pod ustami, jak się ślini przy kolejnych zębach. Potem znika, więc to chyba coś innego.
 
Hmmm.... u nas podobnie jak u Noemi jest plama pod bródką od śliny. Czasem schodzi, czasem jest na tyle mocna, że trzeba smarować kremem z antybiotykiem.
 
u nas naokoło ust tez krostki, czasem bledną, czasem się zaogniają. Już kilka maści stosowaliśmy ale schodzi tylko na czas stosowania maści, potem od nowa- chyba trzeba się z tym pogodzić dopóki slinienie jest :(
 
Dziewczyny jak to jest u Was z myciem zebow???Moja Ptysia nie da sobie myc zebow szczoteczka dla dzieci za chiny...Nawet jej do reki nie chce brac...Myje jej normalna szczotka jak nasza mo nie ma innej rady:no:
 
Moja Sandra też za bardzo nie pozwoli sobie umyć zębów ma taką szczoteczkę typową dla dzieci no chyba że sama myje ale co to za mycie

A ja tak z innej beczki. Mam pytanie do Patrycji i Rusałki o to jak wasze niunie zniosły przekłuwanie uszu. Moja mała dostała na chrzest od chrzestnej śliczne maleńkie takie najwyżej do 5-6 lat kolczyki a ja mam straszny problem z tym przekłuciem bo nie moge się zdecydować. Widze że chrzestna troche zawiedziona że jej teraz na roczek nie przekłułam no ale cóż jak ja się bojeeeeeee......... :eek: Może inne dziewczyny też mi coś powiedzą może słyszały coś? mnie najbardziej chodzi o to jak to się goi czy boli :dull::szok:czy dzieci szarpały za kolczyki
och tak naprawdę to mi wcale nie zależy ale kolczyki naprawdę sliczne :sick:przed innymi bym się nie wywnętrzała ale przed wami przecież mogę ;-)
 
Kakaw ja robilam gdy mloda miala pol roczku...Jak dla mnie to byl najlepszy czas bo nie kumala ze ma cos w uszach...Goilo sie bardzo pieknie,codziennie przez tydzien musialam przemywac woda utleniona a po tygodniu zaczac kolczykami krecic...Po dwoch bylo juz wszystko slicznie zagojone...Taki zabieg wogole nie boli bo to ulamek sekundy i kolczyk juz siedzi w uszku...tylko ten huk mPtysie przestraszyl i sie rozplakala...ale dostala smoka i bylo oki...Mysle Kakaw ze to tak momalu ostatni dzwonek zeby poddac takiemu zabiegowi niunie...Pozniej Sandrunia bedzie bardziej swiadoma cos ie dzieje i bedziesz miala problem...Powodzenia i nie ma sie co bac....
No i kolczyki polecam wziac te najmiejsze...
 
No dzięki Pati trochę mnie uspokoiłaś i może przekonałaś. Ja byłam z mała w sobotę przed gabinetem kosmetycznym bo unas na osiedlu tu właśnie przekłuwają uszy i zrezygnowałam jak zobaczyłam
Twoja też miała przekłuwane takimi kolczykami na wkrętki :szok:
Ja np nie zabardzo mogę we wkętkach spać bo mi przeszkadzają a co dopiero taki maluch :no: póżniej po 3 tygodniach możemy włożyć swoje kolczyki a mamy takie ni to kółeczka maciupeńkie z cyrkoniami ale zapinane na zameczek nie wkrętkę :eek:
 
reklama
Pati, u nas od jakiś 2-3 tygodni nie ma problemu z myciem zębów. Wojtek nie jest jakiś szczególnie chętny na te zabiegi, ale się nie wyrywa. Oby tak dalej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry